Teraz jest niedziela, 25 stycznia 2026, 10:15

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Regulamin działu


Kliknij, aby przejrzeć regulamin



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 8 maja 2009, 08:43 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): czwartek, 28 listopada 2002, 01:00
Posty: 1278
Lokalizacja: Kraków
Cytuj:
W takiej sytuacji wystarczyła ci jedynie zgoda własciciela terenu

A poco jakakolwiek inna zgoda? Przecież obecnie konserwator wydaje zgodę nie na podstawie analizy przygotowania merytorycznego poszukiwacza ani tym podobnych ale jest to wyłącznie decyzja uznaniowa. To do poszukiwacza powinno należeć dbanie o to, żeby przypadkiem nie wejść na stanowisko archeologiczne. To poszukiwacz powinien być zobowiązany do przeprowadzenia kwerendy przed poszukiwaniami. A wchodzenie na stanowiska (nie przebadane) surowo i przykładnie karane. I nie ma tłumaczenia "nie wiedziałem, że tu jest stanowisko".
Pozdrawiam.

P.S. Dyskusja stara ale trzeba trąbić i rozmawiać o tym bez ustanku. Wtedy nikomu nie będzie się wydawało że problemu nie ma.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 8 maja 2009, 10:50 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
asdic321 napisał(a):
....
Najlepiej byloby, tak jak pisales, przeprowadzic pelne badania, niemniej jak sobie wyobrazasz "dorazne" (w znaczeniu interwencyjne) przekopanie 20 hektarow portu i osady - w dodatku przy zalozeniach metodycznych jakie opisal wyzej MrIJ? Pomijajac juz ze trwajace w Truso od ponad cwierc wieku regularne wykopaliska jakos nikogo nie zniechecily i nie odstraszyly od rabunku (a moze wrecz przeciwnie!)? Czy zatem z chwila ogloszenia ze przekopie sie caly ten teren kradzieze ustana? Czy moze ustana dopiero za jakies 10 lat, kiedy zakonczy sie ta hipotetyczna kampania i nic juz nie pozostanie do znalezienia? Bo mnie sie wydaje ze jednak to drugie :)
...


Bezwzględnie masz rację ale ta racja oznacza że mówimy o ochronie dziedzictwa jak o czymś co właściwie nie istnieje i niefunkcjonuje a wydaje się na to kupę kasy z podatków. I tak w rzeczywistości jest. Pieniądze ministerialne lecą wyłącznie na kościoły a reszta gnije bądź jest rozkradana. Powiem Ci że bez problemu wyobrażam sobie przebadanie 20 ha osady bo uczestniczyłem za granicą w badaniach na których przekopane zostało circa 2 ha ale miasta (głębokość nawarstwień minimum 4 metry). I wszystko ręcznie szpachelkami. Da się to zrobić u naszych sąsiadów więc dałoby się i u nas ale lepiej remontować kościoły.
Jest przecież jeszcze monitoring, firmy ochroniarskie itp ... wiadomo że to jest drogie ale też bez przesady.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 8 maja 2009, 11:03 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
mab1978 napisał(a):
McKane, mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę co Twoja wypowiedź sugeruje...
Moja wiedza nie jest "martwiąca"... Wręcz przeciwnie. Lubie wiedzieć co w trawie piszczy a nie funkcjonować w wyimaginowanej rzeczywistości.
Informacje o tym co się dzieje w terenie pochodzą z dobrych źródeł... między innymi od konserwatorów i archeologów działających w różnych stronach naszego pięknego kraju.
Na szczęście są to ludzie, którzy więcej czasu spędzają w terenie a nie przed monitorem i ich horyzonty sięgają dalej i szerzej niż "harmonogram stacjonarnych badań".
Nie mam ochoty odbijać piłeczki i odpowiadać na Twoje zaczepki i insynuacje... Po prostu do pewnego poziomu się nie zniżam.


Zaczynasz od zaczepek i insynuacji po czym widząc odbitą w podobny sposób piłeczkę strzelasz focha. Nie znasz mnie osobiście ale po 3 zdaniach masz już pełną wiedzę na temat mojej osoby, wykonywanej przeze mnie pracy i poglądów. Postąpiłem podobnie jak Ty (absurdalnie oczywiście ale skoro Tobie to nie przeszkadzało to czemu ma przeszkadzać mnie) i nagle okazało się że taka postawa jest już nie na poziomie.

Jak masz do mnie jakieś prywatne uwagi, sądzisz że za mało czasu spędzam w terenie bądź prezentuje zbyt niski poziom jak na to forum możesz zawsze napisać na PW chętnie na wszystkie wątpliwości odpowiem.

Zastanawia mnie tylko jedna rzecz ... jak ktoś kto spędza dużo czasu w terenie z archeologami i konserwatorami może nabijać się ze stacjonarnych badań archeologicznych ? Przecież to jest poza nadzorami i AZP jedyna forma badań jaką możemy prowadzić ... nie ma już innej. Ba patrząc od strony prawnej to i nadzór zalicza się do badań.

Tak czy inaczej czytając to co napisał Piotr wypada mi się cieszyć że jesteś jakby nie było po tej dobrej stronie.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 8 maja 2009, 12:00 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): czwartek, 27 czerwca 2002, 00:00
Posty: 508
Lokalizacja: Warszawa
McKane, bądź tak dobry i wskaż fragmenty moich wypowiedzi z zaczepkami, insynuacjami i nabijaniem się z badań stacjonarnych?
Nie mam żadnych prywatnych uwag i nie mam zamiaru niczego wyjasniać bo i po co?
Po prostu rozbawiło mnie Twoje "odkrywcze" stwierdzenie o szabrowaniu na Truso i zdziwił brak wiedzy o tym co się dzieje w terenie.
Jeśli chodzi o wielkopowierzchniowe badania stacjonarne to chyba wiesz lepiej ode mnie, ze jest to w naszych realiach niewykonalne... Przynajmniej w tym momencie.
Nie ma priorytetu 4, nie ma kasy... i trzeba robić co się da... a uwierz mi... da się i to niemało.
Dwa lata temu wpadliśmy na pewien pomysł. Dzięki zaufaniu kierownika badań(na które sobie ciężko zapracowaliśmy przez ostatnie dwa sezony) w zeszłym roku udało się zrealizować pewien pilotażowy projekt.
Stanowisko rabowane od lat... podrecznikowe, "rzygające" olbrzymia ilością zabytków, których nie powstydziłoby się żadne muzeum w Europie czy na Świecie.
Efekty były na tyle zadowalające, ze w tym roku bedziemy robic to samo tylko na dużo większą skalę.
Za własne pieniądze, własnymi siłami i pro publico bono.
Wszyscy są bardzo zadowoleni... konserwator bo chroni i nie wydaje złotówki, muzeum bo pozyskuje rewelacyjne eksponaty, kierownik badań bo ma bezinteresowną pomoc a my... satysfakcję z możliwości poszukiwań w tak ciekawym miejscu i możliwość odkrywania rewelacyjnej klasy zabytków.
Wilk syty i owca cała...
Da się? Tak, przy odrobinie dobrej woli i zaangażowania.
To jeden z kilku projektów na ten sezon ale chyba największy logistycznie.
Zawsze stoję po dobrej stronie i kieruję się zdrowym rozsądkiem... a "świadectwo moralności" mogą mi wystawiać osoby, z którymi pracowałem w terenie i przegadałem godziny na temat ochorony dziedzictwa, szabru na na wielką skalę, ucywilizowania poszukiwań i mozliwości współpracy hobbystów z zawodowcmi.

Na tym kończę swój przydługi wywód :666

Pozdrawiam, mab1978.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL