Teraz jest poniedziałek, 2 lutego 2026, 14:31

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: akumulatorki
PostNapisane: piątek, 14 listopada 2003, 15:31 
Offline
Chorąży
Chorąży

Dołączył(a): wtorek, 26 listopada 2002, 01:00
Posty: 135
Lokalizacja: Księstwo Warszawskie
mój wykrywacz pracuje na 16 akumulatorkach 1800mAh,czyli1,8Ah dając napięcie 20Vpp, chodzę często i ładuję je co PÓŁ ROKU , to jedna z zalet, wada-trochę cięższe niż 4 baterie 3R12,cena zwraca się zgodnie z częstotliwością używania,dokładne łączenia decydują o bezawaryjności-wydaje mi się(jak to mówi Górski) że nic lepszego już nie trzeba-co o tym sądzicie?
pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 14 listopada 2003, 18:44 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): poniedziałek, 27 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1060
Lokalizacja: Poznań, Gorzów
Ja natomiast używam 8 sztuk akumulatorów 2200mAh i jedno naładowanie starcza mi na ok. 30-35 godzin. Myślę, że to zupełnie przyzwoicie (mój sprzęt jest bardzo prądożerny bo ma m.in. wyświetlacz ciekłokrystaliczny).
Zgodzę się z Tobą, że zakup akumulatorów opłaca się tym bardziej im częściej się chodzi. Jest to jednorazowa inwestycja która zwraca się jednak dość szybko. W moim przypadku zakupu dokonał "kumpel od łopaty"; drogo bo 15 zł/sztuka.
Dodam dla porównania, że na najtańszych R6 mam raptem z 7 godzin chodzenia :n


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 14 listopada 2003, 19:16 
Offline
Starszy Kapral
Starszy Kapral

Dołączył(a): sobota, 22 lutego 2003, 01:00
Posty: 32
Oczywiscie ze sie oplaca temat ten byl zreszta poruszany na forum ;) nalezy tylko pamietac aby NIE!!!Lutowac akumulatorkow bo mozna je uszkodzic. W sumie najbardziej oplacalne jest to w PI ktore maja najczesciej ogromny apetyt na prad ;)
btw. wyswietlacz cieklokrystaliczny (nie liczac podswietlenia) pobiera bardzo malo pradu ...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: akumulatorki
PostNapisane: piątek, 14 listopada 2003, 20:04 
Offline
Podpułkownik
Podpułkownik

Dołączył(a): poniedziałek, 17 lutego 2003, 01:00
Posty: 485
lis napisał(a):
mój wykrywacz pracuje na 16 akumulatorkach 1800mAh,czyli1,8Ah dając napięcie 20Vpp, chodzę często i ładuję je co PÓŁ ROKU , to jedna z zalet, wada-trochę cięższe niż 4 baterie 3R12,cena zwraca się zgodnie z częstotliwością używania,dokładne łączenia decydują o bezawaryjności-wydaje mi się(jak to mówi Górski) że nic lepszego już nie trzeba-co o tym sądzicie?


Widzę, że kolega się nudzi i zadaje dziwne pytania, ale ja też się nudzę więc udzielę dziwnej odpowiedzi.

Po pierwsze nieścisłości definicyjne. Subindeksu pp używa się do określenia tak zwanego napięcia międzyszczytowego (z angielska peak-peak) i nie ma on zastosowania przy podawaniu stałego napięcia zasilającego. Zresztą przy podawaniu przemiennego napięcia zasilającego też nie ma zastosowania, ponieważ używa się wtedy wartości skutecznej. Najlepszy przykład: wartość 220V w przypadku sieci prądu przemiennego określa napięcie skuteczne. Jeżeli przyjmiemy, że ma ono przebieg sinusoidalny (bo tak powinno być), to jego wartość szczytową liczymy mnożąc przez pierwiastek z dwóch, co daje około 311V, a wartość międzyszczytowa to jeszcze 2 razy więcej czyli około 622Vpp.

Drobna nieścisłość rachunkowa. Znamionowa wartość napięcia akumulatorka to 1.2V. Pomnożone przez 16 daje 19.2V, ale oczywiście nie mam najmniejszego zamiaru spierać się o 0.8V.

Praktyczność rozwiązania. Tu chyba najprościej posłużyć się analogią do zbiornika paliwa w samochodzie. W większości przypadków jest on tak policzony, żeby wystarczał na 400km do powiedzmy 1000km. Jest w tym jakiś sens – z jednej strony nie trzeba tankować wiele razy dziennie podczas dłuższej trasy i z drugiej strony pełny zbiornik kończy się w rozsądnym czasie, a trzeba pamiętać że benzyna się starzeje i trzymanie jej pół roku w zbiorniku to nie jest najlepszy pomysł. Istotne też są wielkość i ciężar zbiornika (dodatkowy ciężar wpływa na wzrost zużycia paliwa).
Analogie do akumulatorków są następujące.
Po pierwsze (a propos ciężaru i wielkości) jeżeli mam do wyboru codziennie dźwigać i machać dużym ciężarem i doładowywać go raz na pół roku, albo dźwigać i machać ciężarem sześć razy mniejszym i doładowywać go co miesiąc to wolę rozwiązanie drugie.
Po drugie (a propos starzenia benzyny) akumulatorki mają tendencję do samorozładowania, czyli tracą swój ładunek nawet bez obciążenia. W zasadzie co jakiś czas (niektórzy producenci podają max 3 miesiące, w przypadku niektórych typów miesiąc) i tak trzeba je naładować więc czas użytkowania 6 miesięcy ma się nijak do tych zaleceń.
Tak jak przeglądam materiały reklamowe wykrywaczy zachodnich, to w większości przypadków czas pracy na jednym komplecie baterii to przeważnie od kilkunastu do 50-60h. W przeliczeniu na "dni wypadowe" brzmi to rozsądnie.
Tak na moje wyczucie na pewno nie jest dobrze jeżeli akumulatorki nie wytrzymują jednego intensywnego dnia w terenie i raczej nie jest rozsądne jeżeli wytrzymują więcej niż powiedzmy dwa miesiące weekendowych, hobbystycznych poszukiwań (no może poza poszukiwaczami "wielkanocnymi" - nie mówię "niedzielnymi" bo większość to właśnie "sobotni" albo "niedzielni" :) ).

Ładowanie. 16 akumulatorków to 4 wsady do ładowarki. W przypadku ładowarki tradycyjnej zalecany czas ładownia 20h, w przypadku ładowarki szybkiej 10h. Pomnożyć przez 4 wsady to minimum 2 do 3 dni niemożności poszukiwań.

Efekt pamięciowy. W akumulatorkach NiCd występuje tak zwany efekt pamięciowy. To znaczy jeżeli akumulatorki doładowuje się przed ich całkowitym rozładowaniem to traci się tę “nierozładowaną” część pojemności akumulatorka (w przypadku NiMH zjawisko to też występuje ale jest mniej uciążliwe i daje się “odwrócić”). Innymi słowy aby w pełni wykorzystać możliwości akumulatorków należy rozładowywać je do końca a potem w pełni ładować. Tak czy inaczej nie zaleca się "doładowywania".
Wyobraźmy sobie taką sytuację. Jest połowa sezonu. Akumulatorki mam rozładowane w 70%. Biorę urlop i jadę na dwa tygodnie w Bieszczady. I co teraz? Te 30% pojemności baterii mi nie wystarczy na dwa tygodnie codziennych poszukiwań. Aby uniknąć efektu pamięciowego muszę rozładować do końca akumulatorki. Czyli włączam wykrywacz na 3 dni non stop żeby się akumulatorki rozładowały, potem akumulatorki kolejno do ładowarki, w sumie 2 dni no i wreszcie mogę jechać. Wzięcie ładowarki ze sobą w Bieszczady to nie jest najlepszy pomysł, bo pełny cykl ładowania to dobre 2 dni a ja tam nie jadę ładować baterii tylko szukać.

Rachunek ekonomiczny. Akumulatorki przyzwoitej jakości kosztują 10-12 zł sztuka. 16 sztuk to lekko licząc 160-190zł. Ładowarka to co najmniej 20zł ale bez problemu można wydać 80zł i więcej. Przyjmijmy łącznie 210zł. Przyzwoitej jakości baterie zwykłe kosztują około 0.50zł sztuka. Pojemność takiej baterii to około 600mAh czyli 3 razy mniej niż akumulatorka. Ponieważ napięcie baterii to 1,5V więc zamiast 16 akumulatorków można założyć 12 baterii. Koszt takiego wsadu to około 6,-zł. Pojemność 3 razy mniejsza więc wystarczą na jakieś 2 miesiące. Przyjmijmy że rok poszukiwacza ma 10 miesięcy czyli potrzebne będzie 5 wsadów czyli 30 złotych. Po mniej więcej 7 latach koszt baterii zrównoważy koszt akumulatorków i ładowarki. W tym czasie akumulatorki się po prostu zestarzeją i też już będą do wyrzucenia i nie ma żadnego znaczenia, że z nominalnych 1000 cykli ładowania zostało wykorzystane tylko 14 (czyli 2 rocznie).

Podsumowując – takie rozwiązanie zasilania czegokolwiek wydaje się dalekie od optymalnego.

Tak więc pisząc tego posta o łącznej pojemności około 5kB udowodniłem, że Pan Górski mówiąc "nic lepszego już nie trzeba" myślał chyba o czymś innym.

PS1) Jak Kenny widzisz w szkole uczyli mnie nie tylko chemii.

PS2) Obiecuję, że na jutro znajdę sobie jakieś pożyteczne zajęcie, nie będę się nudził i nie będę nic dziwnego pisał.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 14 listopada 2003, 21:01 
Offline
Starszy Kapral
Starszy Kapral

Dołączył(a): sobota, 22 lutego 2003, 01:00
Posty: 32
Hi sylur ....

Moim zdaniem faktycznie troche dziwnie odpowiadasz...

pomijajac juz kwestje rms... ktora wywiodla sie z podania napiecia zasilania Vpp ... mozna jeszcze zrobic wywodzik o prawie ohma dla pradu przemiennego ;)

Natomiast co do akku to taka kalkulacja jest troche bezsensowna, wiekszosc aku o duzej pojemnosci to NiMH, a temat efektu pamieciowego i ladowania roznych akumulatorow to ogromny temat. Zakladajac ladowanie z trafa przez mostek jedynie z ograniczenem pradowym to moze i malo ekonomiczne i szkodliwe dla akumulatorow. Jednak obecne ladowarki (przynajmniej te firmowe) to wmiare inteligentne uklady, zapobiegajace przeladowaniu, efektowi pamieciowemu itp. itd.
"poza tym" piszemy oddzielnie! - błąd ortograficzny!!! to za 0.50zl to trudno kupic baterie dobrej jakosci ;), no i twoj tok myslenia "na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! sprawdza sie w moim PI ktory jak rozkrece na max. to szarpie ok 180mA, a w sztolni jak nieraz wlaczam podswietlenie LCD (niestety na ledach) to i wciagnie z 320mA... wiec baterie byly by bardzo ekonomicznym rozwiazaniem. Wiec robiac wywodzik nalezy brac pod uwage pobor pradu wykrywacza, dlugosci pracy itp. itd.
"poza tym" piszemy oddzielnie! - błąd ortograficzny!!! takie baterie po 0.50zl to balbym sie zostawiac na pol roku w wykrywaczu ;)
"poza tym" piszemy oddzielnie! - błąd ortograficzny!!! takie aku mozesz doladowac np. w aucie jak jestes w szczerym polu i brak kiosku z bateriami (a zachodzi nieraz taka potrzeba)... natomiast robienie zapasu tanich bateri to bezsens (ich trwalosc jest stosunkowo mala)

Zreszta jak kto tam woli ...

Ja wybralem Energizer :P - uleglem reklamie ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 14 listopada 2003, 22:40 
Offline
Podpułkownik
Podpułkownik

Dołączył(a): poniedziałek, 17 lutego 2003, 01:00
Posty: 485
Wielce Szanowny i Dystyngowany Kolego Tomaszu.

Ja jestem wyjątkowo pokojowo usposobiony i nie mam najmniejszego zamiaru Kolegi urazić ale Kolega pisze jakby nie przeczytał, albo przynajmniej nie zrozumiał tego co ja, sługa uniżony napisałem, ale z niezmierną radością powymieniam z Kolegą poglądy.

RMS – no cóż bazowanie na przebiegu sinusoidalnym ma charakter książkowy więc może nie wdawajmy się w bardziej złożone przebiegi. No chyba że Kolega sobie bardzo życzy... Zwłaszcza jeżeli wystarczy całkowanie numeryczne, bo to jakby mój konik (w moim wieku z analizą mogłyby już być drobne trudności ;) ). A prawo Ohma w tym przypadku to Kolega chyba trochę schodzi z tematu, ale też powinienem dać sobie radę – chociaż może już nie dzisiaj.

Cała kalkulacja odnosiła się wprost do posta Kolegi Lisa. Po prostu używanie ładowalnych akumulatorków w przypadku tak małego poboru prądu nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Z całą pewnością nie radziłbym nikomu używania “zwykłych” baterii R6 w sprzęcie pobierającym powyżej 50-60mA – czyli (nazwijmy to z grubym przybliżeniem) prądzie dziesięciogodzinnego rozładowania. W przypadku PI Kolegi (180mA – 320mA) nawet akumulatorki 1800mAh nie są dobrym rozwiązaniem i jestem przekonany, że wykrywacz Kolegi jako sprzęt poprawnie zaprojektowany, korzysta z innego źródła prądu. Tak więc proszę nie naciągać mojego posta do takich warunków gdyż jest to wysoce nieuzasadnione.

Tomek napisał(a):
Jednak obecne ladowarki (przynajmniej te firmowe) to wmiare inteligentne uklady, zapobiegajace przeladowaniu, efektowi pamieciowemu itp. Itd.


Zapobieganie przeładowaniu to rzecz prosta i mają je całkiem proste ładowarki. Natomiast jedyny sposób na uniknięcie efektu pamięciowego to rozładowanie akumulatorka i ładownie go od zera. Tak robią właśnie “inteligentniejsze” ładowarki - najpierw rozładowują. Takie rozładowanie będzie trwało z pewnością dużo krócej niż z wykorzystaniem wykrywacza, w którym zastosowano akumulatory o pojemności nieproporcjonalnie dużej w stosunku do potrzeb. Tylko zdaje się znowu balansujemy trochę poza tym, czego dotyczyła wymiana poglądów między Kolegą Lisem a mną.

Tomek napisał(a):
"poza tym" piszemy oddzielnie! - błąd ortograficzny!!! takie baterie po 0.50zl to balbym sie zostawiac na pol roku w wykrywaczu


No a ja poszedłem za dobrą radą człowieka, który na tym temacie zęby zjadł i przestawiłem się na GP. R6 kosztuje 50 groszy i jeszcze mnie nie zawiodły. W życiu nie założę Ansmana – po tym jak raz to zrobiłem. Duracell, Energizer... czy ja wiem. Producenci w reklamówkach zalecają używanie tych baterii do różowych króliczków wyścigowych :lol: ... ale do wykrywacza?

Tomek napisał(a):
"poza tym" piszemy oddzielnie! - błąd ortograficzny!!! takie aku mozesz doladowac np. w aucie jak jestes w szczerym polu


Jak masz auto to owszem. Z dynama w rowerze trudniej ;) Jak pisałem poprzednio – doładowywanie to nie jest najlepsze rozwiązanie. Lepiej jest naładować do końca. Jak masz jeden komplet – i jesteś na urlopie to pójdzie w ładowarce samochodowej przez noc, ale jak masz 4 komplety to już trochę trudniej... Zgadza się, można mieć 4 ładowarki.

Tomek napisał(a):
i brak kiosku z bateriami (a zachodzi nieraz taka potrzeba)... natomiast robienie zapasu tanich bateri to bezsens (ich trwalosc jest stosunkowo mala)


Aaaaa... taaam... Komplet do wykrywacza 6,-zł, 2 komplety na zapas – wszystko razem 18zł. Przechowywanie pół roku to żaden problem, a zapasu dłuższego niż na pół roku w pole brał ze sobą nie będę.

Tomek napisał(a):
Zreszta jak kto tam woli ...


A czy ja mówię coś innego?

A tak przy okazji - najlepsze życzenia urodzinowe :bir


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 15 listopada 2003, 20:28 
Offline
Chorąży
Chorąży

Dołączył(a): wtorek, 26 listopada 2002, 01:00
Posty: 135
Lokalizacja: Księstwo Warszawskie
miło, że tyle ciekawych wiadomości, które wzbogacają naszą wiedze,mi też o to chodziło, bo jestem amatorem elektroniki
do tej teorii dodam trochę praktyki
-16 aku to 19,2v, ale po naładowaniu ok 23v, a niżej 20v spada u mnie dopiero po 3 mies. użytkowania
-waga aku ma też swój plus-równoważy ciężar sondy(środek ciężkości na palcu wskazującym)-tu aż się prosi żeby spytać gdzie środek mają inne wykrywki powiedzmy ze standardową sondą i co zrobić jeśli założy się cięższą(widziałem w TV Jrak-amerykańce mają coś wrodzaju przeciwciężaru)
-umiejętne lutowanie aku daje zadowalające wyniki choć ja mam ich w koszyku specjalnie udoskonalonym(spadek napięcia na sprężynach)
-aku mam 8 lat i nie stwierdziłem objawów starzenia,zaś samorozładowanie jest praktycznia niezauważalne(dobra firma)
zima to czas dla majsterkowiczów doskonalących wykrywacze,ja w swoim już nic chyba nie mogę ulepszyć-będzie nudna zima
pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 15 listopada 2003, 22:03 
Offline
Kapral
Kapral

Dołączył(a): wtorek, 21 października 2003, 12:27
Posty: 23
Lokalizacja: Poznań
Zainteresowanym obsługą akumulatorków oraz robieniem pakietów proponuję zajrzeć na poniższe strony :
http://www.modelarstwo.org.pl/technika/ ... index.html
http://www.modelarstwo.org.pl/technika/ ... index.html
http://www.modelarstwo.org.pl/technika/ ... index.html

Modelarska eksploatacja akumulatorków jest bardzo ekstremalna (często z pakietów pobiera się po kilkadziesiąt amper)
a mimo to aku wytrzymują kilka lat takiego używania .
Sporo zależy od ich poprawnej obsługi i ładowarki jaką dysponujemy .


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL