Teraz jest wtorek, 14 lipca 2026, 16:53

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 127 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 marca 2008, 19:47 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
Argo napisał(a):
Wyrazilem sie niescisle, interesuje mnie okres o ktorym wspomnialem czyli wojskowosc i obie wojny swiatowe pod wieloma postaciami, zaczynajac od grzebania w źródłach, przez pozyskiwanie dokumentow i zdjec, kolekcjonowanie autentycznych militariow, na obcowaniu z wydarzeniami z epoki za pomoca wykrywacza, praktycznie kazdy z tych aspektow jest dla mnie tak samo istotny, poszukuje na pobojowiskach i zeby poobcowac z historia, i dlatego rowniez, aby pozyskac interesujace mnie przedmioty do mojej prywatnej kolekcji, wiec ograniczanie sie do poszukiwan tylko i wyłacznie w ramach oficjalnych projektow, sygnowanych najczesciej przez rozne fundacje lub redakcje TV jest dla mnie zwyczajnie nie do przyjecia, co nie oznacza ze nie podjałbym sie wspołpracy w razie takiej potrzeby. Rozumiem argument ze to co jest w glebie jest podobno wlasnoscia panstwa, z tym ze dla mnie ( i podejzewam ze nie tylko mnie) jest to anachronizm , jesli panstwo chce koniecznie magazynowac tony identycznych bagnetow, helmow czy destruktow broni, to jego wola, osobiscie jednak sadze ze strata dla wiedzy historycznej tego okresu, czy dla skarbu panstwa jest w tej sytuacji zadna.
Co do troski o moj sen to dziekuje, tak sie składa ze spie ostatnio nienajgorzej :666, w swoje hobby bawie sie w ramach wspólpracy z pewnym muzeum panstwowym, oraz jestem w trakcie nawiazywania kontaktow z pewnym muzeum prywatnym, a o płaszczyzne wspólpracy pytałem raczej teoretycznie i z ciekawosci.
Pozdrawiam


Oby więcej takich osób prawdę powiedziawszy :) Nie sposób się nie zgodzić z argumentacją.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 marca 2008, 20:14 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): niedziela, 27 czerwca 2004, 16:00
Posty: 1613
McKane napisał(a):
..... Fajnie że powoli zaczyna się pojawiać współpraca ale to bardzo ślamazarny proces.

Proces ślamazarny bo archeo powinni nieco śmielej proponować nam współpracę :)
My chętnie proponowalibyśmy pierwsi ale parafrazując tekst ze znanego polskiego filmu: " a skąd ja mam wiedzieć jak Ty mi za tę przysługę podziękujesz "
Pozdrawiam :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 marca 2008, 20:26 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 28 grudnia 2004, 11:39
Posty: 2339
Lokalizacja: Καλισία
McKane napisał(a):
Problemem z punktu widzenia archeologii jest cały czas jedno a mianowicie kontekst. O ile militarne zabytki I i II wojenne w zasadzie nie budzą zainteresowania konserwatorów w kontekście ochrony tak starsze XIX wieczne już nie do końca są pomijane. Wyjęcie ich z ziemi za pomocą wykrywacza i saperki niszczy jakiś tam fragment historii wynikający z kontekstu. Wielbiciela historii taka rzecz zaboli ... wielbiciela fantów nie. Trzeba się określić i wtedy będzie łatwiej :)


Ja zaś pragnę zapytać o kontekst w jakim znajduje się np. denara na podmiejskim, intensywnie uprawianym, polu ornym czasem nie głębiej niż 15 cm lub nie raz na samym wierzchu, w towarzystwie pfenigów i kapsli od wódki, bez choćby ułamka ceramiki z epoki? Pomijam tu ewidentne włażenie i kopanie na miejscach będących w zakresie waszych zainteresowań, myślę o zwykłych polach jakie widzimy jadąc samochodem. Czy wie Pan ile nowych, nierzadko "sensacyjnych" stanowisk i obiektów odkryli amatorzy, do części z nich dotarli archeolodzy, większość jednak dzięki PRL'andzkiemu prawu "poszła w p.z.u"? Problemem jest też może to że, część z nas, wie i widzi na czym polega wasza praca, ale ilu z was tak na prawdę widziało na czym polega nasze hobby? Czy Pan lub ktoś z kolegów był kiedyś na zwykłym wypadzie za miasto i widział jak wyglądają te nasze "poszukiwania"?
pzdr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 marca 2008, 21:03 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): poniedziałek, 9 października 2006, 09:49
Posty: 241
Lokalizacja: Krzeszowice
Tak na marginesie dyskusji - cieszy mnie, że człowiek z drugiej strony barykady, który do tej pory tylko czytał teksty - zaczął pisać. Znaczy to, że forum spełnia swoją rolę.
Pozdrowienia dla wszystkich dyskutantów, pomimo, że rozmowa jest jeszcze bardzo trudna.
Zdrav!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 marca 2008, 21:35 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): niedziela, 27 czerwca 2004, 16:00
Posty: 1613
McKane napisał(a):
.....tak starsze XIX wieczne już nie do końca są pomijane. Wyjęcie ich z ziemi za pomocą wykrywacza i saperki niszczy jakiś tam fragment historii wynikający z kontekstu.

Drogi kolego McKane powiedz mi szczerze jak ma się owy kontekst do rzeczywistości - jak już zauważył kolega eme5 - kontekst to żaden argument jeśli rozmawiamy o polu ornym , które od kilkudziesięciu lat było orane w szerz i w zdłuż - czy chcesz mi powiedzieć , że wyciągając niejednokrotnie monety z 5 cm a nawet w wierchu naruszam w jakikolwiek kontekst ?

Myślę , że demonizuje się nas poszukiwaczy aż nadto - bo jeśli chodzi o bieganie po polach - to śmiem twierdzić , że nasze działania ratują niszczone rok rocznie fanty - niszczone chemią i narzędziami- przemieszczane z miejsca w miejsce - a po którymś tam razie w końcu zmasakrowane - nieraz znajdowałem zgiętą w pół monetę - czy chcesz powiedzieć , że lepsze jest zaleganie tych fantów , których archeologia nie jest w stanie odzyskać - czy może lepsza byłaby otwarta współpraca ?

Czekamy na jasny sygnał z Waszej strony i jesteśmy gotowi współpracować - ale tylko wtedy gdy zaczniecie nas traktować jak ludzi a nie jak bandytów.
Pozdrawiam i dziękuję za włączenie się w dyskusję na tym forum :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 marca 2008, 21:56 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): środa, 15 sierpnia 2007, 20:52
Posty: 563
Lokalizacja: podkarpacie
Tu chyba chodzi o to że jak wykopiesz na ornym polu monete, niszczysz kawał historii, a jak nie wykopiesz i tą monete zutylizóje saletra
nie ma fragmentu historii, i nie masz monety, proste.

buszmen pozdrawia


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 marca 2008, 23:32 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): środa, 28 września 2005, 13:49
Posty: 2401
Lokalizacja: Arschbackenhausen
Witam, pozdrawiam.

Wiecie szanowni koledzy, ze nie jestem dlugo na forum, wiecie co mnie kreci i drobna czesc kolegow widziala mnie osobiscie. Mozna powiedziec, ze znacie mnie odrobinke i ciesze sie, ze mimo mojego speczficznego poczucia humoru - tolerujecie mnie.
Kolege McKane pragne poinformowac, ze chodze w wiekszosci po polach gdy nie sa obsiane, orka robi swoje, nawozy ( jak juz kolega nasz wspomnial ) robia swoje a wiekszosc kolegow z naszego forum zbiera fanty z powierzchni. Kopiemy... tak kopiemy ale za monetka nie kopalem nigdy glebiej niz 20-25cm ... bo nie chce mi sie a i glebiej zadko zalegaja. Wiec jakie szkody powoduje w porownaniu z lemieszem pluga ryjacym na glebokosc nie zadko okolo 30cm ? Nigdy nie sprzedalem jakichs fantow a zbedne lub mnie nie interesujace wymieniam, oddaje do muzeum ( tak, prosze sie dowiedziec w muzeum w Klodzku - na priva podam imie i nazwisko ) lub w przypadku pozostalosci po czesciach amunicji z I lub II W.S. oddaje na zlom. Polskie prawo zmusza mnie do niszczenia czesci znalezionych fantow, scigac mnie chcieliby za posiadanie lodki z piecioma nabojami do karabinu Mauser twierdzac, ze jestem terrorysta lub przywlaszczam sobie mienie narodowe. Pozostawiam w sumie bez komentarza Polskie dobro narodowe marki Mauser wyprodukowane w Czechach lub w niemczech ale zastanawia mnie kwestia pozwalania na niszczenie dobr historycznych.
Znajde ciekawa luske z II W.S. to ona przeciez nie zainteresuje zadnego muzeum bo ich maja od groma i ciut wiecej, oczyszcze ja i uratuje przed zniszczeniem - jestem kryminalista bo wykopalem cos ... na co archeolog nawet nie splunie.
A dlaczego zabrania sie kopania nam ? Bo archeo tez widzi tylko czarne owce w naszym stadzie. Nie wiem jak dlugo szanowny kolega sledzi nasze forum ale nie poklepujemy po ramieniu nikogo kto kopie po cmentarzach, grodach, osadach i stanowiskach. Jestesmy mala grupa "szalencow" ale mamy wlasny pregierz i jestesmy sami sedziami i katami dla takich "poszukiwaczy".
Nie rzucam kamieniami w archeologow bo sam siedze w domku z szkla ale niech sie kolega nie dziwi iz tak jak wszyscy poszukiwacze sa wwalani do jednego tygla i mierzeni ta sama miarka tak i my odnosimy sie z duzym dystansem do kregow archeo i widzimy ( bo nam tez tak pasuje ) tez tylko "czarne owce".
Wiem ze dyskusja na tym poziomie nic nie pomoze bo ani ja ani kolega gor nie poruszymy ale taki moze nie do konca przemyslany pomysl podsune :
- pozwolic w sposob kontrolowany szukac i kopac poszukiwaczom, patrzec im na rece i odkupywac ciekawsze fanty zamiast gonic z kopaczka po polach i przeklinac kogos za zniszczone (??) stanowisko, ktorego w rzeczywistosci nigdy nie bylo w tym miejscu.
Wiadomo jest, ze brak kasy na wykopaliska, nie wymaga sie by karzy archeolog mial prywatny wykrywacz bo my je z powodow hobby mamy i w sumie czekamy na zaproszenie i chocby czesciowa legalizacje tego co daje nam radosc i chocby w malym zakresie pomaga historii.
Pochodze z malego miaseczka w ktorego okolicy od lat "wychodza" same na powierzchnie narzedzia krzenienne, znane sa slady osad z przed 5000 lat i jakos nikogo to nie interesuje z wyjatkiem rolnikow orzacych swe pola i niszczacych konteksty historyczne.
Podsune koledze rozniez "lampke" w ciemnosci niemieckiego prawa - mozna kopac, mozna zabierac fanty ale ... nalezy byc zarejestrowanym (zgloszonym) poszukiwaczem, zglaszac fanty sredniowieczne i szerokim lukiem omijac znane stanowiska archeologiczne, ktore jeszcze nie zostaly dokladnie zbadane. Niemcy tez nie maja kasy na badania ale nie ma tam nielegalnego rozkopywania bo nie ma kompletnego zakazu biegania z wykrywkami. Sa tez i tam czarne owce ale nie okresla sie wszystkich poszukiwaczy z powodu tego wyjatku kryminalistami.
Ojj... jesli szanowny kolega ma jakis adres muzeum na terenie polski zainteresowanego przyjeciem, konserwacja i wyeksponowaniem helmu z okresu I W.S. to prosze o podanie adresu. Przyznam sie nawet do przestepstwa bo wykopalem ten helm na terenie niemiec i przywiozlem do mojej ojczyzny ... nie , nie po to by go spieniezyc a jedynie uratowac przed zniszczeniem i wymienic na jakies wykopkowe monetki. Jako iz niemieckie muzeum nawet nie raczylo mi odpowiedziec czy im go moge podeslac.
Ta cala rozmowa nie da sie zamknac tutaj na forum i trzeba by ja raczej kontynuowac przy jakims trunku :piwo w spokojnej atmosferze i bez nozy w kieszeniach.

Pozdrawiam - Piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 00:22 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): niedziela, 29 lipca 2007, 10:46
Posty: 410
Lokalizacja: Krużewniki
Widzę, że temat rozwinął sie w błyskawicznym tempie. Cieszy mnie, że głos zabrany przez stronę archeologiczną brzmi rozsądnie i na szczęście nie jest to głos ostatnio jedyny. Jak widać, współpraca z archeo jest możliwa i potrafi przynosić obopólne korzyści. Szkoda tylko, że nie każdy to rozumie (po obydwu stronach, niestety), bo przecież można by wiele dobrego wspólnie zrobić. Będąc od jakiegos czasu w temacie poszukiwań, każdy z nas nabywa wiedzę o różnych znaleziskach, nieznanych grodziskach, itp. Sam również posiadam taka wiedzę i gdybym ostatnio nie poznał archeologa otwartego na poszukiwaczy, ta wiedza dalej należałaby tylko do mnie. Tak więc panowie archeolodzy, wypracujmy wreszcie jakąś formułę współpracy i doprowadźmy do jej zalegalizowania, aby uratować kontekst historyczny znalezisk, bo machiny zwanej poszukiwania nikomu nie uda sie zatrzymać i pora zdać sobie z tego sprawę. Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 10:47 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
Dario napisał(a):
McKane napisał(a):
..... Fajnie że powoli zaczyna się pojawiać współpraca ale to bardzo ślamazarny proces.

Proces ślamazarny bo archeo powinni nieco śmielej proponować nam współpracę :)
My chętnie proponowalibyśmy pierwsi ale parafrazując tekst ze znanego polskiego filmu: " a skąd ja mam wiedzieć jak Ty mi za tę przysługę podziękujesz "
Pozdrawiam :1


I tu jest problem :) Chętnie od ręki zaproponowałbym komuś już dzisiaj pracę ale nie mam na to zwyczajnie kasy. I tak jest na większości wykopów (z tym że ja głównie zajmuje się badaniami naukowymi rzadziej inwestycjami). Codziennie oglądam każdą złotówkę i patrze czy rękawice jeszcze się nadają czy już może trzeba kupić nowe bo tych już się nie da reanimować więc skąd miałbym wziąć na współpracę z Wami. Co innego gdyby ktoś jak mój znajomy zaproponował że wpadnie tak z pasji poszukać i wspomóc naukę ... ja nikogo nie wygonię :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 10:51 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): wtorek, 1 czerwca 2004, 15:31
Posty: 3672
McKane napisał(a):
Codziennie oglądam każdą złotówkę i patrze czy rękawice jeszcze się nadają czy już może trzeba kupić nowe bo tych już się nie da reanimować więc skąd miałbym wziąć na współpracę z Wami.


priorytet 4 się kłania, kolejny nabór chyba w maju


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 10:59 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): środa, 28 września 2005, 13:49
Posty: 2401
Lokalizacja: Arschbackenhausen
Witam, pozdrawiam.

I tu mamy kolege ... ;) ;) . Wpadl kolega w nastawione sidla ;) .
Przeciez nie jeden z nas to prawie banita i jestesmy przyzwyczajeni do sypiania pod namiotami, wyjazdow nawet z rodzinami i nie szukamy dla kasy ... robimy to z przyjemnosci ( mam nadzieje , ze pisze w imieniu wiekszosci z nas ) i powiedzmy taki wypadzik na wspolne prace da sie zorganizowac niskim kosztem a biorac pod uwage poprawe zdania o nas (poszukiwaczach) to zapewne kolega tez rachunku nie zobaczy.
Osobiscie cieszy mnie szukanie i znajdywanie a nie spieniezanie fantow i raczej spora i zadawalajaca satysfakcja byly by ladne pamiatkowe fotki, wspomnienia i swiadomosc , ze nie jestesmy w czyichs oczach kryminalistami i grabiezcami a jedynie (?) wspolnikami. Szkoda, ze wieksze grono stojace po drugiej stronie tej psychicznej barykady nie ma takiego zdania jak kolega i uparcie trwa w tym konserwatywnym toku myslenia nie zdejmujac klapek z oczu.

Pozdrawiam - Piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 11:08 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
eme5 napisał(a):
McKane napisał(a):
Problemem z punktu widzenia archeologii jest cały czas jedno a mianowicie kontekst. O ile militarne zabytki I i II wojenne w zasadzie nie budzą zainteresowania konserwatorów w kontekście ochrony tak starsze XIX wieczne już nie do końca są pomijane. Wyjęcie ich z ziemi za pomocą wykrywacza i saperki niszczy jakiś tam fragment historii wynikający z kontekstu. Wielbiciela historii taka rzecz zaboli ... wielbiciela fantów nie. Trzeba się określić i wtedy będzie łatwiej :)


Ja zaś pragnę zapytać o kontekst w jakim znajduje się np. denara na podmiejskim, intensywnie uprawianym, polu ornym czasem nie głębiej niż 15 cm lub nie raz na samym wierzchu, w towarzystwie pfenigów i kapsli od wódki, bez choćby ułamka ceramiki z epoki? Pomijam tu ewidentne włażenie i kopanie na miejscach będących w zakresie waszych zainteresowań, myślę o zwykłych polach jakie widzimy jadąc samochodem. Czy wie Pan ile nowych, nierzadko "sensacyjnych" stanowisk i obiektów odkryli amatorzy, do części z nich dotarli archeolodzy, większość jednak dzięki PRL'andzkiemu prawu "poszła w p.z.u"? Problemem jest też może to że, część z nas, wie i widzi na czym polega wasza praca, ale ilu z was tak na prawdę widziało na czym polega nasze hobby? Czy Pan lub ktoś z kolegów był kiedyś na zwykłym wypadzie za miasto i widział jak wyglądają te nasze "poszukiwania"?
pzdr


