jankos napisał(a):
praktycznie kazdy zamek na Jurze zostal zniszczony w czasie Potopu
Robi napisał(a):
Nie tylko na Jurze, nie tylko zamek (...)Gdzie nie czytałem historii obiektu, to "zniszczony przez Szwedów". Czasami, jak obiekt był mocno leciwy (jakieś 800 lat i więcej), to swoją kartę w historii zapisywali też Tatarzy.
To szwedzkie plugastwo strasznie się wówczas rozlazło po Polsce. Draństwo polegało na tym, że niektóre budowle zostały zrujnowane nie w czasie działań zbrojnych, ale już po zdobyciu tych obiektów - podczas poszukiwania domniemanych lub rzeczywistych skarbów, które rzekomo, a czasem faktycznie, ukrywano przed Szwedami zanim się im poddano. Normalnie ci blondyni powinni nam teraz wypłacać reparacje wojenne :)
Co zaś się tyczy brunetów, czyli Tatarów, to "duże kęsim" zrobili nam trzy razy: zimą 1240/41, zimą 1259/60 i zimą 1287/88. Potem była jeszcze "szarpanina" prowadzona z różnym szczęściem w latach 1487, 1490/91 i dwukrotnie w 1500 r.
Niby wiemy, że te najazdy były, ale kiedy, gdzie i co - jakoś nam ucieka. Dlatego poniżej krótka historia konfliktu:
1240 - Pierwszy duży najazd Tatarów. 30-tys. armia tatarska pustoszy Ziemię Sandomierską, zdobywa Kraków i dochodzi do Legnicy. Polskie rycerstwo dostaje w ucho kolejno: w Tursku Wielkim, pod Chmielnikiem, pod Opolem i pod Legnicą, gdzie (uwaga, uwaga) użyto gazów bojowych!. Ale i samym Tatarom dostało się niemało.
1259/60 - Drugi najazd na Polskę. Tatarzy skoncentrowani pod Chełmem ruszają przez Lublin, Sandomierz, Iłżę, Wąchock, Sulejów pod Chęciny. Pod drodze grabią, palą i wycinają ludność w pień. Grabią Kraków, ale odpuszczają sobie broniący się Wawel. Pustoszą okolicę docierając nawet do Bytomia. Pod koniec marca 1260 r. bezkarnie opuszczają splądrowany kraj uwożąc wielkie łupy. :mg:
1287/1288 - Trzeci wielki najazd Tatarów. Bruneci zaatakowali ziemie: krakowską, sandomierską i sieradzko-łęczycką. Na północy dochodzą aż do Sieradza.
Leszek Czarny z pomocą Węgrów daje wreszcie operującym w Małopolsce Tatarom w mordę pod Starym Sączem. Drugie skrzydło tatarskie poruszające się szlakiem północnym dostaje w ucho od polskiego rycerstwa niedaleko Łagowa w Górach Świętokrzyskich. Dzięki tym zwycięstwom udaje się ograniczyć straty materialne wywołane najazdem.
W 1487 r. Tatarzy zawołżańscy atakują Podole. Królewicz Jan Olbracht daje im w mordę w stylu pokazowym. 1,5 tys. Tatarów opuszcza miejsce bitwy w tzw. drewnianych piżamach. Ten bilans powiększa się szybko o jednego - wysokiego dowódcę tatarskiego, który po dostaniu się do niewoli zostaje ścięty na miejscu na rozkaz królewicza. :gil
1490 - 1491. Koło Bożego Narodzenia Tatarzy dokonują wypadu na Wołyń, dochodzą prawie pod Lublin. Polski kontratak następuje w styczniu pod Zasławiem nad Horynią. Z 9 tys. Tatarów - wedle przekazów - ocalało 50. Z arytmetyki wynika, że 8. 950 odfrunęło z pola bitwy w białych koszulach.
1500 r. W czerwcu Tatarzy pustoszą ziemię lubelską, aż po Wisłę. Król Jan Olbracht wyrusza przeciw nim, jednak napastnicy wycofują się. W lipcu król zakłada obóz złożony z 15 tys. wojowników. Po jakimś czasie musi jednak wyjechać do Krakowa na rozmowy z nuncjuszem papieskim. Wtedy 15-tys. oddział tatarów dokonuje kolejnego najazdu. Uderzają na Lwów, Bełz, Hrubieszów i Chełm, a druga grupa niszczy Łańcut i Leżajsk. Potem pustosząc Mazowsze wycofują się na Litwę, niszczą ją, po czym w końcu listopada powracają do swoich siedzib. Podczas tej kampanii wzięli do niewoli prawie 50 tys. osób. :bat
Fine[/list]