tomekb napisał(a):
mam mapy z 1819 roku które były systematycznie aktualizowane do 1880 roku, mam tez kilka kopii z nich zrobionych na ktorych uwiadacznia się tylko stan z 1880 roku, bez iformowania że podkład pchodzi z 1819 roku Jak wy to sobie wyobrazacie że a każdym razem od nowa odkrywano amerykę ? - aktualizacja mapy polegała na inwentaryzacji stanu faktycznego i pozostawieniu tylko tego co istnieje lub ma wpływ na eksploatację, zabudowę itp itd
Messtischblatty i wiele innych map tak właśnie były robione - nie ma dziś problemów z dotarciem do arkuszy wydawanych w różnych latach. Jest to nawet opisane na dole mapy - aktualizacja w tym i w tym roku na podstawie takiego a takiego podkładu. Ale map górniczych w takiej formie sprzed 1901 roku nie widziałem. Jeśli Ty widziałeś - daj znać, gdzie, bo to perełka.
Wydaje mi się, że Flötzkarte des Oberschlesischen Steinkohlenbeckens z lat 1901-1903 jest pierwszą tak wydaną mapą. Na identycznym podkładzie została zrobiona w latach 1911-1912 Karte des Oberschlesischen Erzbergbaues (ta sama matryca tła). Nie wątpię, że Flözkarte des Oberschlesischen Steinkohlenbeckens z 1930 nie była robiona od nowa, tylko aktualizowana. Była jeszcze Topographie zur Flötzkarte des Oberschlesischen Steinkohlenbeckens (co najmniej dwa wydania) i kilka innych.
Co prawda tak chwalę dokładność tych map, ale i na nich zdarzały się błędy, czasem wręcz kuriozalne. Przykładowo - schemat Preussengrube, późniejszej KWK Miechowice. Na mapie z 1902 roku widać trzy szyby i tory kolejowe doprowadzone do wszystkich trzech.
[ img ]
Zostało to później powtórzone nawet na mapie rud z 1911 roku (sic!). Dowodzi to, że w kwestii innej niż górnictwo rud ta mapa nie była w ogóle zaktualizowana (stąd niepowiększony dom dziadków
mkowola). Natomiast mapa z 1930 roku już prostuje ten koszmarny błąd.
[ img ]
Nie wiem, z czego się to wzięło - może, jako że Preussengrube "startowała" krótko przed wydaniem mapy, przekazano Urzędowi Górniczemu plan, jak kopalnia będzie wyglądała i odstąpiono później od głębienia jednego szybu. W każdym razie wyszedł wiel-błąd.
Nie zmienia to faktu, że na tych mapach przepracowałem w terenie setki godzin i nie mogłem nadziwić się ich dokładności.