|
Witam, dzięki temu forum nareszcie dowiedziałem się czym są leje po lewej stronie ul. Szymanowskiego (idąc od ul.Chorzowskiej). Miejsce to znam jako "6 stawów" i gdy mialem lat około 10, to chodziły legendy o "6 stawach". Obecnie gdy ukończyłem 56 lat udało mi się trafić w ten rejon i co zastałem: pozostało tylko 4 z 6 lejów. Sprawdziłem najbliższą okolicę leja najbliższego ul. Chorzowskiej wykrywką i wykopałem kawałek odłamka mocno skorodowanego o wymiarach 140 x 100 mm. Jakieś szczegółowsze przeszukiwanie terenu w soboty z powodu pojawiających sie spacerowiczów nie wchodziły w grę. Będąc ostatnio dnia 8.08.2009 natknąłem się na swieże dołki głębokie na ponad metr (nawet powyciągane za pomocą pojazdu kikuty drzewek), prawdopodobnie w miejscu zasypanych pozostałych 2 lejów (jest ich 4). Pamiętam opowiastki z dzieciństwa o zatopionym w leju czołgu i historię tą na nowo opowiedział mi nie pytany o ten szczegół mieszkaniec ul. Podlesie: jako dzieciak, a obecnie 53 letni alkoholik (za 1/2 wiadomo czego, zaprowadził mnie na owych "6 stawów") chodził nad leje. Stał tam zatopiony po wieżyczkę czołg (prawdopodobnie niemiecki), który wraz ze sporą ilością dużego kalibru amunicji leżącej z brzegu leja około roku 1967 usunęli saperzy. Nie mam powodów, by wątpić w istnienie tego czołgu... Skąd zainteresowanie moje tym miejscem? Nigdy wcześniej tam nie byłem, choć wyobraźnia 10 latka pracowała mocno- wiadomo, strach przed niewypałami, których ponoć było tam pełno. Temat wrócił do mnie około 3 lata temu, gdy były współpracownik wspomniał o "6 stawach", bunkrze i znalezisku, które ukrył gdzieś... (było to przed laty za jego młodości, a zatem około 20 lat do tyłu). Notabene lewą stronę lasu (część z dawnym "Brawo") w miarę dobrze poznałem (w miarę, bo do lejów wcześniej nie dotarłem) i bunkrów nie zauważyłem..., mało tego - ta część lasu przeobrażona jest w park. Ciekawi mnie niezmiernie, gdzie były lub powinny być bunkry. :que :)
|