|
Kolego Tara jego maksymalnych osiągów nigdy nie sprawdzałem. Ale producent tego wykrywacza pan Andrzej twierdził, że granat F1 ściąga z ok. 60 cm na maksymalnych ustawieniach oczywiście w powietrzu. Ja na maksymalnych ustawieniach tylko kilka razy chodziłem ponieważ wtedy trudno go dostroić aby pracował stabilnie, zresztą ten tryb jest zalecany na tereny dziewicze na których nie ma śmieci.
Jest to bardzo solidnie zrobiony wykrywacz odporny na warunki terenowe i atmosferyczne, chodziłem z nim w czasie mżawki bez żadnych zabezpieczeń i nic mu się nie stało.
Trochę mnie wkurza w nim jedna rzecz z tyłu są tam takie 3 przełączniki które się przełączają gdy się łazi po krzakach, lub zaczepi o ubranie, ale to taka mała drobnostka :)
Jeśli chodzi o dyskryminację to bardzo sobie ją chwale, w zależności od ustawienia bardzo skutecznie odrzuca druty gwoździe, mniejsze odłamki, choć zdarzają się pomyłki przy mocno skorodowanych żelastwach, ale tego nie da się wyeliminować chyba w żadnym wykrywaczu. Dyskryminacja na kolor w tym wykrywaczu była robiona dla saperów bodajże po to aby mogli odróżnić czy np. w ziemi znajduje się niewybuch z zapalnikiem czy bez. Nie wiem czy jest sens używania tej dyskryminacji w "cywilnych" poszukiwaniach, ponieważ jak piszesz, ze chciałbyś pominąć łuski, nie wiem czy to jest do końca możliwe ponieważ łuski są robione z różnych stopów i mają różne wielkości. Co za tym idzie byś pominął różne bardzo ciekawe przedmioty takie jak np. odznaczenia, guziki, monety, itp. Ta dyskryminacja to może by się częściowo sprawdziła na pobojowiskach pierwszowojennych, aby wyeliminować kulki szrapnelowe, trzeba by było to sprawdzić, ja nigdy na tej dyskryminacji nie chodziłem, ponieważ ma swoją wadę mocno skraca zasięg.
Szukasz wykrywacza "głębokiego" , też kiedyś takiego szukałem bo myślałem, że zasięg jest najważniejszy, ale stwierdziłem, że to nie ma sensu ponieważ na pobojowiskach przedmioty leżą płytko zakopane, no może po za ziemiankami i okopami, ale tam to znajdziesz większe przedmioty takie jak hełmy, czy puszki po maskach każdym lepszym wykrywaczem z dużą sondą. A na mniejsze przedmioty i depozyty głęboko zakopane takie jak broń i wyposażenie żołnierskie to nie ma lekarstwa, no chyba że se kupisz Lorenza to wtedy będziesz miał wykrywacz do wszystkiego, a jak podłączysz do tego podwójną ramę to będziesz mógł zajrzeć w głąb ziemi na głębokość kilku metrów, tak jak w georadarze ale to już inna bajka.
Sondę powinno się prowadzić na pewnej wysokości aby zminimalizować zakłócenia od gleby, chociaż na uniwersalnych ustawieniach na których ja chodzę nie stwierdziłem aby wysokość prowadzenia sondy miała jakiś wpływ na prace wykrywacza.
Co do ceny hmm...trudno powiedzieć jaka jest jego cena ponieważ tych wykrywaczy w wersji cywilnej wyszło kilka lub kilkanaście i praktycznie nie ma ich w obiegu. Nowy to chyba kosztował ok. 2 tys. ale nie jestem pewien. Pytacie się skąd go kupić,no trzeba cierpliwie czekać aż może ktoś zechce go sprzedać :) No ja na przykład swojego nie sprzedam, pomimo kilku drobnych niedociągnięć, ponieważ uważam,że jest to bardzo dobry wykrywacz stworzony na militarkę i że się tak wyrażę na polskie warunki glebowe ;)
Nie ma wykrywaczy idealnych, są tylko mniej lub bardziej udane konstrukcje :)
|