To jest bardzo złożona sprawa. Nie dam rady odpowiedzieć szczegółowo. Oprócz kontekstu zalegania w odpowiedniej warstwie istnieje także kontekst rozkładu na płaszczyźnie. Dzięki niemu można powiązać nawet wyorane zabytki ze znajdującym się w pobliżu, a zalegającym głębiej obiektem archeologicznym którego uszkodzony został strop. Rozumiem jednak Waszą argumentację gdyż często bywa tak że rzeczywiście zabytki znalazły się tam przypadkowo i nie posiadają żadnego kontekstu a tylko niszczeją wskutek różnych procesów fizyko-chemicznych bądź mechanicznych. Problem polega na tym że osoba z wykrywaczem nie wie czy narusza jakikolwiek kontekst czy nie.

Co do stwierdzenia o sensacyjnych odkryciach amatorów mogę odpowiedzieć tylko jednym ... czy wie Pan ile sensacyjnych odkryć jest autorstwa budowlańców ? :)

W naszym kraju jest olbrzymia ilość stanowisk. Duża część oznaczona jest na mapach AZP które w ramach niewielkich funduszy cały czas są aktualizowane. Bez względu na to nie ma szansy na oznaczenie wszystkich ... to jest zwyczajnie niewykonalne. Nie widze natomiast żadnych przeszkód dla których przy zwiększeniu tych funduszy w pracach poszukiwawczo weryfikacyjnych (w ramach AZP oczywiście) nie mógłby uczestniczyć archeolog wraz z osobą wykywającą. Dla mnie to byłby ideał ale nie ma na to pieniędzy. Jeśli macie ochotę wziąć w takiej akcji udział nieodpłatnie albo np ze zwrotem kosztów dojazdu i jedzenia to mogę dawać informację na temat prac w których będę sam uczestniczył.

Co do wiedzy na temat tego jak wygląda Wasze hobby a jak wygląda nasza praca to proszę nie żartować :) Doskonale wiemy jak wyglądają poszukiwania z wykrywaczem, magnetometrem, elektrooporówką, georadarem itd. To nasz zawód przecież ... metody poszukiwawcze mamy opanowane do perfekcji. Czytałem tutaj na forum posta jednego z forumowiczów który naśmiewał się z metod poszukiwania z powietrza stanowisk archeologicznych znajdujących się w lasach twierdząc że to niemożliwe ;) A realia są takie że nie dość że takie akcje są przeprowadzane to jeszcze do tego wykonuje się od razu z samolotu pomiary stanowisk wielkości kurhanów itp. Jedyne co mogę przyznać to to że nie znam się na wykrywaczach, nie jestem specjalistą w ich obsłudze ale niedługo to się zmieni mam nadzieję bo muszę coś kupić porządniejszego i mam nadzieję pomożecie mi w tej kwestii :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 11:19 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
saper3791 napisał(a):
Witam, pozdrawiam.

I tu mamy kolege ... ;) ;) . Wpadl kolega w nastawione sidla ;) .

Pozdrawiam - Piotr


To nie ja tylko dario pisał o odpłacaniu za pomoc.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 11:27 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
buszmen napisał(a):
Tu chyba chodzi o to że jak wykopiesz na ornym polu monete, niszczysz kawał historii, a jak nie wykopiesz i tą monete zutylizóje saletra
nie ma fragmentu historii, i nie masz monety, proste.

buszmen pozdrawia


Ta jasne :) Najlepiej spłycić sprawę bo wtedy życie wydaje się łatwiejsze


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 11:31 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
atylla napisał(a):
McKane napisał(a):
Codziennie oglądam każdą złotówkę i patrze czy rękawice jeszcze się nadają czy już może trzeba kupić nowe bo tych już się nie da reanimować więc skąd miałbym wziąć na współpracę z Wami.


priorytet 4 się kłania, kolejny nabór chyba w maju


To też osobny temat. Ostatnio siadł jeden z dużych projektów które przygotowywalem wspólnie z jednym z muzeów. Rewelacjne wykopy 2 sezony była kasa i nagle po rządach PiSu okazało się że żaden projekt unijny tego typu już nie przejdzie w tym roku bo jakieś formalności nie zostały załatwione.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 127 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL