Teraz jest wtorek, 31 marca 2026, 02:28

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: "bomberplatz" - poligon luftwaffe
PostNapisane: czwartek, 10 czerwca 2004, 22:53 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 25 lutego 2002, 01:00
Posty: 1115
Lokalizacja: Toruń - Grudziądz
witam

kilka dni temu pewien zaprzyjazniony starszy czlowiek
pokazal znajomemu poszukiwaczowi B+ dziwne miejsce..

tutaj, mowi, luftwaffe zrzucalo bomby,
po chwili zdziwienia, badz co badz znajdowali sie
w srodku lasu, czlowiek ten mowil dalej,
o tam.. lezy jedna..

dzisiaj uzbrojeni sprzet i rozgrzana do czerwonosci
wyobraznie ponownie odwiedzilismy to miejsce..
bomba, jak lezala tak lezy..
bomba, czyli betonowa cwiczebna bomba lotnicza,
duzego "kalibru", ok. 40 cm, byla troche naruszona zebem
czasu i nie miala lotek;
a gdzie reszta..?
powiny ich tu byc setki..

zaczelismy sprawdzac teren, po chwili okazalo sie,
ze wokol nas znajduje sie niesamowita liczba lejow,
a w kazdym z nich - sygnal..

w tym miejscu niestety nic nie znalezlismy, poza
"podejrzanym" zelaztwem..

wpewnym momencie natknelismy sie na transzeje,
po blizszym z nia kontakcie okazalo sie,
za znajdujemy sie w srodku okregu (srednica ok 80 - 100 m), otoczonego wykopanym rowem,
w obrebie ktorego wykopano transzeje,
transzeje wykopane byly rowniez poza okregiem;

i w tym miejscu naszym oczom ukazal sie widok niesamowity,
wokol lezaly dziesiatki mniej lub bardziej uszkodzonych cwiczebnych
bomb lotniczych, roznych typow, na czesci zachowana byla farba
i napisy; niestety zadna nie byla cala;

biorac pod uwage oszalamiajaca liczbe duzych sygnalow w tamtym
miejscu postanowilismy kilka z nich sprawdzic..

pierwszy sygnal okazal sie idealnie zachowana duza lotka bomby,
lotka wbita byla w ziemie ok. 30 cm;
po oczyszczeniu lotki okazalo sie, ze nie mozna jej wyciagnac,
a to dlatego, za na jej koncu znajduje sie cala, idealnie zachowana
bomba, wysokosci ok. 120 - 130 cm;
spojrzelismy na siebie i pomyslelismy o tym samym - eldorado;

niestety nie ma zdiec, na chwile obecna, ale opisze te cuda;
wysokosc - 120-130 cm;
srednica korpusu ok. 30 cm;
lotki - klasyczny uklad 4 lotek bez wspornikow
czubek wydluzony, w gornej czesci hak do zaczepiania;
w gornej czesci rodzaj okraglej zaslepki z tw. sztucznego;
malowane na szaro lub szaro-brazowo;
czubki biale lub czarne;
i najciekawsze, po bokac dwie drewniane zaslepki,
pod ktorymi znalezlismy dwie cale (!) szklane podluzne
fiolki srednicy ok. 3 cm, dlugosci 25-30 cm, wypelnione
zoltym plynem;

wywnioskowalismy, ze to moze byc rodzaj substancji
"wytwarzajacej" dym, ale nie sprawdzalismy..

mam wiec do Was kilka pytan :)

- co to za bomba? moze ktos ma jakies informacje na temat
bomb cwiczebnych?
- co to za plyn, i czy aby nie jest niebezpieczny
- czy istnialy jakies modele takich poligonow?
- po co transzeje w tym miejscu - model pola walki?
- i wszystkie inne uwagi na ten temat b. mile widziane;

czesc z bomb byla wykopana i zniszczona, byc moze
lokalna mlodziez odkryla magiczne wlasciwosci owych fiolek?
bo przy zadnej ze znalezionych na powierzchni bomb
ich nie znalezlismy,
znamy tez miejsce, gdzie stala stacja radiolokacyjna,
ktora wysylala sygnal naprowadzajacy dla bombowcow
korzystajacych z poligonu,
mamy informacje, ze obslugiwalo ja czterech zolnierzy;

pozdrawiam wszystkich
marti


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 10 czerwca 2004, 23:36 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): poniedziałek, 28 lipca 2003, 00:00
Posty: 1203
Lokalizacja: warszawqa
Gratulacjęe
Na pewno adrenalina mocno skoczyła.

Te transzeje być może były kopane dlatego, że zrzucano również i prawdziwe bomby, znalezienie niewybuchu w takim miejscu nożna jednak wykluczyć. Byłby to materiał do analizy takiego zdarzenia. Jednakże znalezienie całych "okazów bomb" przeczy temu. Oznakowanie dla pilotów ?

Fiolki z płynem - zagadkowo brzmii - może fotki coś pomogą. Dziwne , że sie nie stłukły?

111


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 11 czerwca 2004, 10:48 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): czwartek, 28 listopada 2002, 01:00
Posty: 1278
Lokalizacja: Kraków
Witam.
Z tymi fiolkami radzę uważać, gdyż najprawdopodobniej jest to jakaś substancja dymotwórcza, zapalająca się naprzykład w zetknięciu z powietrzem a mająca na celu uczytelnić i wskazać pilotowi miejsce upadku zrzuconej praez niego bomby. Czy mam racją można się łatwo przekonać rozbijając fiolkę :) ale koniecznie trzeba mieć przygotowany aparat żeby móc zarejestrować efekt :D
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 11 czerwca 2004, 18:29 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 25 lutego 2002, 01:00
Posty: 1115
Lokalizacja: Toruń - Grudziądz
witam

Dzisiaj kolega poszukiwacz B+ , obecny
juz na forum jako Aurora :pa ,
doniosl mi, ze zostal znaleziony kolejny rodzaj
bomby cwiczebnej i zostalo namierzonych
kolejnych kilkanascie;

wobec zaistnialej sytuacji planujemy rozpoczac
metodytczna i systematyczna eksploracje tego obszaru;
jedynym problemem moze okazac sie waga bomb,
ktora wacha sie od ok. 50 kg do 250 kg..

111 - 'prawdziwych" bomb tam nie zrzucano,
a transzeje mialy raczej stwarzac wrazenie pola walki,
podejrzewamy, ze poza pierwszym znalezionym kregiem,
na poligonie tym bylo ich jeszcze pare,
wzglednie innych charakterystycznych miejsc,
w ktore celowano;

El loco, jedna fiolke zabezpieczylismy i przy najblizszej
okazji przetestujemy jej wlasciwosci.. :kill
zdiecia tez sie zrobi;

moze ktos z Was wie cos wiecej na temat
tego rodzaju poligonow, lub spotkal sie juz z podobnym miejscem,
badz znalazl jakas betonowa bombe cwiczebna?

pozdrawiam wszystkich
marti


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 11 czerwca 2004, 23:21 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 25 lutego 2002, 01:00
Posty: 1115
Lokalizacja: Toruń - Grudziądz
oto i fiolka..


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 12 czerwca 2004, 16:25 
Offline
Starszy Sierżant
Starszy Sierżant

Dołączył(a): wtorek, 11 listopada 2003, 16:18
Posty: 72
Lokalizacja: Wawa
Sprawdziłem w zielonej książeczce :) ale nie Kadafiego tylko Pawlasa (K.R.Pawlas "Munitionslexikon Band 3. Deutsche Bomben" wyd.Journal-Verlag Schwend GmbH 1977). Są tam ćwiczebne bomby betonowe 50 i 250 kg. ZC 50 ma średnicę 20 cm i długość 109 cm. Występowała w 3 odmianach: ZC50A miała owe ampułki z nie wiadomo czym, określone tylko jako Farbrauchampullen lub -ladungen, była wersja z dymem białym lub czerwonym. Co do białego mógłby to być chlorek tytanu lub jakiś związek chloroorganiczny, nie są specjalnie trujące, ale lepiej nie dymić w zamknietym pomieszczeniu. Mógłby też być teoretycznie roztwór fosforu w dwusiarczku węgla, bardzo trujący, łatwopalny i niebezpieczny ale to raczej nie to. Raczej nie fosfor bo wszędzie gdzie jakieś mieszanki z fosforem tam są ostrzeżenia żeby uważać, nie umieszczać na słońcu itp. a tu nie ma. A co do czerwonego to nie mam koncepcji. Druga wersja ZC50L nie miała ampułek tylko ładunek świetlny/smugowy w części ogonowej, płonący przez 50 s, do ćwiczeń w bombardowaniu nocnym. Trzecia wersja ZC50C była uniwersalna, można było założyć albo ampułki albo ów ładunek świetlny (albo jedno i drugie oczywiście tylko po co). ZC250A miała średnicę 37 cm i długość 164 cm. Też miała ampułki, białe lub czerwone, w liczbie 6.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 13 czerwca 2004, 21:15 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): poniedziałek, 27 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1060
Lokalizacja: Poznań, Gorzów
Czterochlorek tytanu jest bezbarwną, względnie żółtą cieczą. Nie jest specjalnie toksyczny, ale pięknie "dymi" na powietrzu, szczególnie wilgotnym.
Jeśli zaś ma się do czynienia z białym (żółtym) fosforem to należy zachować szczególną ostrożność, bo jest to straszne paskudztwo, które zapala się na powietrzu (też wytwarząjąc "dym") i przy tym się rozpryskuje w płonące krople.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 czerwca 2004, 01:57 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): poniedziałek, 10 czerwca 2002, 00:00
Posty: 1657
tez znam miejsce jednego takiego placu, tylko znajduje sie ono na dnie jeziora :))))
gdyz cele do bombardowan znajdowaly sie na jednym z polwyspow, a czesc bomb po prostu trafila do wody

dodam jeszcze, ze oprocz standardowych, 50 kilowych, na dnie leza rowniez takie lekko wieksze, ok 500 kilo. niesamowity widok

wszystko pieknie zachowane

dwa takie cuda (te mniejsze) przywiozlem na pamiatke, jednak bez statecznikow, wszystkie niestety byly strasznie pogiete :(((
jedna bombka zasilila kolekcje znajomego, druga ma sie u mnie dobrze, i oto zdjeice

co wazne, w wodzie i w mule pieknie zachowala sie farba, oraz pomalowany czubek, czesc bomb miala kilkuliterowe kody czy napisy, niestety tej z napisami nie mam a napisow nie pamietam, czesc byla juz z wykreconym prawdopodobnie ladunkiem dymnim, a czesc jeszcze miala wkrecony w zaslepke, tych nie bralismy, bo nie chcialbym zeby nagle cos mi w chacie dymmic zaczelo :)))

gdybym mial aparat czy kamere do zdjec podwodnych chetnie bym zrobil fotki tych wielkich bomek, w swoim towazystwie, naprawde wspanialy widok, kolosy straszliwe :)
:afr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 czerwca 2004, 02:04 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): poniedziałek, 10 czerwca 2002, 00:00
Posty: 1657
acha, co ciekawe na czubku tej mojej bombki jest poprzylepiane pelno muszelek :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 czerwca 2004, 17:08 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 25 lutego 2002, 01:00
Posty: 1115
Lokalizacja: Toruń - Grudziądz
witam

dziekuje bardzo za wszystkie informacje
i zalaczone zdiecia;

i tak;

zdiecie Frozzera przedstawia bombe,
ktora opisalem jako pierwsza, i tych
najwiecej znalezlismy na powierzchni,
z tej tez pochodza fiolki, oraz identyczna
znalezlismy w calosci;

stan zachowania bomb znalezionych przez nas
jest zblizony do Frozzerowej, tyle ze odrobine lepszy :D ,
zachowana farba, napisy itp;
fragment z napisami zalacze niebawem;

Frozzer, jak wy to wyciagaliscie z wody?
calosc jest przeciez przerazajaco ciezka;
czy wszystkie bomby byly polamane i z urwanymi
statecznikami?
czu na brzegu jeziorka byly jakies leje?
moze napisz cos wiecej na temat znalezionego przez Ciebie poligonu,
jak wygladal itd.

Speedy, sadze,
ze bomba znaleziona przeze mnie w calosci i znalezisko Frozzera,
to jest owa ZC50, ZC250 to chyba te wieksze bomby, ktore
opisuje Frozzer, i te rowniez znajdowalismy, tyle ze we fragmentach;

nie wspomniales nic o mniejszych, a takie rozniez znajdowalismy,
mogly wazyc ok. 25 kg;
moze bylaby mozliwosc zalaczenia jakichs zdiec/skanow?

fiolke rozbijemy i sfotografujemy efekty,
mysle, ze bedzie na co patrzec :D

pozdrawiam wszystkich

marti


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 czerwca 2004, 21:43 
Offline
Starszy Sierżant
Starszy Sierżant

Dołączył(a): wtorek, 11 listopada 2003, 16:18
Posty: 72
Lokalizacja: Wawa
Marti napisał(a):
witam

Speedy, sadze,
ze bomba znaleziona przeze mnie w calosci i znalezisko Frozzera,
to jest owa ZC50, ZC250 to chyba te wieksze bomby, ktore
opisuje Frozzer, i te rowniez znajdowalismy, tyle ze we fragmentach;

nie wspomniales nic o mniejszych, a takie rozniez znajdowalismy,
mogly wazyc ok. 25 kg;
moze bylaby mozliwosc zalaczenia jakichs zdiec/skanow?


Spróbuje wrzucić skany z tej książki. BTW doczytałem jeszcze 2 ważne rzeczy. Po pierwsze bomby ćwiczebne zasadniczo zrzucano bez zapalnika ale bardzo rzadko przy "szczególnych zadaniach treningowych" cokolwiek by to było, zapalnik mogł być zakładany. Aczkolwiek ja wierzę w niemieckie zapalniki :) i uważam że prawdopodobienstwo że któryś nie wybuchł jest minimalne, a biorąc pod uwagę że ich rzadko w ćwiczebnych bombach używano no to w ogóle nie ma się co przejmować. W dodatku niemal zawsze były elektryczne i już po krótkim czasie rozładowywały się i były nieszkodliwe. Ale czuję się w obowiązku uprzedzić.
A po 2 to już mniej ważne: bomby stosowane do ćwiczebnego bombardowania celów nawodnych zwykle nie miały ani owych ampułek dymnych ani ładunku świetlnego - w tym przypadku miejsce trafienia bomby dość ewidentnie wskazywała fontanna wody.
Co do mniejszych - w tej ksiązce ich nie ma, co jednak nie znaczy że nie było wcale. Niemcy zasadniczo nie używali "swoich" bomb 15-25 kg, po wagomiarze 10 kg następny był 50 kg. Był jeden chyba wyjątek, bardzo ciekawa odłamkowa bomba SD15 (z korpusu pocisku art. 105 mm) ale je zrzucano tylko w większej liczbie w zasobnikach kasetowych, nie pojedynczo. Mogli natomiast wykorzystywać zdobyczne bomby np. polskie, czeskie czy francuskie - o tych wiem znacznie mniej. Była polska bomba ćwiczebna 15 kg na przykład; Francuzi używali bomb odłamkowych 25 kg więc może były i ćwiczebne o tym wagomiarze.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 czerwca 2004, 21:54 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 25 lutego 2002, 01:00
Posty: 1115
Lokalizacja: Toruń - Grudziądz
witam

na skanie fragment bomby,
identycznej jak z powyzszych zdiec,
jest to tylko czesc napisu,
jaki "ocalal" przed amatorami fiolek;

pelen bzmi:

ifg
c14

moze mowi on cos komus?

pozdrawiam
marti


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 czerwca 2004, 22:22 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 25 lutego 2002, 01:00
Posty: 1115
Lokalizacja: Toruń - Grudziądz
witam ponownie

Speedy, dzieki za wszystkei informacje,
na skanie dokladnie "nasza" bombka,
na zywo wydaje sie dluzsza, moze dlatego,
ze wyciagalem ja z dolu. ;)

rozumie, ze zapalnik wkrecalo sie od gory,
w miejsce gdzie znajduje sie plastikowa zaslepka?

Nie widzialem tej mniejszej bomby, wiec wage podalem
"intuicyjnie", Aurora zrelacjonowal mi, ze wzial polowe
tej bomby i uniosl bez problemu;
na koncu - czubku, miala koncowke ebonitowa;

pozdrawiam
marti


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 15 czerwca 2004, 09:27 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): poniedziałek, 10 czerwca 2002, 00:00
Posty: 1657
Marti napisał(a):
Frozzer, jak wy to wyciagaliscie z wody?
calosc jest przeciez przerazajaco ciezka;
czy wszystkie bomby byly polamane i z urwanymi
statecznikami?
czu na brzegu jeziorka byly jakies leje?
moze napisz cos wiecej na temat znalezionego przez Ciebie poligonu,
jak wygladal itd.


polamane???
wszystkie bomby wygladaly jak ta ze zdjecia, jest to jej jak sadze naturalna dlugosc, kazda byla takiego rozmiaru a wylowilismy ich ok 30 sztuk, byly tez stateczniki, takie jak te ze zdjecia.

wydaje mi sie ze nie mozliwe ejst aby byly one polamane, i wszystkie byly polamane tak samo jak ta moja, przeciez wpadaly one do wody, ktora amortyzowala upadek, nic by nie moglo sie polamac. stateczniki podejzewam odpadaly dlatego, ze byly wykonane z cienkiej blachy i raczej byly przymocowane do bomby "na slowo honoru"

a co do wyciagania to bylo to proste, 3 osoby na dnie z aparatami oddechowymi, w piankach itp. 2 na pontonie
ja wiazalem linke pod woda do uchwytow, a 2 osoby z gory ciagnely :) w wodzie wszystko jest lzejsze, schody zaczynaly sie przy wciaganiu ombki na ponton :D


a odnosnie fiolki to gdzie ona mialaby sie znajdowac w mojej bombce?

[/quote]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 15 czerwca 2004, 09:32 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): poniedziałek, 10 czerwca 2002, 00:00
Posty: 1657
Speedy napisał(a):
Spróbuje wrzucić skany z tej książki. BTW doczytałem jeszcze 2 ważne rzeczy. Po pierwsze bomby ćwiczebne zasadniczo zrzucano bez zapalnika ale bardzo rzadko przy "szczególnych zadaniach treningowych" cokolwiek by to było, zapalnik mogł być zakładany. Aczkolwiek ja wierzę w niemieckie zapalniki :) i uważam że prawdopodobienstwo że któryś nie wybuchł jest minimalne, a biorąc pod uwagę że ich rzadko w ćwiczebnych bombach używano no to w ogóle nie ma się co przejmować. W dodatku niemal zawsze były elektryczne i już po krótkim czasie rozładowywały się i były nieszkodliwe. Ale czuję się w obowiązku uprzedzić.


z 30 bomb jakie wyciagnelismy tylko 4 mialy pusta dziure na zapalnik, reszta miala wkrecone albo zapalniki albo zaslepki, do konca nie wiem, nie odkrecalismy, chcemy jeszcze moc drapa sie po plecach, i to samemu, i to nawzajem :P :P

czy sadzisz speedy ze tamte bombki mogly miec zapalnik, czy byly to tylk ozaslepki poprawiajace warunki aerodynamiczne spadajacej bomby, zeby nie bylo pustych zawirowan powietrza w otworze.???

Cytuj:
A po 2 to już mniej ważne: bomby stosowane do ćwiczebnego bombardowania celów nawodnych zwykle nie miały ani owych ampułek dymnych ani ładunku świetlnego - w tym przypadku miejsce trafienia bomby dość ewidentnie wskazywała fontanna wody.


no wlasnie, moze w moim przypadku cele byly nawodne? gdyz na brzegu nie spostrzeglem zbyt wielu efektow bombardowania betonem ;)))

nieprzypominam sobie zeby jakakolwiek bombka miala fiolke, nie wiem gdzie takowa mialaby sie znajdywac


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL