witam
Cytuj:
No chyba chory czlowiek wezmie w obrone taka hiene i niestyety wszystko doklada sie do opinii spoleczenstwa na temat poszukiwan i poszukiwaczy przykro ze niektorzy chca jeszcze bronic takiego kolesia, zreszta bez komentarzy...
Prem nie gniewaj sie ze cytuje akurat ciebie,
"po prostu" piszemy oddzielnie - błąd ortograficzny!!! twój tekst najbardziej pasuje do tego co chce powiedzieć.
Ja jednak odważe się bronić tej "hieny". Dlaczego?
W pierwszym poście pojawil sie artykuł z gazety opisujacy wydarzenie, jednak zbyt lakoniczny by wyciagać konkrtene wnioski...a zdanie "W jego mieszkaniu znaleziono też mapy, jakimi posługiwał się, planując nielegalne wykopaliska" chyba zdaniem redaktora miał dodatkowo zohydzić tego człowieka. Dodam na marginesie że takie zdanie można przylepić niemal kazdemu z nas, przy wpadce z zardzewiałymi nabojami do mausa dla przykładu....
Niestety paru kolegów dało natychmiast upust rozgoryczeniu odcinajać sie od postepowania tego człowieka, a jego samego obrzucajac epitetami.... Świętę oburzenie!
Nastepnie pojawiły sie nieliczne wypowiedzi ze może warto zaczekać z oceną.... bo w sumie to nie wiadomo po tym artylukle jak sprawa dokładnie wygląda. I nieco emocje opadły. Ale zaraz pojawia sie nowa informacja prasowa wyjasniajaca jak było naprawdę (jeśli nie okaże sie nieścisła) i dawaj jeszcze bardziej -huzia na Juźia. Toż teraz wolno... baaa, nawet wypada polecieć po gościu i jeszcze sie oberwalo tym co go wcześniej bronili.
otóż panowie NIE MIELISCIE PRAWA tak sie wypowiadać o czlowieku, nie ważne jaki sie okazał, to wiedzieliscie dopiero poźniej i nic was nie usprawiedliwia.
Kilka razy juz sie przewijały na tym forum podobne wątki i zadaję sobie kilka pytań:
-jesli ktoś wpada, na poszukiwaniach/kopaniu/
sprzedaży/ numizmatów....oj nieładnie, facet jest czarną owcą wśród nas
-jeśli ktoś wpada, na poszukiwaniach/kopaniu/
sprzedaży militariów.... jak wyżej
-jeśli ktoś wpada, na poszukiwaniach/kopaniu/sprzedaży fantów archeo....jak wyżej
Ja sie zastanawiam co w takim razie poszukuje/kopie/sprzedaje cała reszta tych dobrych poszukiwaczy... gwoździe, podkowy, stare garnki?
czy sama sprzedaż fantów to coś złego? Czy trudno sobie wyobraźić że facet jest moneciarzem i jak znajdzie przypadkiem coś z militariów to przecież nie zostawi, tylko przygarnie, a jak bedzie okazja to sprzeda zeby kupiś sobie jakieś numizmaty do kolekcji albo potrzebuje kasy na sprzet.
Zrozumiałe że emocje w takich przypadkach ponoszą i wiemy jak odbija sie to na opini o nas w społeczenstwie, i wiekszość korzysta z okazji żeby za posrednictwem forum odrzegnać sie od podobnych przypadków ale nie spieszmy sie na przyszłośc z oceną. Przypomnę zdanie Szkodnika "A jak się okaze,że gościa wypuszczą,bo
nie stwierdzą czynu karalnego,to co wszyscy co psioczyli napisza PRZEPRASZAM na forum??"
proponuje zastanowić sie czy ktoś chciałby przeczytać podobny watek o sobie samym, kiedy bedzie przegladał forum po dluzszej nieobecności, spowodowanej przesłuchaniami w sprawie poszukiwań, jak już wreszcie dadzą mu spokój z braku dowodow winy.....
pozdrawiam