Teraz jest sobota, 11 kwietnia 2026, 09:25

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2009, 13:55 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 1 sierpnia 2005, 17:02
Posty: 1313
Lokalizacja: Szczecin
walligator napisał(a):
J(w towarzystwie psa)

Polecam pałkę teleskopową i gaz...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2009, 13:56 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 22:51
Posty: 678
PREM napisał(a):
A ile było niemiłych przygód z :cop w tle i na horyzoncie?
Sporo jhest różnych mniej lub bardziej egzotycznych opisów ,,zatrzymań" etc. w trakcie poszukiwań a tak naprawdę kto miał przyjemność/nieprzyjemność z funkcjonariuszami różnych formacji???


Jako że mieszkam w terenie przygranicznym to miałem spotkania z SG. Jednak bez ekscesów, w mojej okolicy wszelkie służby już się do nas przyzwyczaiły. ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Ależ mi gość ciśnienie podniósł!!
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2009, 14:26 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): środa, 23 lutego 2005, 22:46
Posty: 229
Lokalizacja: Ruda Śląska
Argo napisał(a):
enki napisał(a):
Witam. Chodziłem w sobotę na niewielkim poletku pod lasem. Przystanął starszy pan na rowerze. Obserwował mnie przez paręnascie minut. zapytał co robię, więc bardzo grzecznie odpowiedziałem. W pewnej chwili zawolał do mnie z taką ironią w głosie cytat:" niech pan przestanie sapera udawać" i odjechał. Przyznam się, że tak mnie to okreslenie zabolało jak jeszcze nigdy inne. Przecież ja nikogo nie udaje. Czy Wam tez zdażyło się usłyszeć coś co tak zabolało. pozdr.


Całym moim komentarzem w tej sytuacji pewnie byłoby wzruszenie ramion, idioci i frustraci trafiają sie wszędzie ..... naprawdę szkoda sobie takimi pierdołami głowę zawracać.


Zdecydowanie podpisuje się pod tym....Chyba każdemu z nas podobna sytuacja się zdarzyła.Całkiem niedawno jeden rolnik wyskoczył do mnie z śrubokretem w dłoni i do mnie.. po małej wymianie zdań kulturalnej ten sam Pan nie tylko już nie miał nic przeciwko mojej osobie na jego polu a jeszcze pokazał mi miejsce gdzie sam kiedyś monetkę znalazł.Wniosek- nie warto wojować z takimi,starać się dogadać a jak się nie da(bo wiadomo i tak bywa)to stracić się z miejsca i tyle.Jeśli ktoś nam przy tym troszkę brzydkich słów powie trudno-ryzyko zawodowe naszego hobby :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2009, 15:57 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 9 października 2006, 10:53
Posty: 1489
Lokalizacja: Błękitna Planeta
spider10.5 napisał(a):
"No jak pan nie jest stąd skoro chodzi pan po polu i robi opryski" :jump . Chwile później nim zdążyłem coś odpowiedzieć owa pani ze zmieszaną miną szybko do auta i odjechała ;)


Może Miałeś rozpięty rozporek i chodziło jej o inne "opryski"... :hahaha :rotfl

Samym Olejkiem :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2009, 21:07 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): piątek, 27 października 2006, 11:52
Posty: 425
Lokalizacja: Płd. wsch. Małopolska
To i ja coś dodam od siebie... Miałem już sporo spotkań z miejscowymi autochtonami w miejscach, gdzie kopałem, i zawsze kończyło się na miłej pogawędce... ;) i czasami wskazówkami, gdzie są ciekawe miejsca :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2009, 22:29 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): czwartek, 10 stycznia 2008, 12:10
Posty: 875
niecały rok temu jakaś pani wyprosiła nas (trzech facetów, 2 z wykrywkami, 1 ze szpadelkiem) z pola, grzecznie, ale stanowczo.. trochę żal było, bo zdążyliśmy poznać teren jako potencjalnie bogaty, możliwe że tamtędy przebiegały drogi wycofywania się polskich piechurów w '39.. ale kilka dni później kolega przeczesał teren wczesnym rankiem, gdy jeszcze okolica spała.. efektów nie znam..


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 10 lutego 2009, 23:21 
Offline
Sierżant
Sierżant

Dołączył(a): sobota, 24 marca 2007, 16:16
Posty: 63
Lokalizacja: L-no
Raz gdy chodziłem sobie po ugorku, zauważyłem gościa który jechał traktorem.Traktorzysta a jakże zatrzymał sie i wali do mnie.
Aha myślę sobie będzie jazda ,gdy już dotarł do mnie zaczyna temat.Że on z synem ma dwie wykrywki i też chodzi, ale on nie bardzo ma czas i bardziej syn chodzi.
Oddech co prawda miał wczorajszy ale miły gościu powiedział gdzie ma inne pola i co znalazł
Może kolega z forum :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 11 lutego 2009, 00:02 
Offline
Szeregowy
Szeregowy

Dołączył(a): niedziela, 6 kwietnia 2008, 23:26
Posty: 9
To i ja opowiem historię prawdziwą.
Chodzimy we trójkę po polu bez pozwolenia właściciela (kawałek do wsi było), może po godzinie jedzie w naszą stronę ciągnik.
Mamy nadzieję, że nie do nas. Płonne nadzieje, gospodarz z ciągnika i prosto do nas. Nooo zaraz się zacznie...panowie widzę, że z wykrywaczami chodzicie, zgubiłem przy orce łańcuch pomożecie znaleźć. Uch ulżyło. Pomogliśmy, znależliśmy, dostaliśmy pozwolenie na dalsze spacerowanie po jego polach. :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 11 lutego 2009, 08:33 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): czwartek, 26 maja 2005, 10:01
Posty: 701
Lokalizacja: gdzie chcę
Ja też mam ciekawą historię. Kiedyś chodziłem po bezludnej wyspie z wykrywaczem, patrzę, a tu na kamieniu siedzi 20-letnia babcia. Jak mnie zobaczyła, wbiegła na drzewo, z którego spadły pietruszki.

Słuchajcie, najczęściej się kogoś spotyka na wypadach, historii każdy z nas ma po kilkaset. Czy warto sobie zawracać tym głowę? Chyba, że ktoś ma naprawdę jakieś ekstremalne!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 11 lutego 2009, 13:46 
Offline
Sierżant Sztabowy
Sierżant Sztabowy

Dołączył(a): niedziela, 13 lipca 2008, 12:42
Posty: 86
Lokalizacja: lubelskie
A ja akurat lubię sobie poczytać takie historyjki, jak ktoś nie lubi to nie musi czytać :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Pietruchy
PostNapisane: środa, 11 lutego 2009, 14:50 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): wtorek, 6 stycznia 2009, 11:58
Posty: 176
Lokalizacja: Silesia
Cytuj:
Ja też mam ciekawą historię. Kiedyś chodziłem po bezludnej wyspie z wykrywaczem, patrzę, a tu na kamieniu siedzi 20-letnia babcia. Jak mnie zobaczyła, wbiegła na drzewo, z którego spadły pietruszki.


Nie no ja to w te pietruszki nieuwierze, ale jak baba na drzewo uciekala juz mi sie zdarzylo oglądać :P

Każdy miał historyjki ,ja na razie unikam niebezpieczeństw związanych z policją jak widze że ktos obserwuje i dzwoni to ide w las szukać a nie otwarte przestrzenie juz raz tak pouśmiechałem sie do panów w niebieskim zzakrzaka. Innym razem grupka dresików zza podobnego kraczka sie mi przygladała , 2 km od cywilizacji... Co ja tam robiłem wiem ,co oni moge sie tylko domyslać . Akurat byłem z 3 letnim synkiem na spacerko wykopkach wiec polazłem w ich strone <bo> . W jednej rece saperka w 2giej raczka mojego bodyguarda. Może jakbym był sam by było ciekawiej, może sie tylko przywitać chcieli . Moim zdaniem bez paranoi trzeba obserwowac otoczenie i do każdego z usmiechem :) i z saperką pod ręką :D


Ostatnio edytowano środa, 11 lutego 2009, 22:55 przez Christophoros, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 11 lutego 2009, 21:29 
Offline
Starszy Sierżant
Starszy Sierżant

Dołączył(a): sobota, 27 maja 2006, 13:16
Posty: 74
Lokalizacja: UK Kidderminster
No i ja tez coś dorzuce
Chodze sobie po polu (przeorane , wybronowane, równe jak lustro)a tu nagle jakiś starszy facet z pieskiem :)
zaczyna bluzgać ze niby ja to po zasianym polu chodze i jak sie nie wstydze - to tak jakbym wszedł komuś do ogródka i zaczął grządki rozrzebywać.
Wiec grzecznie odpowiadam że mam pozwolenie i pole nie jest zasiane.
A on znów na mnie, wiec kródka piłka z kolesiem -ze nie ma tu żadnej ścieszki po ktorej może chodzic i
nie ma pozwolenia wejść na pole, wiec niech sam spier.... Poczym koleś sie obruszył i poszedł, a ja dalej kopałem sobie guziczki.

P.S. W Angli są tak zwane "Footpath", ścieszki,szlaki wyznaczone do legalnego poruszania (tylko i wyłacznie pieszo) sie na przywatnej ziemi.

