Teraz jest środa, 1 kwietnia 2026, 10:33

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Regulamin działu


Kliknij, aby przejrzeć regulamin



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Muzeum Broni Pancernej nękane donosami
PostNapisane: niedziela, 23 października 2011, 18:14 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): niedziela, 12 października 2003, 02:31
Posty: 1150
Lokalizacja: Warszawa / Betlahem / Amman
Nie uwazam za zasadne zamykania tematu i wlepiania bana. Jeszcze ktos potem posadzi nas o stronniczosc. Ze nie mogl odpowiedziec, sprostowac,itp. Tymczasem moze, a nie robi tego tylko z wlasnej woli, lub braku argumentow.
Kon jaki jest i tak kazdy widzi.
A kto wie, moze juz zbierane sa materialy dowodowe przeciw forum P.S. :lol:
P.S.
Jacek napisał(a):
Tak są polskojęzyczne

Wszystkie ? :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Muzeum Broni Pancernej nękane donosami
PostNapisane: niedziela, 23 października 2011, 18:19 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): piątek, 21 czerwca 2002, 00:00
Posty: 5165
Lokalizacja: północne rubieże Austro-Węgier ( Galicja)
Szary Wilk napisał(a):
Kto wie, moze juz zbierane sa materialy dowodowe przeciw forum P.S. :lol:


A tam zaraz materiały dowodowe .... ja mysle ze bardziej dokumentowana jest historia choroby i bynajmniej nie forum PS :lol:
Szary Wilk napisał(a):
Kon jaki jest i tak kazdy widzi.

Otóż to :666


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Muzeum Broni Pancernej nękane donosami
PostNapisane: niedziela, 23 października 2011, 21:07 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): czwartek, 16 lutego 2006, 06:10
Posty: 2786
Lokalizacja: Rheinland-Pfalz
Witam,

Szary Wilk napisał(a):
Nie uwazam za zasadne zamykania tematu i wlepiania bana. Jeszcze ktos potem posadzi nas o stronniczosc. Ze nie mogl odpowiedziec, sprostowac,itp.


Sęk w tym, iż tutaj nie ma żadnej dyskusji.
Wszyscy jadą na Warsa (na razie tylko an 5 stron) on on i tak ma to w d... w poważaniu, i nie ma zamiaru z wami polemizować, czy też odpierać argumenty. Ot, tępy monolog z automatyczną sekretarką.

No chyba że ten cały temat ma być jakąś osobliwą formą przestrogi przed takimi oszołomami?

Jacek napisał(a):
Inne fora niech robią co chcą nie jesteśmy powiązani.


W tym przypadku bardziej poprawne byłoby; "nie jestem powiązany". :D

Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Muzeum Broni Pancernej nękane donosami
PostNapisane: niedziela, 23 października 2011, 21:52 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
Cytuj:
W tym przypadku bardziej poprawne byłoby; "nie jestem powiązany". :D

A czy Ty Loslau jesteś rzecznikiem innych for ?
Czy tak społecznie tylko ?

JW


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Muzeum Broni Pancernej nękane donosami
PostNapisane: niedziela, 23 października 2011, 22:28 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): czwartek, 16 lutego 2006, 06:10
Posty: 2786
Lokalizacja: Rheinland-Pfalz
Jacek napisał(a):
A czy Ty Loslau jesteś rzecznikiem innych for ?
Czy tak społecznie tylko ?JW



Rzecznikiem? Nieeee, moderuję tylko to, tu to tam, czasem mam dostęp do pewnych rzeczy... coś o kimś/czymś poczytam itp.
Nie ograniczam się do pisania/czytania na jednym ("tym właściwym") forum.

Zbanowanie delikwenta można by uznać gdzieniegdzie za "stronniczość", gdyby 60% było "za jego racją", a 40% "za naszą... itp. A ty przypadkiem byłbyś w tych 40 :666
W tym przypadku jednak, jednomyślność forumowiczów zdaje się być nienaturalnie zgodna?


BTW; Ja wiem że Ty nie jesteś powiązany, nie masz wszędzie dostępu itp, ale takie małe info dla innych;
na PFE (Pomorskie Forum Eksploracyjne) wyrwali chwasta już na drugiej stronie :cop i nic już tam krwi nie napsuje - ot, profilaktyka.

Pozdro.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Muzeum Broni Pancernej nękane donosami
PostNapisane: niedziela, 23 października 2011, 23:31 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
Cytuj:
Rzecznikiem? Nieeee, moderuję tylko to, tu to tam, czasem mam dostęp do pewnych rzeczy... coś o kimś/czymś poczytam itp.
Nie ograniczam się do pisania/czytania na jednym ("tym właściwym") forum.


Więc skoro nie jesteś aż tak ograniczony "tym właściwym" forum to pozwól prowadzić je po swojemu.

Swoją drogą to zadziwia mnie jak szybko przeprowadziłeś ankietę co do jednomyślności forumowiczów.
A może fora Ci się pomyliły bo aż tak ich wiele ? :666

Cytuj:
BTW; Ja wiem że Ty nie jesteś powiązany, nie masz wszędzie dostępu itp

Jak widać nie muszę bo zawsze znajdzie się "życzliwy" który uprzejmie doniesie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Muzeum Broni Pancernej nękane donosami
PostNapisane: poniedziałek, 24 października 2011, 11:11 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): niedziela, 12 października 2003, 02:31
Posty: 1150
Lokalizacja: Warszawa / Betlahem / Amman
Loslau napisał(a):
Wszyscy jadą na Warsa (na razie tylko an 5 stron) on on i tak ma to w d... w poważaniu, i nie ma zamiaru z wami polemizować

Widze to raczej tak ze ci"Wszyscy" przedstawili swoje zdanie, opinie i argumenty. Zamkniecie tematu uniemozliwilo by jedynie dodanie kolejnych wypowiedzi. Dlaczego ? Moze jeszcze bedzie cos do dodania. Jezeli ktos nie ma potrzeby pisania to nie pisze. Jezeli nie ma potrzeby czytania-niech nie czyta.
Rozumiem ze wyrazem solidarnosci "srodowiska" bylo by solidarne zbanowanie na wszystkich forach ludzi uznanych za szkodliwych. Banujac jednak Warsa nie odetniecie go od "swiata eksploracji". Uniemozliwi sie mu jedynie mozliwosc wypowiedzi na forum, jednoczesnie dajac argument ze nie dana mu byla mozliwosc obrony.
Zbanowanie uwazam wiec za nie wlasciwe . Mozliwosc obrony dalej istnieje !
Jezeli zas nie zbanowany Wars nie przedstawia swoich argumentow znaczy ze takich nie ma, lub temat jaki sie tu zbudowal jest mu obojetny. Jest to tak samo wymowne jak odpowiedz.
Proste, postanowione i nie ma o czym mowic.
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Muzeum Broni Pancernej nękane donosami
PostNapisane: wtorek, 25 października 2011, 00:35 
Offline
Starszy Szeregowy
Starszy Szeregowy

Dołączył(a): wtorek, 5 stycznia 2010, 09:35
Posty: 11
Jeśli ktoś był jeszcze nieprzekonany o co tu chodzi, proszę...
Na pewno nie o ekologię ...
http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001, ... yjski.html
Cytuj:
Wojsko i prywatni pasjonaci militariów kłócą się o niemiecki ciągnik artyleryjski. A urzędnicy marszałka województwa prowadzą śledztwo

- Protestujemy, bo wojskowi zniszczyli przyrodę. Rozryli teren koparkami! A dolina Środkowej Warty to specjalny obszar ochrony ptaków, szczególnie wiosną i latem. Dodatkowo teren objęty jest programem Natura 2000 - protestuje Piotr Lewandowski z Muzeum Eksploracji.

- To jakieś absurdalne zarzuty! - odpowiada mjr Tomasz Ogrodniczuk, kustosz Muzeum Broni Pancernej.

O co ta awantura? 5 sierpnia ze starorzecza Warty w okolicach wsi Białobrzegi (koło Wrześni) major Ogrodniczuk wydobył niemiecki ciągnik artyleryjski (symbol Sd.Kfz 6) z 1940 r. To jeden z pięciu takich pojazdów na świecie, jaki zachował się do dziś. Nie wiadomo, jaką rolę odegrał podczas drugiej wojny światowej, ale pewne jest, że został zdobyty przez Armię Czerwoną. Kiedy w styczniu 1945 r. przez okolice Wrześni przejeżdżała kolumna wojsk radzieckich, dowódcy wybrali krótszą drogę przez zamarzniętą Wartę. Załadowany beczkami z paliwem ciągnik na gąsienicach jechał ostatni i to właśnie pod nim załamał się lód. Żołnierze zadowolili się zabraniem ładunku i porzucili pojazd.

Pierwsza próba wydobycia ciągnika w 1958 r. skończyła się niepowodzeniem. Po ponad 50 latach postanowili go teraz wykopać wojskowi pasjonaci z Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu. Ale o wydobycie starali się też członkowie prywatnego Muzeum Eksploracji z Przeźmierowa. Pojazd pierwsi wyciągnęli wojskowi.

- Wyciągnęli niezgodnie z prawem. Trwale zniszczyli cenny ekosystem - twierdzi Lewandowski.

- Jeśli ktoś rozjechanie, trawy i trzciny uznaje za trwałe zniszczenie ekosystemu, to trudno cokolwiek komentować. Mieliśmy pozwolenia przyrodników. Uratowaliśmy nie tylko zabytkowy ciągnik. To była prawdziwa bomba ekologiczna, bo w środku znajdowało się ponad 20 litrów paliwopochodnej substancji. W pogotowiu byli nawet wojskowi chemicy - przekonuje Ogrodniczuk.

Obaj zabiegali o pozwolenie na wydobycie maszyny m.in. w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i w Zespole Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego, na terenie którego znajdował się ciągnik. A że instytucja ta podlega marszałkowi Wielkopolski, to spór o pojazd stał się przedmiotem śledztwa urzędników. Wszczęto kilkutygodniowe dochodzenie.

- Obie strony przedstawiały poważne argumenty. Padały ciężkie zarzuty, więc sprawa musiała trafić także na obrady zarządu - przyznaje Tomasz Bugajski, członek zarządu województwa, któremu podlegają sprawy ochrony przyrody. Na zarządzie dyskutuje się zwykle sprawy takiej wagi jak np. kilkumilionowe dotacje z Unii Europejskiej. Teraz zajęto się sprawą ciągnika artyleryjskiego. I w końcu urzędnicy orzekli: nie doszło do zniszczenia środowiska.

- Przyroda trochę ucierpiała, ale wszystko naturalnie wróci do normy. Owszem, było zalecenie, by prac nie przeprowadzać między 1 września a 31 marca, ale wojsko zwróciło się o specjalne pozwolenie. I stwierdzono, że wydobycie 5 sierpnia nie doprowadzi do żadnej katastrofy przyrodniczej. Wszystko jest zgodne z prawem - mówi zdecydowanie Mariola Górniak, dyrektor Departamentu Środowiska Urzędu Marszałkowskiego.

- My działamy społecznie, oni chcą na tym zarabiać - tłumaczy Ogrodniczuk motywacje swoich przeciwników i dodaje, że to nie pierwszy konflikt wojska z Muzeum Eksploracji, które od kilku miesięcy śle pisma nawet do prokuratury.

Lewandowski: - Chcemy być tylko równo traktowani. Nie może być tak, że wojsko jest preferowane, bo nosi mundur.

Eksploratorzy nie odpuszczają. Zapowiadają, że złożą protest do Komisji Europejskiej w Brukseli.

Lewandowski: - Tamtejsi urzędnicy są bardziej wrażliwi na przyrodę. Na pewno zareagują.

Ogrodniczuk: - Życzę powodzenia.

Jeśli Komisja Europejska uzna, że protest rozpatrzy, to na dywanik zostaną wezwani także urzędnicy marszałka.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Muzeum Broni Pancernej nękane donosami
PostNapisane: wtorek, 25 października 2011, 08:59 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 20 lipca 2005, 19:50
Posty: 4663
Lokalizacja: Gútþiuda
Ja bym tylko prosił, żeby osobników w stylu Lewandowskiego nie nazywać eksploratorami, bo obraża się w ten sposób szerokie grono porządnych ludzi.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Muzeum Broni Pancernej nękane donosami
PostNapisane: wtorek, 25 października 2011, 10:33 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): wtorek, 15 czerwca 2004, 20:04
Posty: 364
Lokalizacja: Gdańsk
Cytuj:
- Wyciągnęli niezgodnie z prawem. Trwale zniszczyli cenny ekosystem - twierdzi Lewandowski.
Eksploratorzy nie odpuszczają. Zapowiadają, że złożą protest do Komisji Europejskiej w Brukseli.
Lewandowski: - Tamtejsi urzędnicy są bardziej wrażliwi na przyrodę. Na pewno zareagują.

Jeśli to dosłowne cytaty z P.L., to jest to wyjątkowo fałszywe bydlę... I śmieszne przy okazji.

M.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Muzeum Broni Pancernej nękane donosami
PostNapisane: wtorek, 25 października 2011, 10:41 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): piątek, 21 czerwca 2002, 00:00
Posty: 5165
Lokalizacja: północne rubieże Austro-Węgier ( Galicja)
Nosz qr...a............ "ekolog" jeden sie znalazł :o :lol:
Jakby ktos jeszcze nie wiedzial ( albo miał w tej materii jakiekolwiek złudzenia) jak działaja tzw "ekolodzy" ( bo do prawdziwych naukowców zajmujacych sie ekologią mam kupe szacunku) to jako osoba zamieszana w ochrone przyrody spiesze wyjasnic ... w bardzo duzym skrócie tacy osobnicy drą ryja i blokuja wszelkie działania wynajdujac coraz bardziej absurdalne metody do momentu aż albo ktos takiemu wrzaskunowi posmaruje "na cele statutowe" , albo zaprosi go do interesu jako konsultanta albo innego "doradce" .....dno i 10 metrów mułu po prostu :n


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Muzeum Broni Pancernej nękane donosami
PostNapisane: wtorek, 25 października 2011, 11:23 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): niedziela, 20 listopada 2005, 22:05
Posty: 346
Lokalizacja: Warszawa
beaviso napisał(a):
Jeśli to dosłowne cytaty z P.L.

Materiał nie był autoryzowany.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Muzeum Broni Pancernej nękane donosami
PostNapisane: wtorek, 25 października 2011, 17:40 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): poniedziałek, 31 sierpnia 2009, 16:00
Posty: 205
wars98 napisał(a):
beaviso napisał(a):
Jeśli to dosłowne cytaty z P.L.

Materiał nie był autoryzowany.

Piotr prooooooooooooszę.schowaj sie juz w tym swoim Przeźmierowie albo w Wawce bo wstyd sie przyznawac ze człowiek zna Cie osobiscie.Jesteś już po prostu żałosny i lezysz i kwiczysz i dodatkowo robisz pod siebie.Zajmij sie czymś pożytecznym , np zamiataniem ulic albo zbieraniem butelek a nie ogłaszaniem wszem i wobec oraz każdemu z osobna łacznie z Brukselom jak to Ciebie ukrzywdzili albo i okradli.To już jest wulgaryzm załosne.
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Muzeum Broni Pancernej nękane donosami
PostNapisane: wtorek, 25 października 2011, 23:32 
Offline
Starszy Szeregowy
Starszy Szeregowy

Dołączył(a): piątek, 9 czerwca 2006, 20:21
Posty: 11
Jeśli już o ekologii...
Kraz stoi na ziemi, a Krazy bardzo lubią "znaczyć" teren
Ktoś rewanża zrobi,przyjadą,próbkę zrobią za substancje ropopochodne w glebie
przypier... pare groszy i będzie płacz
Coś tam było o wojowaniu mieczem rozumiesz
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Muzeum Broni Pancernej nękane donosami
PostNapisane: niedziela, 4 grudnia 2011, 21:28 
Offline
Starszy Szeregowy
Starszy Szeregowy

Dołączył(a): wtorek, 5 stycznia 2010, 09:35
Posty: 11
Sprawą nękana Muzeum Broni Pancernej zainteresowała się "Polska Zbrojna". Poniżej artykuł Magdaleny Kowalskiej-Sendek "Prawo pancerza".

[ img ]


Ekspozycja poznańskiego Muzeum Broni Pancernej powstała na początku lat sześćdziesiątych w hangarze, w którym zgromadzono sprzęt pamiętający II wojnę światową, a służący jako pomoc w zajęciach ze słuchaczami Oficerskiej Szkoły Wojsk Pancernych. Głównym inicjatorem powstania zbioru był generał dywizji Zygmunt Duszyński, pełniący wówczas obowiązki głównego inspektora szkolenia Wojska Polskiego.

Unikatowa placówka

Dzięki staraniom ówczesnego pułkownika Henryka Kudły, komendanta Oficerskiej Szkoły Wojsk Pancernych, oraz pułkownika Zygmunta Szopy, kierownika Cyklu Eksploatacji i Remontu, udało się zdobyć pierwsze pojazdy. Dziś na ekspozycji znajdują się czołgi, działa samobieżne, opancerzone samochody rozpoznawcze, transportery. Prezentowane są także części i przekroje podzespołów czołgów oraz dział pancernych. Kolekcją od 1997 roku opiekuje się major Tomasz Ogrodniczuk.
Gdy w 2002 roku WSO została zlikwidowana, a zamiast niej powołano Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych, zniknął także etat kustosza. Kapitan Ogrodniczuk został wtedy wykładowcą prawa wojennego, historii wojskowości i etyki. Kolekcją broni pancernej zajmował się dodatkowo, społecznie.
„Kiedy miałem okienko, brałem grupę słuchaczy, szliśmy do hangaru uczyć się albo zwiedzać, a popołudniami i w weekendy z grupą entuzjastów remontowaliśmy sprzęt”, opowiada. Rok później w rozkazie dziennym komendanta centrum znalazł się zapis mówiący o powołaniu nieetatowej jednostki organizacyjnej nazwanej Muzeum Broni Pancernej (MBP), a jej nieetatowym kustoszem został kapitan Ogrodniczuk. Etatowo swoje obowiązki major objął dopiero w styczniu 2010 roku.
Przez lata muzeum wyrobiło sobie markę. Eksponaty, wśród których znajdują się także unikaty na skalę światową, budzą zazdrość w Polsce i za granicą. Pancerna kolekcja została wpisana do rejestru zabytków Wielkopolski. MBP odwiedza rocznie średnio 20 tysięcy osób, a kustosz za misję krzewienia historii wojskowości i broni pancernej otrzymał wiele nagród, między innymi Buzdygana (nagrodę POLSKI ZBROJNEJ) w 2010 roku.
Kłopoty poznańskiej placówki zaczęły się od obraźliwych wpisów na forach internetowych. Atakowano nie tylko muzeum, lecz także jego kustosza. Zarzucano mu między innymi bezprawne pozyskiwanie eksponatów oraz błędy związane z ich renowacją. Kiedy pod wpisem o treści: „Pewnie, najlepiej przymykać oczy i tolerować złodziejstwo, sk...stwo i niszczenie zabytków w rękach państwowych, samorządowych. Swego czasu pewne osoby same myślały, jakby się uwłaszczyć na tym mieniu. CSWLąd kolekcja do niczego nie jest potrzebna. Z tego trzeba zrobić albo porządne muzeum, albo oddać zbiory komuś innemu”, podpisało się Muzeum Eksploracji, nikt nie miał już złudzeń, że przyjemnie nie będzie.
Kontrowersje wzbudził wydobyty z ziemi pod kierownictwem majora Ogrodniczuka niemiecki ciągnik artyleryjski Sd.Kfz.6 z 1940 roku. O wrak starało się wówczas także prywatne Muzeum Eksploracji. Do różnych instytucji wojskowych zaczęły przychodzić pisma od jednego ze współzałożycieli placówki, Piotra Lewandowskiego.
„Zwróciłem się do komendanta Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych, dowódcy Wojsk Lądowych, dyrektora Departamentu Wychowania i Promocji Obronności, szefa Sztabu Generalnego, ministra obrony oraz do Żandarmerii Wojskowej z prośbą o wyjaśnienie zasad działania Muzeum Broni Pancernej”, relacjonuje Piotr Lewandowski.
Lista pytań i wątpliwości była długa. Nadawcę interesowało wszystko, począwszy od przepisów pozwalających placówce przyjmować eksponaty, przez zasady remontu broni, zgody na wydobycie nowych znalezisk, aż po środki finansowe przeznaczane na pozyskiwanie eksponatów. Jak podaje podpułkownik Tomasz Szulejko, rzecznik prasowy Dowództwa Wojsk Lądowych, DWL nie znalazło potwierdzenia stawianych zarzutów i odpisało, że MBP funkcjonuje zgodnie z przepisami. Podobnej odpowiedzi udzielili Komenda Główna Żandarmerii Wojskowej i SGWP.
„Wiem, że to była seria niewygodnych, zapewne dla niektórych przykrych pytań, dlatego rozumiem, że może to budzić opór środowiska”, relacjonuje Piotr Lewandowski. „Ale odpowiedzi, które otrzymałem, były zastanawiająco zbieżne”.

Katalogi pod kontrolą
„Muzeum działa zgodnie z prawem. Na wszystkie pytania naszych przełożonych odpowiadamy, ale nie chcemy polemizować z zarzutami stawianymi przez pana Lewandowskiego”, wyjaśnia chorąży Marcin Szubert, rzecznik prasowy Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych. „Od osądzania, czy ktoś jest winny bądź niewinny, są odpowiednie organy w państwie. Przede wszystkim chcemy uchronić przed zniszczeniem historyczny sprzęt wojskowy”.
Pytania kierowane do instytucji wojskowych, dotyczące centrum i MBP, odnoszą się między innymi do niewłaściwego ewidencjonowania i pozyskiwania eksponatów. Zdaniem Piotra Lewandowskiego od prywatnych muzealników wymaga się dokumentowania nawet najdrobniejszych spraw, a MBP takie warunki nie są stawiane.
„Z punktu widzenia ustawy o muzeach, Muzeum Broni Pancernej jest jedynie wojskową salą tradycji funkcjonującą na terenie jednostki wojskowej” - wylicza założyciel Muzeum Eksploracji. Zauważa on również, że miłośnicy przynosili części niezbędne do remontu Stuga i pieniądze, co nigdzie nie zostało odnotowane.
Z wyjaśnień kustosza MBP wynika, że wszystkie eksponaty trafiające do muzeum albo sali tradycji są katalogowane, opatrzone opisem i fotografią. Pieniądze na remont Sturmgeschütz IV gromadziło natomiast Towarzystwo Przyjaciół Sopotu. Rzecznik CSWLąd precyzuje, że eksponaty będące własnością centrum zawsze były ewidencjonowane w książce mienia. Kustosz prowadził także protokół depozytowy, w którym odnotowywano wszystko, co do jednostki trafiało spoza wojska. Obecnie wymagane jest sporządzanie stosownych protokołów, spisywanie umów i darowizn. Każdy tego typu dokument podpisywany jest przez komendanta CSWLąd.
Genezy konfliktu należy szukać w 2009 roku, kiedy Muzeum Broni Pancernej wspólnie z Towarzystwem Przyjaciół Sopotu prowadziło prace związane z podjęciem z dna rzeki niemieckiego działa samobieżnego Sturmgeschütz IV. „Przygotowywałem dokumenty i za własne pieniądze zdobywałem pozwolenia na wydobycie. Otwarcie mówiłem, że Stug powinien trafić do kolekcji Muzeum Broni Pancernej. Ostatecznie jednak z całego przedsięwzięcia mnie wyłączono”, opowiada Piotr Lewandowski. Ma zastrzeżenia dotyczące samej akcji wydobycia wraku i całą listę zarzutów z nią związanych.
{sil3nt: tutaj zabrakło fragmentu, o zawiadomieniu przez Lewandowskiego organów śledczych o rzekomym uszkodzeniu StuG’a podczas akcji wydobywczej }

Gra o wysoką stawkę
„Stug jest w idealnym stanie. To nasza chluba i duma. W błyskawicznym tempie został wyremontowany; co więcej – nawet jeździ”, odpowiada major Ogrodniczuk. Miłośnicy militariów i wolontariusze MBP pracujący przy renowacji Stuga bezradnie rozkładają ręce. „Cała nasza praca niszczona jest setkami donosów i paszkwili wysyłanych przez założycieli Muzeum Eksploracji”, wyznaje Maciej Boruń, wolontariusz MBP. „Nie może być przecież tak, żeby dwóch ludzi destabilizowało pracę muzeum z pięćdziesięcioletnią tradycją, dzieło pokoleń żołnierzy i pasjonatów sprzętu pancernego. Nie mamy pieniędzy, umiejętności ani wiedzy prawniczej, żeby się skutecznie bronić. Chcemy po prostu zajmować się historią broni pancernej”.
„Piotr Lewandowski do wszelkich instytucji państwowych i wojskowych wysyła pisma podważające legalność nie tylko działań majora Ogrodniczuka, lecz także istnienia MBP przy Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych. W swoich wypowiedziach na forach internetowych zarzuca majorowi kumoterstwo i działania korupcyjne przy uzyskiwaniu pozwoleń na wydobycia na terenie Wielkopolski”, napisał do dowódcy Wojsk Lądowych Zbigniew Okuniewski, członek zarządu Towarzystwa Przyjaciół Sopotu. Zapewnił, że jako organizacja współpracująca z Muzeum Broni Pancernej są gotowi w przypadku dalszych szykan ze strony Piotra Lewandowskiego wystąpić na drogę prawną w obronie honoru oficerów Wojska Polskiego.

