Teraz jest środa, 29 kwietnia 2026, 22:55

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 7 stycznia 2007, 19:39 
Offline
Kapral
Kapral

Dołączył(a): poniedziałek, 8 maja 2006, 15:58
Posty: 24
Witam. Dzięki za wspólną przygodę ;)
Tak to wygląda z mojej strony :1

[ img ]

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 7 stycznia 2007, 22:23 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 20 lipca 2005, 19:50
Posty: 4663
Lokalizacja: Gútþiuda
Pikador, chyba zostałeś królem polowania :za :piwo :piwo
Dziękuję wszystkim za wypad, mimo niedostatku fantów było świetnie się spotkać i pogadać :1
Do następnego wypadu, mam nadzieję, że niedługo i w bardziej fantonośne miejsce.
Także ekipa Pogromców Mitów obaliła pierwszy mit :jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 7 stycznia 2007, 22:33 
Offline
Sierżant Sztabowy
Sierżant Sztabowy

Dołączył(a): środa, 23 sierpnia 2006, 19:35
Posty: 85
Lokalizacja: Barcin a bardzo dawno Barthicino
No no pikador król wypadu :1 , dzieki za spotkanie było bardzo miło , ciesze sie ze was poznałem osobiście, :) Z fantami lipa ale fajne spotkanie :jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 7 stycznia 2007, 22:56 
Offline
Plutonowy
Plutonowy

Dołączył(a): poniedziałek, 21 listopada 2005, 22:55
Posty: 47
Lokalizacja: Toruń
Miło było Was poznać i wspólnie pokopać. Dziękuję za ten zlocik. Choć fantów niedostatek to obalać legendę też było fajnie :1
Pozdrawiam Manick


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 8 stycznia 2007, 01:06 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Wyprawa zaczęła się dla mnie o godzinie 3.45 bo musiałem dojechać najpierw z Warszawy ( gdzie zamieszkuję) do Zakroczymia po dwóch kolegów - Tadka i Piotrka i dopiero z nimi mieliśmy zdążyć na 7.30 do Pakości za Inowrocławiem bo omówiłem sie z TRUP1 że wpadniemy w Tucznie pogadać z księdzem by zrobić dobry klimat.

Wychodziłem z domu po czwartej z radością wymalowaną na twarzy, bo zawsze jak się wybieram na wykopki to jestem napalony jak małpa na banany......
W miarę zbliżania sie do Zakroczymia mój humor topniał jak bałwanek na wiosnę ponieważ temperatura - owszem - dopisała, ale pogoda zaczęła się zmieniać z drobnego kapuśniaczka w regularny deszcz......Koledzy dosiedli się punktualnie i popsuli mi jeszcze bardziej humor prorokując jak mistrzowie pesymizmu. W miarę zbliżania się do Płocka lało coraz bardziej więc obniżyliśmy prędkość co odwzięczyło się bezpieczna jazdą i spóźnieniem na rynek w Pakości gdzie praktycznie już wszyscy na nas czekali.

Chciałbym tu jeszcze raz przemiłe Koleżanki i przemiłych Kolegów przeprosić za nasze spóźnienie!

Niestety proroctwa Tadeusza i Piotrka wypełniały się równo ale skoro już dojechaliśmy do Pakości no to byli byśmy niezorganizowaną grupą o charakterze eksploracyjnym gdybyśmy nie podjechali te parę kilometrów sprawdzić "co w trawie piszczy" z tą Karczmą.
Kolega Pikador miał nawet mapę satelitarną razem z Chrząszem i rozpracowali już temat nakładając (skalując) stara mapę regionu do tej z stelity.
Wytypowali dwa domniemane miejsca gdzie mogła być ta ewentualna górka z karczmą i zajechaliśmy dokładnie w połowie drogi pomiędzy Tucznem a M. do przydrożnego gospodarstwa położonego z jednej strony na obrzeżu jeziora o którym wspomina legenda a z drugiej strony dotykająca ziemią orną do jezdni. Gospodyni zagadnięta przeze mnie powiedziała, że jest za młoda by znać tę legendę ( ;) ) i zawołała teścia który stwierdził.... no właśnie.....co?
Ano to, że właśnie jesteśmy w dobrym miejscu bo to tu była górka o ta! - i tu pokazał wzgórek przecięty asfaltem jezdni - i na niej stała karczma nazywana BYCZEK.
Oczywiście nie ma nic przeciw aby grupa exploratorów badająca tę legendę i pisząca artykuł do jednego z branżowych czaspism (hehe) pochodziła sobie po jego i jego szwagra polu i tu i tam.......
Radość zakwitła na naszych twarzach i w sercach, ale - uwaga!!!! - gospodarz dodał po chwili, że byli tu w zeszłym roku "archeolodzy" i szukali z wykrywaczami śladów tej karczmy...... :evil:
Deszcz plus taka informacja zwaliła by nawet dwudziestometrowego cyklopa z nóg.....ale nie nas.

Swierdzilismy że na pewno będzie fajnie i optymizm wygrał.
Przypomiała mi się w tym momenie "Reduta Ordona" - artyleryji ruskiej ciągna się szeregi........
Jak z pięciu samochodów wyszła jak najbardziej zorganizowana grupa o charakterze optymistyczno-poszukiwawczym i ruszyła tyraljerą na karczmę tak nawet deszcz się wystraszył i w jednej chwili przestał padać ( i tak do wieczora już).

Ja po kilku dosłownie krokach znalazłem 1/360 talara (fotka poniżej) ale znam kaprysy fortuny i co nagle to po diable.... I faktycznie.
Diabeł pilnie strzeże tajemnicy karczmy "BYCZEK" bo ilość skorup - malutkie kawałeczki i może z 10 na całym obszarze czyli mniej niz na pustyni - nie wskazuje by tu kiedykolwiek była karczma. To samo dotyczy metalowych artefaktów, i innych fanciorów.
Diabeł nakrył ogonem karczmę wraz z wszelkimi śladami po niej. Więc postanowilismy nie dac za wygraną i spenetrować wszystkie górki pomiędzy T a M.
Kolejna zniechęciła nas, co prawda jeden z kolegów znalazł rarytas jak na to "bezrybie" a mianowicie SZELĄGA Jana Kazimierza (nie śmiem go w takim wypadku nazwać boratynką) :usta
Zajechaliśmy więc od innej strony i według Chrząszcza - w końcu - od tej co trzeba.
Weszliśmy znów tyralierą i zaczęły się próby zamiany wizualizacji w fakty....
Efekt jak widzicie jest taki jak u Pikadora Który faktycznie jest Królem dnia.
Ja znalazłem dwie boratynki jeszcze, które zamieszczam jako swój efekt ale zamieszczam także ciekawą płytę z miedzi która podreperował mój portfel. Zrzutka na bezynkę była po 40 zet od łebka i to powinno wystarczyć. Tymczasem mi się trafiła przedziwna płytka nabita róznymi literami i napisami o wadze - uwaga!!!!
5,5 Kilograma !!!!!!!!!!!!!!!!! :1 Co razy piatkowy kurs na Złomsreet daje 5,5Kg + 1,2 Kg dodatkowego złomu miedzianego x 17 zet = 113,90 PLN hehe :luv


Wyniki
Nie odnaleźliśmy miejsca gdzie mogła się znajdować karczma ale legenda żyje wśród miejscowych swoim życiem i wierzymy, że może następnym razem ją namierzymy. Na dzień dzisiejszy nie mamy potwierdzenia legendy nawet jedną rzeczą która by była świadkiem owej epoki.

Wynik II
Ponieważ ja i moi koledzy mieliśmy długa podróż powrotną pożegnaliśmy się z całym towarzystwem naszych starych znajomych wirtualnych a zarazem z nowopoznanymi Koleżankami i Kolegami w realu....... i ruszyliśmy w drogę powrotną a ja obiecałem moim współpasażejros, że zajrzymy po drodze do domku na chwilkę na poletko, z którego coponiektórzy moi znajomi wyjęli w sumie ok. 2000 monet (luzem - nie w skarbie) i na którym ja wchodząc każdorazowo znajduje extra fanty nadal.
Tak też zrobiliśmy i po godzince chodzenia - mimo braku chęci na przerywanie idylli wykopkowej ruszylismy dalej bo ja jako kapitan okrętu zarządziłem powrót przed zachodem słońca, co nam się nota bene nie udało.
Koledzy Piotr i Tadek znaleźli po kilka monet srebrnych i po kilka Boratynek.
Ja prezentuję poniżej również wynik z miejscowości K koło Kruszwicy.

Posumowanie końcowe
Zlot zawsze jest zajefajny nawet w pierwszym tygodniu stycznia o ile entuzjazm i pogoda są OK.
Żałujcie wszyscy, którzy nie wpadliście bo przygoda - mimo, że czeka na dalszy odcinek - była przeżyciem, jak zawsze w takich wypadkach, bardzo miłym. Dziekuję wszystkim i każdemu z osobna za wspólne spędzenie niedzieli w Tucznie i piszę się zawsze na kolejne wypady.......

Aha ! No i nareszcie miałem okazję poznać osobiście Sapertoruna !!! :1

Darz dół !!


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 8 stycznia 2007, 01:33 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): piątek, 23 kwietnia 2004, 18:15
Posty: 770
Lokalizacja: Polska
Bardzo ladne opowiadanie Kocio. Martwi mnie jednak ta miejscowosc K. kolo Kruszwicy bo obaj wiemy czyje to pole :no.

Ardengard


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 8 stycznia 2007, 01:40 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Uświadom mnie bo faktycznie nie wiem o co chodzi, tym bardziej, że zawsze otrzymuję permisję.....


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 8 stycznia 2007, 01:47 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): piątek, 23 kwietnia 2004, 18:15
Posty: 770
Lokalizacja: Polska
... :666


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 8 stycznia 2007, 01:52 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Od właściciela
Wiem o czym mówisz ale to n ie to pole. To tez znam ale tam juz tylko krety wychodzą i to od czasu do czasu.
To nie to K......


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 8 stycznia 2007, 02:42 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): niedziela, 27 czerwca 2004, 23:46
Posty: 1033
Jak w wyborach: nieobecni głosu nie mają!
Swoją drogą ciekawe z tą permisją..... Koziegłowy, też na K. :666
Gratulacje.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 8 stycznia 2007, 09:26 
Offline
Kapral
Kapral

Dołączył(a): poniedziałek, 8 maja 2006, 15:58
Posty: 24
Co do karczmy...
Nie bądźmy Panowie tak bezkrytyczni, łatwo powiedzieć, że obaliliśmy legendę, ale pamiętam dziecięciem będąc jeszcze wiersz...

"...siedzą, piją z "fifki" palą,
mało Karczmy nie rozwalą..."


i czy ta srebrna fifka o której w wierszu mowa, nie daje cienia nadziei, że Karczma, jednak tam była

:jump :jump :jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 8 stycznia 2007, 10:15 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Teraz proponuję założyć osobny post z domysłami pod tytułem - co to jest to "K"................. :jump

Ten kto zgadnie wygrywa talon na balon....
Przeciez wiadomo, że nawet jak by mnie przypiekano żywcem to nie "rozpruje się" czyli nie wydam miejscówki - jakże miłej sercu.
A odnosnie Kredka i Kality to akurat znam się z nimi dość dobrze i gdybym chciał poruszyć ich Imie wspominając o jakimś poletku to najpierw bym zapytał czy nie mają cos naprzeciw....


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 8 stycznia 2007, 10:52 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): sobota, 2 września 2006, 20:47
Posty: 392
Kiedys podczas penetracji internetu trafiłem na taką legende przeklejam z tego co zapsalem na dysk:
"Jak głosi podanie, przed setkami lat przy drodze łączącej Berlin z Moskwą, tzw. trakcie napoleońskim znajdowała się karczma (dzisiejsze okolice ul. Nowiny).
Pewnego dnia tym traktem jechał wozem ksiądz z monstrancją do chorego człowieka. W tym czasie w karczmie odbywała się huczna zabawa mocno zakrapiana alkoholem, z dala słychać było głośne przekleństwa rozbawionych biesiadników. Pijacy, kiedy usłyszeli turkot wozu, wyszli na drogę, zaczęli obrażać księdza i bluźnić na Pana Jezusa. Ksiądz nie reagował na zaczepki i odjechał. Wtedy stała się rzecz niesamowita. Karczma zapadła się wraz z hulakami. Został po niej tylko głęboki dół i zapadnięta droga.
Ludzie opowiadają sobie tę historię do dziś. Obecnie rośnie tam las, a na jednym drzewie (brzozie) wisi bardzo stary obrazek święty. Ci, którzy przejeżdżają tamtędy, odczuwają dziwny, niezrozumiały lęk i strach"
Na owe miejsce pojechalem ale niestety drzewa z obrazkiem znalezc mi sie nie udalo, ale okoliczne pola bogate w monety nie byly. W lesie jakos nie kopalem. Aaaa wies nazywa się Wola Rakowa i znajduje się pod Łodzią. Gdyby ktos się wybierał to dajcie znac tez bym sie raz jeszcze przejechał :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 8 stycznia 2007, 11:24 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Rozumiem, że chodzi o dzisiejsze okolice ulicy Nowiny w Łodzi......


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 8 stycznia 2007, 11:33 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): sobota, 2 września 2006, 20:47
Posty: 392
Nie nie chodzi o ulice Nowiny w woli Rakowej. to jednak jest pewna odleglosc od Łodzi :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL