Teraz jest wtorek, 27 stycznia 2026, 04:37

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: To ciekawe-Grób Kopernika-co o tym myslicie
PostNapisane: wtorek, 25 stycznia 2005, 00:12 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): czwartek, 14 lutego 2002, 01:00
Posty: 848
http://glos.uni.torun.pl/2004/09/kopernik/ polecam lekturke



A tu mamy wywiad z linku - Test

Gdzie jest Kopernik?

Rozmowa z prof. Jerzym Gąssowskim


Na przestrzeni ostatnich trzech stuleci grobu Kopernika szukano już trzy razy, ale dopiero teraz - po raz pierwszy - szuka się go tam, gdzie trzeba.

- Kiedy zrodził się Panu Profesorowi pomysł poszukiwań grobu słynnego astronoma?

- To nie był mój pomysł, lecz biskupa dr. Jacka Jezierskiego z kurii warmińskiej, który jest prepozytem archikatedry fromborskiej. Muszę przyznać, że nie byłem ... zwolennikiem takich poszukiwań, ponieważ tak jak kiedyś na początku, tak i teraz, zdaję sobie sprawę z tego, że możliwość identyfikacji szkieletu Kopernika jest znikoma. Aczkolwiek istnieje. To ogromny wysiłek badawczy i finansowy, który może być wtedy realizowany, gdy towarzyszą mu inne jeszcze cele. I tak też się dzieje. To będzie dorobek tych badań, nawet gdyby nam się nie udało znaleźć grobu Kopernika.

- A zatem Kopernik przy okazji, a przede wszystkim poznawanie dziejów fromborskiej katedry?

- Realne szanse odnalezienia szczątków Kopernika są niewielkie, ale w moim przekonaniu, dopiero teraz po raz pierwszy są one szukane tam, gdzie trzeba. Bo na przestrzeni ostatnich trzech stuleci grobu Kopernika szukano już trzy razy.

- Jak przebiegały przygotowania do poszukiwań? Czy istnieją jakiekolwiek źródła pisane, które mogły być wskazówką dla badaczy? Czy tylko wiadomo było, że w grę wchodzi fromborska katedra?

- W przeszłości mieliśmy do czynienia z komedią pomyłek. Kopernik zmarł, wtedy gdy jego wielkie dzieło ukazywało się drukiem. Do tego czasu był jednym z kilkunastu kanoników fromborskich. Owszem, był znany wśród matematyków, astronomów, ale była to popularność w bardzo specjalistycznym kręgu. Zmarł, nie zostawiając w testamencie żadnego polecenia co do pochówku, jakiegoś pomnika, którego w tej sytuacji nie miał. Na dodatek, jego dzieło było bardzo źle widziane, a nawet potępione. I być może, podzieliłby los Galileusza, gdyby dłużej żył lub gdyby jego dzieło wcześniej się ukazało. Nie było dość długo odpowiedniej atmosfery po jego śmierci - aż do czasów biskupa Marcina Kromera, który postanowił uczcić pamięć Kopernika, wystawiając mu tablicę, która miała znaleźć się na ścianie w pobliżu miejsca pochówku. Ale ta tablica w tym miejscu się nie znalazła, bo, co wiadomo od niedawna, pojawiły się sprzeciwy hierarchii kościelnej, ale nie wobec samej idei, lecz związane z kwestiami architektonicznymi. Kiedyś bowiem było tam na ścianie takie mnóstwo tablic, że umieszczenie jeszcze jednej groziłoby wręcz stabilności konstrukcji ściany katedry, mającej bardzo płytkie fundamenty. I w związku z tym tablica pojawiła się w zupełnie innej części świątyni. Ale potem uznano to za wskazówkę do poszukiwań.

- Pan skorzystał z innej wskazówki. Istniał podobno zwyczaj pochówków kanoników - a Kopernik był kanonikiem fromborskim - obok ołtarzy, którymi się opiekowali?

- Do tego wniosku doszedł biskup Jezierski, gdy przeanalizował wszystkie opracowania i źródła pisane. Ja przyjąłem za dobrą monetę to, że podobną opinię wyraził ceniony przeze mnie znawca Kopernika, dr Jerzy Sikorski z Olsztyna, autor książki o życiu i dziele astronoma. Z tego wynikało, że pomiędzy założeniem katedry a rokiem 1710 obowiązywała reguła, która nakazywała chować kanoników w pobliżu ołtarza, któremu oni służyli.

- W przypadku Kopernika był to ołtarz św. Krzyża - czy do tego miejsca ograniczyli Państwo dotychczasowe poszukiwania?

- Kiedyś nazywano go ołtarzem św. Wojciecha, a obecnie od pewnego czasu św. Krzyża. Ale grobów było tam takie mnóstwo i nadal jest, że trzeba było jednak zaniechać wspomnianego zwyczaju. I rozpoczęto chowanie kanoników i innych dostojników kościelnych w krypcie pod prezbiterium. Ale nawet wcześniej pojawiały się odstępstwa od reguł. W ramach badań dokonaliśmy prześwietlenia całego podziemia świątyni georadarem, pokazującym wszystkie miejsca, gdzie powinny znajdować się groby. Przy ołtarzu św. Krzyża jest ich sporo. Wiedzieliśmy zatem, gdzie zacząć poszukiwania. Ale który z grobów to mogiła Kopernika - tego nie wiedzieliśmy. I nie wiemy nadal. Szczątków jest tu mnóstwo. Odkryliśmy tylko niewielki odcinek, gdyż dotychczasowe badania miały próbny charakter. Trudno było mieć nadzieję, że od razu znajdziemy grób Kopernika.

