|
i widzę, że rozmowa już zeszła na właściwą drogę :)
dokłanie tak jak wspomnieliście (w ostatnich 3 postach). Tak mi teraz przyszło do głow żeby odwiedzić jeszcze jeden cmentarz w opuszczonej wiosce, przejść się zapoznać, pozwiedzać. kurcze SAMA wioska to by dopiero była miejscówka, położona nad rzeką, kawałek do lasu - ale parę lat temu wykupił to wszytko dziany koleś i z tego co wiem domy zostały zburzone - swoją drogą ciekawe czy podczas prac, robotnicy coś znaleźli? no nic trudno wioski nie ma, ale cmentarz nadal jest - więc spacer obowiązkowy.
(dla moralizatorów, chciałbym podkreśli że NIE POSIADAM (jeszcze) WYKRYWACZA),żeby się tu nie zaroiło za chwilę od postów z cyklu hiena cmenarna i cham ;)
|