W Polsce pamietam ze zaczepiła mnie "babulinka" chyba 80 dych na karku miała, zaczeła mnie przepraszać, nazwała mnie leśniczym i powiedzała ze ona to tylko chrust zbiera.
Żal mi się jej zrobieło wiec mowie ze nie jestem leśniczym, tłumacze co robie i jesli o mnie chodzi to nawet moze sobe cały las do domciu zabrać,opowiedziała o snajperze siedzącym na drzewie,
poczym uśmiechneła sie i poszła zbierać dalej.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Ależ mi gość ciśnienie podniósł!!
PostNapisane: środa, 11 lutego 2009, 21:40 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): środa, 28 września 2005, 13:49
Posty: 2401
Lokalizacja: Arschbackenhausen
Witam, pozdrawiam

enki napisał(a):
Witam. Chodziłem w sobotę na niewielkim poletku pod lasem. Przystanął starszy pan na rowerze. Obserwował mnie przez paręnascie minut. zapytał co robię, więc bardzo grzecznie odpowiedziałem. W pewnej chwili zawolał do mnie z taką ironią w głosie cytat:" niech pan przestanie sapera udawać" i odjechał. Przyznam się, że tak mnie to okreslenie zabolało jak jeszcze nigdy inne. Przecież ja nikogo nie udaje. Czy Wam tez zdażyło się usłyszeć coś co tak zabolało. pozdr.


No to widze, ze bardzo obrazliwy nick sobie wybralem ;)

W roku 2007 w okolicy miasteczka G. na "zlocie" zorganizowanym przeze mnie "przylapal" nas wlasciciel pola, na ktorym wlasnie panoszylismy sie (po zniwach) i uprzejmie poinformowal, ze "tam w lesie artyleria stala i jako mlodzi chlopcy bawili sie pozostalosciami ... " ... no coz ... fantow nie znalezlismy :( .
Jednak innego dnia bedac na innym polu wzbudzilismy zainteresowanie "kogos" , kto naslal :cop na nas ... przyjechali, zapytali (z usmiechem na twarzy) czy obraczek szukamy, pogadalismy dosc luzno i wesolo, podali nam wrecz namiary na pewien akwen stanowiacy dobra miejscowke i ... pojechali w sina dal.
Bodajze Renald lub JMS zalowal wrecz, ze nie zrobilismy sobie fotek z mundurowymi i wykrywkami.
Zalezy od nastroju i pogody :drap jak nas widza i na kogo trafiamy :nicnie

Pozdrawiam - Piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 12 lutego 2009, 12:17 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): poniedziałek, 18 grudnia 2006, 14:28
Posty: 634
Tak piesek to nieodłączny element przy boku każdego rolnika, sam miałem kilkanaście takich spotkań, które prawie zawsze kończyły się w spokojnej atmosferze, choć raz to rolnik zachował się jak wściekły pies i niebardzo dał mi dojść do słowa, na moje tłumaczenia i prośbę reagował jakby zerwał się z łańcucha. W sumie jednak to jedną z lepszych miejscówek wskazał mi właśnie rolnik. Reszta osób postronnych zwykle patrzy się na mnie podczas poszukiwań jak na kosmitę lub odwrotnie udaje że mnie nie widzi.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 12 lutego 2009, 13:20 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): piątek, 5 maja 2006, 11:32
Posty: 171
Lokalizacja: Podlasie - Puszcza Knyszyńska
Witam. Wątek fajnie się rozwinął, wiec i ja coś dorzucę:). Rzecz działa się akurat przed światami Bożego Narodzenia, pogoda jeszcze sprzyjała wypadom więc chętnie skorzystałem z tej okazji i wybrałem się na mały spacerek z wykrywką po lasie. Jakoś mi nie szło, więc postanowiłem się przemieścić do innej części lasu skrótem przez młody zagajnik świerkowy. Przedzieram się więc przez gęstwinę, wychodzę na drogę i widzę Szanownego Pana Podleśniczego z bronią w rękach pędzącego w moja stronę. Zamarłem w totalnym szoku :). Na szczęście za chwilę atmosfera opadła do znośnego poziomu i jak się okazało później zostałem wzięty za jednego z grasujących w okolicy złodziei choinek na świąteczne drzewka. Pośmieliśmy się chwilę i pogadaliśmy. Podleśniczy podpowiedział z dziwnie podejrzanym wyrazem twarzy, gdzie lepiej szukać i jakie monetki "przypadkiem" tam znajdywał. Przy okazji pozdrawiam, bo coś czuję, że może tu czasem zaglądać - przypadkiem oczywiście ;).
snorll :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL