|
witam
kilka dni temu pewien zaprzyjazniony starszy czlowiek
pokazal znajomemu poszukiwaczowi B+ dziwne miejsce..
tutaj, mowi, luftwaffe zrzucalo bomby,
po chwili zdziwienia, badz co badz znajdowali sie
w srodku lasu, czlowiek ten mowil dalej,
o tam.. lezy jedna..
dzisiaj uzbrojeni sprzet i rozgrzana do czerwonosci
wyobraznie ponownie odwiedzilismy to miejsce..
bomba, jak lezala tak lezy..
bomba, czyli betonowa cwiczebna bomba lotnicza,
duzego "kalibru", ok. 40 cm, byla troche naruszona zebem
czasu i nie miala lotek;
a gdzie reszta..?
powiny ich tu byc setki..
zaczelismy sprawdzac teren, po chwili okazalo sie,
ze wokol nas znajduje sie niesamowita liczba lejow,
a w kazdym z nich - sygnal..
w tym miejscu niestety nic nie znalezlismy, poza
"podejrzanym" zelaztwem..
wpewnym momencie natknelismy sie na transzeje,
po blizszym z nia kontakcie okazalo sie,
za znajdujemy sie w srodku okregu (srednica ok 80 - 100 m), otoczonego wykopanym rowem,
w obrebie ktorego wykopano transzeje,
transzeje wykopane byly rowniez poza okregiem;
i w tym miejscu naszym oczom ukazal sie widok niesamowity,
wokol lezaly dziesiatki mniej lub bardziej uszkodzonych cwiczebnych
bomb lotniczych, roznych typow, na czesci zachowana byla farba
i napisy; niestety zadna nie byla cala;
biorac pod uwage oszalamiajaca liczbe duzych sygnalow w tamtym
miejscu postanowilismy kilka z nich sprawdzic..
pierwszy sygnal okazal sie idealnie zachowana duza lotka bomby,
lotka wbita byla w ziemie ok. 30 cm;
po oczyszczeniu lotki okazalo sie, ze nie mozna jej wyciagnac,
a to dlatego, za na jej koncu znajduje sie cala, idealnie zachowana
bomba, wysokosci ok. 120 - 130 cm;
spojrzelismy na siebie i pomyslelismy o tym samym - eldorado;
niestety nie ma zdiec, na chwile obecna, ale opisze te cuda;
wysokosc - 120-130 cm;
srednica korpusu ok. 30 cm;
lotki - klasyczny uklad 4 lotek bez wspornikow
czubek wydluzony, w gornej czesci hak do zaczepiania;
w gornej czesci rodzaj okraglej zaslepki z tw. sztucznego;
malowane na szaro lub szaro-brazowo;
czubki biale lub czarne;
i najciekawsze, po bokac dwie drewniane zaslepki,
pod ktorymi znalezlismy dwie cale (!) szklane podluzne
fiolki srednicy ok. 3 cm, dlugosci 25-30 cm, wypelnione
zoltym plynem;
wywnioskowalismy, ze to moze byc rodzaj substancji
"wytwarzajacej" dym, ale nie sprawdzalismy..
mam wiec do Was kilka pytan :)
- co to za bomba? moze ktos ma jakies informacje na temat
bomb cwiczebnych?
- co to za plyn, i czy aby nie jest niebezpieczny
- czy istnialy jakies modele takich poligonow?
- po co transzeje w tym miejscu - model pola walki?
- i wszystkie inne uwagi na ten temat b. mile widziane;
czesc z bomb byla wykopana i zniszczona, byc moze
lokalna mlodziez odkryla magiczne wlasciwosci owych fiolek?
bo przy zadnej ze znalezionych na powierzchni bomb
ich nie znalezlismy,
znamy tez miejsce, gdzie stala stacja radiolokacyjna,
ktora wysylala sygnal naprowadzajacy dla bombowcow
korzystajacych z poligonu,
mamy informacje, ze obslugiwalo ja czterech zolnierzy;
pozdrawiam wszystkich
marti
|