- To byłby niesamowity traf.

- Doprawdy niezwykły.

- Okazało się jednak, że jeden ze zmarłych, na którego szczątki natrafiliście, nie mógł być Kopernikiem, bo był o wiele młodszy, a Kopernik dożył 70 lat.

- Zajęliśmy się tym jednym, bo drugi miał przy sobie... wizytówkę - nieźle zachowaną barokową cynową tablicę z nazwiskiem, funkcją, datą urodzenia i śmierci. Na szczęście - bo kanonik Gąsiorowski mieścił się w przedziale wiekowym Kopernika. I ten kanonik, który nam się "przedstawił", był pochowany w roku 1767, czyli ponad pół wieku po tym, gdy zaprzestano chować tam kanoników. Mało tego, on nawet nie powinien mieć w tym miejscu grobu, bo z tym ołtarzem nie był związany. Jakby tego było mało, jego grób spowodował uszkodzenie grobu kilkuletniego dziecka, co jeszcze bardziej nas dziwi - dlaczego tam zostało pochowane?

- A zatem sytuacja się komplikuje zamiast wyjaśniać?

- Ano właśnie. Nie ma tu czystych reguł. Jeden kanonik z pewnością, drugi prawdopodobnie, ale co robi tu dziecko?

- Wprawdzie wstrzymaliście poszukiwania, ale z nich nie rezygnujecie?

- Taki mieliśmy program. Prace będziemy kontynuować.

- Załóżmy, że natraficie na kolejne szczątki. I to już osoby w wieku Kopernika. W jaki sposób, poza określeniem przybliżonego wieku zmarłego, chce Pan Profesor udowodnić, że to właśnie astronom?

- Jest tylko jedna, jedyna droga i zapewne innej nie będzie. Są specjaliści - i my z takimi blisko współpracujemy - którzy potrafią zrekonstruować na podstawie zachowanych kości twarzoczaszki wygląd osoby. Portrety Kopernika są znane i w dużym stopniu realistyczne, czyli umożliwiają porównanie. Gorzej, gdy natrafimy na szkielet ze zniszczoną twarzoczaszką - wówczas nie będzie już żadnej nadziei.

- Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów w dalszych poszukiwaniach.

Rozmawiał:
Winicjusz Schulz
[/b]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 stycznia 2005, 19:26 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
Witam

Zawsze pasjonowały mnie tego typu badania. Otwieranie krypt, zamurowanych pomieszczeń, kul na wieżach kościołów - słowem miejsc zamkniętych przed wiekami.

A z tajemnicą pochówku Kopernika po raz pierwszy zetknąłem się w książce... Pan Samochodzik i zagadki Fromborka ;) Pamiętacie? Dlatego gdy byłem we fromborskiej katedrze obowiązkowo pobiegłem obejrzeć tablicę poświęconą Kopernikowi, o której mowa w powyższym wywiadzie.

Pasjonujące jest to, że wiemy, gdzie Kopernik jest pochowany - w katedrze, ale nie wiemy w dokładnie, w którym miejscu. Z tego powodu jeden z najsłynniejszych uczonych świata właściwie nie ma konkretnego miejsca, które można byłoby odwiedzić i chwilę podumać o nim samym, o wielkości, przemijaniu...

:pa

Test


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 stycznia 2005, 09:59 
Offline
Małomówny czytacz

Dołączył(a): środa, 19 maja 2004, 13:14
Posty: 441
Lokalizacja: skądinąd
no tak.. wlasnie wydawalo mi sie ze "odkrycie" o pochowku w poblizu oltarza na ktorym sluzyl wyczytalem kiedys w jakiejs ksiazce :D
a to niesmiertelny Pan Samochodzik :D:D:D

jesli chodzi o wielkich bez grobow, to doskonalym przykladem jest Krzysztof Kolumb - nie wiadomo nic na temat jego przeszłości - są tylko domysły i niedomówienia [Kolumb ukrywał swoja przeszłość nawet przed synem]. jego szczątki [a właściwie 2 fragmenty kości nie przekraczające wielkości 2- 3 cm] są pochowane z wielkimi honorami, ale tak naprawde nie wiadomo czy to jego szczątki :).
zdaje sie ze gdzies kolo 2000r. uczeni metodami badania DNA chcieli potwierdzic lub odrzucic teze o prawdziwosci szczatkow Columbusa. do tego przebadali jego krewna w lini prostej [taka praprapraprapraprawnuczka], przebadali szczatki jego syna, no i zajeli sie w koncu szczatkami które zachowały sie z tego kombinatora i odkrywcy.
suma sumarum okazało się że w związku ze zbyt małą ilością czystych próbek nie są ani obalić ani potwierdzić prawdziwosci tezy o prawdziwosci kosci...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL