Teraz jest sobota, 4 lipca 2026, 19:57

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 grudnia 2009, 01:36 
Offline
Kwatermistrz
Kwatermistrz

Dołączył(a): wtorek, 9 października 2007, 16:04
Posty: 196
Lokalizacja: Lublin / Kraśnik
sowkaa napisał(a):
nie bronie jednych swoim słowem,liczy się pasja a pośród polujących(nie tak jak MY)legalnie jest zapewne wielu miłośników przeszłości którzy mają w szafie na stanie nie tylko broń palną ale także i przemiatającą.pozdrawia brat myśliwego.


Co to jest broń przemiatająca? Pierwsze słysze. Jakaś stara broń myśliwska?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 grudnia 2009, 12:17 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): poniedziałek, 19 stycznia 2009, 16:29
Posty: 277
Lokalizacja: WWY-Puszcza Biała i Kamieniecka
Jak dotąd w moich rejonach nie miałem problemu z myśliwymi. Jednak w okolicach Różana relacje myśliwy - poszukiwacz są nie najlepsze. Tam koła łowieckie otrzymały za zadanie ochronę miejsc pamięci tj. mogił z I wojny przed hienami militarnymi. Myśliwi jako strażnicy lasu patrolują okolice Narwi koło Różana. Są wyznaczane patrole konne, które namierzają poszukiwaczy i bez upomnienia wzywają :cop lub od razu :gun: i nie przesadzam. Wątek ten był na forum viewtopic.php?t=65993&highlight= więc w tych rejonach uważajcie na myśliwych.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 grudnia 2009, 13:55 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
Oj pamietam polowania z nagonką w których brałem udział z latach 80'
Oczywiście bylem tym, który miał nadzieję po wielu latach naganiania notablom różnego szczebla zwierzyny, zostac członkiem koła i otrzymac pozwolenie na dwururkę.
Widziało się wtedy nagonki, które po polowaniu szukały polujących jak i ich sprzętu :)
Nie jednego wtedy na drzwiach ponieśli.
Jak zabrakło zwierzyny w tym obwodzie to dla zabawy zaczęło sie polowanie na koty szukajace myszek na polach.
Na szczęście miejscowi, którzy mieli już dosyć myśliwych, spalili im stary folwark w zabudowaniach, którego znajdowała się ich baza.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 grudnia 2009, 18:25 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): poniedziałek, 22 stycznia 2007, 12:39
Posty: 151
Lokalizacja: ...........
Czołem.Chyba nie wypada tak wrzucać wszystkich do jednego wora.Teorie że wszyscy myśliwi chleją na polowaniu,można porównać do teorii że wszyscy poszukiwacze rabują stanowiska archeo.Nas, ludzie-laicy też oceniają,często negatywnie,wtedy przeczymy, twierdząc że jesteśmy najuczciwsi,mamy zawsze najlepsze zamiary.I nie radze porównywać myśliwych do kłusoli,bo to już głupota.To, że do łowiectwa trafiają li-tylko strzelacze,to świadczy żle o ludziach,wszędzie zdarzają sie chamy.
PS.Osobiście nie poluję.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 grudnia 2009, 18:41 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): środa, 15 sierpnia 2007, 20:52
Posty: 563
Lokalizacja: podkarpacie
Łażenie po lesie i strzelanie do wszystkiego co się rusza fajna rzecz, zwłaszcza jak się lubi zabijać.Uciecha zarezerwowana dla kasownych gości, robiłem przymiarki i wyszło na to że na start pięć tysiaków trzeba wyłożyć, nie licząc :piwo i sprzętu , a w budżecie zawsze dziura no i klapa.
Znam wielu myśliwych, są fajni goście ale i są takie typy co wydaje się im że wszystko ma być pod jego potrzeby. Popytajcie rolników jak ich "kochają" za szacowanie szkód, temat rzeka.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 grudnia 2009, 19:25 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): sobota, 29 kwietnia 2006, 19:53
Posty: 703
Miałem kilka spotkań z myśliwymi.Raczej spoko,raz musiałem się wycofać z pod ostrzału,no ale to była moja wina...Ostatnio troche zbladłem,wracam z pola na skrot przez niewielki las,macham nad leśną drogą żeby nie mieć pustego przebiegu,podnoszę głowe do gory-na koncu drogi terenowe auto i kilku gosci w moro,jeden gapi się na mnie przez lornetke.Pierwsza myśl,dupa zimna -Straż Leśna,ale nie panowie myśliwi,pogadaliśmy,najstarszy z nich powiedział o kilku miejscach o ktorych oczywiscie wiedziałem wcześniej :) .


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 5 grudnia 2009, 16:17 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): wtorek, 15 czerwca 2004, 20:04
Posty: 364
Lokalizacja: Gdańsk
Niedawno przeczytałem spisane przez mojego Dziadka wspomnienia - opowieści myśliwskie. Dziadek przez wiele lat był prezesem koła w jednym z nadmorskich regionów. Z racji lokalizacji większość członków koła stanowili oficerowie MW. Wspomnienia obejmują szkice postaci i związanych z nimi zdarzeń na przestrzeni wielu lat - od '70 do początku '90. Powiem Wam tylko tyle, że są to opowieści o prawdziwych przyjaźniach prostolinijnych ludzi, o ich wielkiej pasji, ich refleksjach, które przychodzą tylko gdy siedzi się samotnie o świcie w lesie, o tradycjach myśliwskich, przyjacielskiej pomocy w opresji, a także o zabawach i kawałach, alkohol owszem też się pojawia (jak u każdego normalnego człowieka), ale nade wszystko jest to opowieść o obcowaniu z tajemnicami przyrody, o pojedynkach, w których zwierzyna nieraz przechytrzyła swych tropicieli, o cierpliwości, wytrwałości i, co może zabrzmi przewrotnie, o umiłowaniu, szacunku i podziwie człowieka dla piękna i mądrości przyrody. Cieszę się, że dzięki swemu poszukiwawczemu hobby przynajmniej częściowo naśladuję mego Dziadka.
Dziś, po 20 latach pewnych zmian, w dobie GPS-ów, noktowizorów i kultu pieniądza, zastanawiam się ilu wśród współczesnych myśliwych przeżywa swoje hobby tak jak mój Dziadek i jego przyjaciele. Nie wątpię, że niejeden, ale patrząc dookoła na wszystko jak się pozmieniało, założę się, że takich ludzi jest dziś znacznie mniej niż dawniej. Ale ja na pewno nie wkładam wszystkich facetów ze strzelbą do jednego worka.

M.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 5 grudnia 2009, 22:50 
Offline
Chorąży
Chorąży

Dołączył(a): poniedziałek, 5 października 2009, 19:20
Posty: 130
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Hmm, pijaństwo u myśliwych czy innych ludzi lubiących emocje, grupowe spotkania to rzecz raczej naturalna, środowisko z szerokimi znajomościami, koneksje sięgające od hobby do interesów. Jest to znakomita okazja aby wypić, i pomimo że wchodzi tu w drogę posiadanie nabitej broni (całkiem sprawnej !!!), nie widzę w tym czegoś bardzo złego. Wolałbym, aby dopuszczano przysłowiowego jednego, ale żeby egzaminy były bardziej rygorystyczne i chodzi tu głównie o psychikę... silną wolę itp. Jeśli ktoś jest myśliwym "z powołania" i szanuje zasady obowiązujące, to czy jest po "jednym" czy nie, nic nie zmienia. Nie wierzę aby ktoś odpowiedzialny pił za dużo. Jak ktoś już powiedział myślistwo to sport elitarny, nie dla byle żuli, choć z własnych obserwacji wiem, że zdarzają się nieliczne wyjątki.
Interesuje minie jedna sprawa, na pewno nie jeden z was szuka wieczorami po polach, nawet gdy jest już całkiem ciemno - cóż taka pora, sam się do tej grupy dołączam. Chodzi mi o to czy miał ktoś kontakt z myśliwym podczas takiej eskapady? Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to dość niebezpieczne zajęcie, a dodatkowo, że w moim rejonie jest dużo lasów i polowania są popularne. Ciekawe czy taki gość pozna poszukiwacza, czy go pomyli... szczególnie jeśli akurat w kuckach będziemy odkopywali jakąś monetkę. Miał ktoś z was takie doświadczenia? Pomińmy tutaj założenie myśliwych: "nie strzelać do nierozpoznanego celu" rozpoznanie może być mylne...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 grudnia 2009, 14:09 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): sobota, 8 maja 2004, 10:27
Posty: 824
Lokalizacja: POLSKI WROCŁAW
Na polu raczej nie ustrzeli - przez optykę to jednak widać , natomiast w jakiś krzakach może być buba... takie rzeczy sądząc z opowieści się zdarzają...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 grudnia 2009, 14:33 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): środa, 15 sierpnia 2007, 20:52
Posty: 563
Lokalizacja: podkarpacie
Myśliwy z powołania, to tylko teoria, takich jest coraz mniej. Teraz liczy się forsa. Egzaminy, badania, to tylko dla pozorów i dla biedaków. Jak dobrze zapłacić
wszystko jest możliwe, badania wychodzą dobrze, egzaminy, wywiad środowiskowy.Widzi się potem takiego delikwenta uzbrojonego po zęby w ekstra sprzęt, nieodróżniającego krowy od łani, nieumiejącego pokonać drabiny w ambonie. Ile jest tylko przypadków nieprzepisowego strzelania do zwierzyny, np z broni śrutowej do zwierzyny płowej, to tylko w kołach wiedzą. Poszukiwacz i każdy kto się znajdzie w polu rażenia takiego niedowidzącego grubasa jest w wielkim niebezpieczeństwie.Życzę wszystkim spotkań z prawdziwymi myśliwymi, to są wspaniali ludzie, znawcy lasu, zwyczajów zwierząt, a także ciekawych miejsc z naszego punktu widzenia.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 grudnia 2009, 14:49 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): piątek, 21 czerwca 2002, 00:00
Posty: 5177
Lokalizacja: północne rubieże Austro-Węgier ( Galicja)
buszmen napisał(a):
Ile jest tylko przypadków nieprzepisowego strzelania do zwierzyny, np z broni śrutowej do zwierzyny płowej, to tylko w kołach wiedzą.


Dowcip polega na tym, ze strzelanie z broni srutowej do zwierzyny płowej ( na polowaniach zbiorowych) , poza samcami tejże zwierzyny ( tu sa akurat nieco inne przepisy i nie kazdy ma uprawnienia do jej odstrzalu) , jest legalna metoda polowania na nia :666


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 grudnia 2009, 21:18 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): środa, 24 kwietnia 2002, 00:00
Posty: 964
Witam.

Nie lubię myśliwych jako ogółu - poszczególnych myśliwych i owszem (vide np Argo :piwo ).
Frazesy o tym, że myśliwy jest najlepszym przyjacielem przyrody do mnie nie przemawiają - w przeważającej większości są to goście którzy lubią po prostu bezkarnie strzelać do zwierząt.
Historie o dokarmianiu zwierząt w zimie, pomijają zazwyczaj fakt, że później przy paśnikach są organizowane zasadzki.
Polska ma jedne z najbardziej popierdziel.o.n.ych przepisów w tym zakresie jakie znam - praktycznie cały nasz piękny kraj jest jednym, wielkim okręgiem łowieckim.
Jesli prywatny właściciel chciałby zabronić mysliwym polowac na swoim terenie, to jedynym rozwiązaniem jest ogrodzenie tego terenu w całości - innej możliwości nie ma.
O bezkarnym zabijaniu przez myśliwych psów, nawet nie chcę wspominać, bo mi się od razu ciśnienie podnosi.
Któryś z przedmówców, bezmyślnie napisał, że myśliwi znaja umiar i wiedzą ile mogą wypić, więc w czym problem? - a czym różnią się np. motorniczowie, kierowcy autobusów, czy piloci samolotów? Im też pozwólmy chlać i prowadzić swoje maszyny, w sumie czemu mają być gorsi od myśliwych?

jankos


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 grudnia 2009, 23:14 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): sobota, 8 maja 2004, 10:27
Posty: 824
Lokalizacja: POLSKI WROCŁAW
Ja tylko powiem jedno , alkohol + wszelkiej maści sprzęt strzelający to baaaardzo kiepski pomysł...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 grudnia 2009, 23:24 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): środa, 28 września 2005, 13:49
Posty: 2401
Lokalizacja: Arschbackenhausen
Witam, pozdrawiam

Moj dobry i niestety s.p. kolega obwozil mysliwych Polskich i "dewizowych" po lasach poludniowej czesci wojewodztwa Opolskiego i z jego opowiesci w jakich to stanach upojenia alkoholowego strzelano do zwierzyny przyprawialy o strach. Wszystko co biegalo, chowalo sie miedzy drzewami, skakalo po lesie bylo celem godnym oddania bardziej czy raczej mniej celnego strzalu. Osobiscie nie mialem jeszcze "przyjemnosci" spotkania III stopnia tak w Polsce jak w niemczech z mysliwymi ale i w niemczech slychac o wypadkach gdy strzela sie do zolnierzy B.W. wracajacych lasem z cwiczen czy do innych mysliwych. Niestety tak alkohol jak i wiek nie sprzyjaja odroznieniu sarny od czlowieka ... :( .

Pozdrawiam - Piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 7 grudnia 2009, 23:28 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): poniedziałek, 30 stycznia 2006, 10:40
Posty: 697
Lokalizacja: Sandomierz
Ja się raz musiałem zawinąć bo nagonka była ,innym razem właściciel drogi na której zaparkowałem w polach chciał mnie pobić bo myślał że jestem myśliwym. Miałem spakowane już manatki ,byłem ubrany w moro i kiedy już miałem odjeżdżać podjechał traktor .Z traktora zeskoczył koleś i zaczął sie wydzierać że już ma dość myśliwych i chciał mnie pobić ,miałem mu już wpier..... ale się opamiętałem ,jak by zadzwonił po :cop to bym popłyną ,bo tereny były niezwykle urodzajne :) a bagażnik był pełny ,a poza tym koleś był z synem ,dziecko patrząc na to co by się stało z jego ojcem miało by potem silne przeżycia traumatyczne ,a jak to powiadają "tylko spokój może sytuację uratować "
W terenie jestem jak dziki zwierz i staram się unikać kontaktu z ludźmi ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL