Dziadek Jacek napisał(a):
Selim napisał(a):
..., w magazynach muzealnych po jakimś czasie niektóre żelazne przedmioty "znikają" jedna konserwacja, po kilku latach następna, potem jeszcze ze dwie i przedmiot przestaje istnieć :(
To zapewne "duch muzeum" :lol: - a teraz serio - czy chodzi o zmianę właściciela czy faktycznie znikają? :?
Jak kolega w poprzednim poście napisał, metody konserwacji żelaza nie są doskonałe, do tego wymagają dużo czasu i wielkiej staranności. Przedmiot który przeleżał nie rzadko dobrze ponad tysiąc lat w stabilnych warunkach nagle zostaje wydobyty ze swojego środowiska, zwykle wysuszony i w takim stanie trafia do konserwacji. Czasem już się zdarza że konserwator jest na miejscu i zaczyna pracę w momencie wydobycia przedmiotu, to jednak rzadkość. Później, po często nieskutecznrj konserwacji przedmiot żyje własnym, chemicznym życiem w magazynie i po latach okazuje się że zaczyna się rozsypywać, po kolejnej konserwacji jest już w znacznie gorszym stanie, ubytki powiększają się, korozja postępuje, i jak w znanym wierszyku o żabie jest konserwowany dalej "Aż po troszku, zostaje zeń garstka proszku"