Sporny transporter
Jak utrzymuje Piotr Lewandowski, innym zniszczonym w czasie wydobycia eksponatem jest ostatni nabytek MBP – transporter kołowo-gąsienicowy Sd.Kfz.6, o którego wydobycie Muzeum Eksploracji również się ubiegało. MBP pierwsze podjęło wrak. „Kilka miesięcy wcześniej niż CSWLąd wystąpiłem do różnych instytucji o zgodę na wydobycie i bardzo się zdziwiłem, kiedy z mediów dowiedziałem się, że we wsi Białobrzegi trwa akcja podjęcia wraku”, opowiada muzealnik. Major Ogrodniczuk wraz z prywatną firmą nie działali jednak poza prawem. Wszystkie etapy przygotowujące wydobycie Sd.Kfz.6 są przez kustosza poznańskiej placówki starannie udokumentowane: od zgody komendanta Centrum Szkolenia, przez pozwolenia Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego oraz Agencji Nieruchomości Rolnych, aż po zgody właścicieli terenu i wydanie pozytywnej opinii przez wojewódzkiego konserwatora zabytków. „Firma Artura Zysa użyczyła nam koparki, spychacza i samochodu z wyciągarką”, opowiada major Ogrodniczuk. „Okazało się, że sprzęt musimy zwrócić do 9 sierpnia, więc staraliśmy się o zgodę na
szybsze wydobycie”.
Tam, gdzie leżał zatopiony Sd.Kfz, pojechali specjalista do spraw ochrony środowiska i zastępca dyrektora Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego. Po zbadaniu kanału stwierdzono, że wydobycie może odbyć się 5 sierpnia 2011 roku i że nie dojdzie do naruszenia ekosystemu. „Nawet sami rolnicy skosili nam trawę, żebyśmy mogli tam wjechać samochodami”, dodaje major. Na miejscu obecnych było dwóch archeologów, w tym jeden delegowany przez konserwatora zabytków. Podjęcie wraku obserwował sołtys wsi Białobrzegi, a nad wszystkim czuwała straż pożarna i policja.
Inwestycja w historię
Zdaniem przedstawicieli Muzeum Eksploracji to jednak mało. Uważają, że wydobycie niemieckiego transportera odbyło się niezgodnie z prawem, do tego zniszczono przyrodę i naruszono koryto rzeki, a samą akcję prowadzono w sposób niewłaściwy, przez co ucierpiał wrak maszyny. Piotr Lewandowski zgłosił problem Wojskowej Prokuraturze Garnizonowej w Poznaniu. Zastrzega jednak, by zawiadomienia do prokuratury nie wiązać z Muzeum Eksploracji. Prokurator pułkownik Jacek Jatczak potwierdził, że zostało wszczęte śledztwo dotyczące dewastacji środowiska i sprzętu przez Muzeum Broni Pancernej. Prokuratura powołała biegłego i od jego opinii zależeć będą dalsze działania. Założyciel Muzeum Eksploracji w rozmowie z POLSKĄ ZBROJNĄ stwierdził, że kolekcję należącą do CSWLąd należałoby przekształcić w pełnoprawne muzeum albo utworzyć tu filię placówki już istniejącej.
„CSWLąd powinno się skupić na zbiorach, które już ma”, przekonuje Lewandowski.
„Choć posiadane pojazdy są w niezłym stanie, ciągle wymagają pracy i dużych pieniędzy. Bez funduszy, zaplecza technicznego i etatów oraz właściwej bazy wystawienniczej rozszerzanie zakresu działań o te związane z wrakami jest w mojej ocenie niewłaściwe”.
Tymczasem Muzeum Broni Pancernej wspierane przez sympatyków starych militariów i wolontariuszy zamierza walczyć o kolejne eksponaty. Marzeniem kustosza jest pozyskanie polskiego pojazdu pancernego z międzywojnia.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL