|
Wykonałem taki uproszczony test widoczności z terenu gajówki w kierunku najwyższego wzniesienia pod Pobyłkowem. Gajówka jest położona w terenie obniżonym. Najwyższe wzniesienie pod Pobyłkowem jest wyższe o 40 metrów ale batalia, którą widziano, mogła się rozegrać ewentualnie tylko przed lasem. Ten brzeg lasu jest wyższy od terenu gajówki już tylko o 30 metrów. Do tego punktu poprowadziłem dwie linie (przerywane). Dolna - z poziomu podwórza, i wyższa od niej - z ewentualnej kalenicy stodoły której wysokość przyjąłem jako 6 metrów. Z rysunku wynika, że jest niemożliwe aby widzieli to starcie w kierunku wschodnim. Pierwszy las na tym kierunku to wielooddziałowa rozległa połać która niewątpliwie zawierała w sobie starsze drzewostany mogące osiągać np. 20 metrów wysokości. Poza tym znaczna odległość - około 3,5 km. Pozostaje zatem wzniesienie 110 pod Wólką Zaleską - wówczas nie zasłonięte - znajdujące się w odległości niecałych 2 km a przewyższające podwórze gajówki o 15 metrów.. Z takiej odległości to chyba i odgłosy walki było słychać. O tym że widzieli to zdarzenie z podwórka to jestem przekonany bo było to powtarzane przez matkę wielokrotnie. Po bitwie bolszewicy wieźli swoich rannych drogą obok gajówki. Moja matka chyba tego nie oglądała ze względu na drastyczność ale babka była przy drodze i mówiła, że jeden młody, ranny ciężko w brzuch, powtarzał po rosyjsku "Matko, moja matko, ja już Ciebie nie zobaczę". No w tym czasie młodszy brat mojej matki umierał na gangrenę po zranieniu nogi w bitwie z bolszewikami pod Bełzem. Oczywiście ci ranni nie musieli pochodzić z obserwowanego starcia. A w którą stronę ich wieźli to nigdy moja matka nie mówiła. Prawdopodobnie w kierunku Serocka.
Zgłaszając ten temat dość lekkomyślnie nie wziąłem pod uwagę zmian w krajobrazie w ciągu tych 90 lat. A powinienem. Tu na tym forum zamieściłem nawet zdjęcia z Ławskiej Góry z 1944 r. i obecnie. Jeszcze na początku lat 70. ub. wieku roztaczał się z tego punktu rozległy i daleki widok. Ktoś kto tylko zna stan obecny może nawet nie przypuszczać, że był to chyba najładniejszy punkt widokowy w Puszczy. No ale grunty wsi Ławy zostały wykupione i intensywnie zalesione. Obecnie w Kampinoskim PN już tak się usilnie nie dąży do zasłaniania otwartych przestrzeni.
|