|
Wiesz...Ja na starość zaczynam wypełniać luki których nie zapełniłem w młodości. Nuranie jest jednym z tematów. Bo robię też inne :) I tak Ci powiem że nie ma w sumie pasji, która nie jest rozwojowa finansowo,hehe. Co by nie wziąć , to zawsze koszty rosnące...Chce się lepszy sprzęt,chce się więcej, nowszy, ciekawszy...Błędne koło. Przy nurkowaniu podobnie. Ale zapewniam Cię że zacząć można całkiem przyzwoitą kwotą. 2-3 tyś. I już można nurać. :D A potem jak bakcyla się połknie, to można sprzęt dowartościowywać. Nawet dziesiątki tysięcy. :lol: Ale to duuuużo poźniej. Na początek proponuję w jednej z baz zrobić sobie intro. To takie próbne nurkowanie. koszt k 100-200 zł Dostajesz pełny sprzęt, krótkie szkolenie, i plum do wody. Oczywiście z instruktorem. I jak po takim teście złapiesz zajawkę to wtedy kurs i prawdziwe życie nurka (czytaj:bajka :) ) A zakupy typu sprężarka, to ulalala , albo jeszcze później. Koszt 5-7 tyś. Relacja przydatność-opłacalność=bardzo kiepsko. Nabicie butli to wydatek 15-20 zł. :D Jeżeli jakiejś wiedzy potrzebujecie odnośnie nurania, czy stania się płetwonurkiem, to chętnie, co wiem , to powiem. Ale jak już mówiłem:warto, warto, warto, warto, warto, war..... :za
|