Teraz jest wtorek, 14 lipca 2026, 16:53

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 127 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 11:42 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
buszmen napisał(a):
Tu chyba chodzi o to że jak wykopiesz na ornym polu monete, niszczysz kawał historii, a jak nie wykopiesz i tą monete zutylizóje saletra
nie ma fragmentu historii, i nie masz monety, proste.

buszmen pozdrawia


To jeszcze jedna odpowiedź z mojej strony bo widzę w innym wątku buduje Pan różne śmieszne teorie. Bzdurą jest fakt sprzedaży zabytków przez archeologów. Na pewno zdarzają się takie przypadki ale są tak rzadkie że nawet w naszym środowisku mało o tym słychać. Poza tym osoba złapana na takim procederze jest od razu persona non grata na każdych wykopach a to małe dobrze znające się środowisko. Wystarczy natomiast popatrzeć na allegro i powysyłać PW do osób sprzedających np militaria średniowieczne. Na pytanie o źródło pochodzenia dostałem kilka odpowiedzi prosto z mostu ..."wykopek z okolic Krakowa".


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 12:47 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 28 stycznia 2006, 18:14
Posty: 1388
A ja mam pytanie do Pana McKane'a. Oczywiście pytam poważnie a nie dla samego gadania. Jak Pan sądzi, czy obecne restrykcje dotyczące poszukiwań z wykrywaczem przez amatorów są do utrzymania w dłuższym okresie? Czy jak już zostaną wyłapani i wypłoszeni wszyscy handlujący tzw. wykopkami na Allegro i innych platformach, czy jak już wszyscy poszukiwacze amatorzy przestaną pokazywać na forach swoje maleńkie "zdobycze", czy jak już nikt nie będzie mógł i chciał mówić o poszukiwaniach, czy wtedy problem będzie rozwiązany czy tylko zostanie zamieciony pod dywan? Czy zmiana prawa i dopuszczenie do poszukiwań amatorów nie tylko na wykopkach archeologicznych może dać według Pana pozytywne zmiany w kwestii dewastacji stanowisk archeologicznych? Co by Pan powiedział niejakiemu Rysiowi z tego forum, który za to, że natrafił na stanowisko archeologiczne i zgłosił ten fakt WKZ ma teraz poważne kłopoty? Przecież mógł siedzieć cicho i cieszyć się rzymskimi denarami... Czy takie powinno być prawo?

Pozdrawiam i mam nadzieję na odpowiedź. Dlaczego pytam? Bo jest Pan jednym z niewielu archeologów rozmawiających na tym forum i nie krzyczących, że każdy wykrywacz to złodziej, nieuk i należy mu się dożywocie. Mam też nadzieję, że przedstawione przeze mnie pytania pozwolą Panu na spojrzenie w innym świetle na sytuację jaką mamy.


Ostatnio edytowano środa, 26 marca 2008, 13:17 przez vincent_vega_69, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 12:48 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 24 grudnia 2005, 00:06
Posty: 1498
Lokalizacja: Thorvnia
McKane napisał(a):
Bzdurą jest fakt sprzedaży zabytków przez archeologów. Na pewno zdarzają się takie przypadki ale są tak rzadkie że nawet w naszym środowisku mało o tym słychać.

To niestety stałem się świadkiem takiego rzadkiego przypadku bo mój znajomy kupił kilka zabytkowych przedmiotów od emerytowanego archeologa, który z kolei pozyskał je w drodze wykopalisk. Nie powiem kto i od kogo ani jakie to były przedmioty bo nie chcę zdradzać personaliów zwłaszcza że w świetle prawa mój znajomy staje się niejako "paserem". Pytanie czy usprawiedliwia to w tym momencie "złodzieja" który uczyniłby z pasera kogokolwiek innego - liczy się fakt "kradzieży" i chęci sprzedaży. W każdym razie martwi mnie fakt że pomimo tego iż nie znam zbyt wielu archeologów, spotykam się z takim przypadkiem, ergo - albo wcale nie są to tak rzadkie przypadki i o tym się nie mówi albo ja mam niesamowitego pecha że akurat się na ten przypadek natknąłem, w każdym razie postulowałbym nie używać dość radykalnego sformułowania "bzdura" w takim przypadku.

Niemniej cieszy mnie fakt podjęcia dialogu przez kolegę. Zgadzam się co do "poziomego, powierzchniowego" kontektu zalegania monet na polu. Oczywiście nie jest to regułą, bo np. takie boratynki nie świadczą nam w pojedynczej liczbie w zasadzie o niczym ale już np. rzymskie denarki na polu o powierzchni hektara w liczbie kilku przemawiają za tym że "coś jest na rzeczy" - problem w tym żeby opracować jakąś metodę działania aby ten kontekst nie był bezpowrotnie tracony? Np sporządzenie mapki 1:1000 danego terenu z zaznaczeniem występowania danych monet? Nie wiem, to taki luźny pomysł.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 13:53 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): niedziela, 27 czerwca 2004, 16:00
Posty: 1613
McKane napisał(a):
saper3791 napisał(a):
Witam, pozdrawiam.

I tu mamy kolege ... ;) ;) . Wpadl kolega w nastawione sidla ;) .

Pozdrawiam - Piotr


To nie ja tylko dario pisał o odpłacaniu za pomoc.

He he panie McKane - widzę , że muszę przeanalizować panmu mój cytat :"a skąd ja mam wiedzieć jak Ty mi za tę przysługę podziękujesz " oznacza to ni mniej ni więcej tylko obawę przed podzieleniem losu niejakiego rysia z forum - za pomoc archeo - ciągany jest po sądach.
Więc proszę mi pokazać w którym miejscu ja mówię o płatności za mój udział w pracach ?1

Po drugie - byłem w Nowej Cerekwii - przejechałem 450 km w jedną stonę - nikt mi za to nie zapłacił - szukałem przez 2 dni z archeo - nikt mi za to nie zapłacił.
Dlatego śmiem twierdzić , że robię to z PASJI i tak , jak napisał kolega Saper3791 - wpadłeś pan ;)
Chętnie poświęcę swój wolny czas na prace z Archeo - powiedz tylko gdzie i kiedy - i nie wezmę od Ciebie nawet złotówki - i co Ty na to ?

Jeszcze raz proszę pokazać mi kiedy pisałem o płatności za nasze usługi !- jeśli zaś nie potrafisz - wypadało by przeprosić za wypaczanie wypowiedzi innych - nie prawdaż ?
Pozdrawiam :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 14:21 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): czwartek, 20 września 2007, 14:54
Posty: 579
Lokalizacja: okolice Jeleniej Góry
Widzę ,że dyskusja odeszła trochę od tematu ;) . McKane ma dużo racji , w temacie tym mieliśmy jednak wskazać zaniedbania WKZ-tów. Pokazać jak ścigając maluczkich przymykają oczy na barbarzyństwo 'dużych". Jak za cichym pozwoleniem równane są z ziemią zabytkowe budowle, dewastowane zabytki techniki, wycinane zabytkowe aleje lipowe bo podobno drzewa rzucają się na kierowców i powodują wypadki po pianemu. Co do alei lipowej to po analizie statystyk okazało się , że ostatni kierowca zginą tam w 1939 roku i to od niemieckiej bomby .Analizę przeprowadzono oczywiście już po wycięciu drzew.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 15:42 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): środa, 28 września 2005, 13:49
Posty: 2401
Lokalizacja: Arschbackenhausen
Witam, pozdrawiam.

Proponuje szanownym kolegom po obu stronach barykady zawieszenie ognia i zaprzestanie "jezdzenia" po naszym nowym koledze McKane.
Jest w tej chwili sam i niechcacy zameczymy go naszymi niezadko ostrymi argumentami, niech obje strony poczytaja, pomysla i zastanowia sie. Moze bedac w naszym gronie lub obozie pozna lepiej nasze szeregi i zwyczaje a w przyszlosci bedzie jednym z ludzi "od kontaktow" miedzy objema stronami konfliktu. Jest tu sam i co nam z tego, ze zakatujemy go jesli to nie on jest wszystkiemu winny. Mamy czasu troszke do namyslu, rozwazenia argumentow i juz nie chodzi tak o to kto, komu, za ile i co zrobi ale padla z naszej strony propozycja wspolpracy i mozemy teraz oczekiwac czy druga strona poda reke na zgode czy kopniakiem bedzie chciala nas potraktowac.
Moja osobista propozycja stoi pisemnie - jesli tylko bede w ojczyznie na urlopie to jestem do dyspozycji archeo ... no chyba , ze moja pani :luv bedzie mnie potrzebowac gdzies indziej ;) ;) ;) .

Pozdrawiam - Piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 19:56 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): poniedziałek, 30 lipca 2007, 14:39
Posty: 141
McKane napisał(a):
To jest bardzo złożona sprawa. Nie dam rady odpowiedzieć szczegółowo. Oprócz kontekstu zalegania w odpowiedniej warstwie istnieje także kontekst rozkładu na płaszczyźnie. Dzięki niemu można powiązać nawet wyorane zabytki ze znajdującym się w pobliżu, a zalegającym głębiej obiektem archeologicznym którego uszkodzony został strop. Rozumiem jednak Waszą argumentację gdyż często bywa tak że rzeczywiście zabytki znalazły się tam przypadkowo i nie posiadają żadnego kontekstu a tylko niszczeją wskutek różnych procesów fizyko-chemicznych bądź mechanicznych. Problem polega na tym że osoba z wykrywaczem nie wie czy narusza jakikolwiek kontekst czy nie.


Myślę że kolega poruszył tutaj ważny problem. Rzeczywiście to co wyciągamy są to przeważnie wyorane zabytki (nie posiadają one kontekstu przestrzennego), to jednak mają one swój kontekst na płaszczyźnie. Więc mimo że zabytek jest uratowany przed zniszczeniem to jednak z punktu widzenia nauki traci on częściowo swe walory poznawcze poprzez utratę kontekstu.
Można jednak temu problemowi zaradzić rejestrując każde znalezisko na GPS-e.
Granica błędu w rejestracji położenia wynosi ~5m.
A więc i wilk syty i owca cała :)
Co na to archeolodzy


Ostatnio edytowano środa, 26 marca 2008, 20:23 przez Q-Ball, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 20:22 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
saper3791 napisał(a):
Witam, pozdrawiam.
Kolege McKane pragne poinformowac, ze chodze w wiekszosci po polach gdy nie sa obsiane, orka robi swoje, nawozy ( jak juz kolega nasz wspomnial ) robia swoje a wiekszosc kolegow z naszego forum zbiera fanty z powierzchni. Kopiemy... tak kopiemy ale za monetka nie kopalem nigdy glebiej niz 20-25cm ... bo nie chce mi sie a i glebiej zadko zalegaja. Wiec jakie szkody powoduje w porownaniu z lemieszem pluga ryjacym na glebokosc nie zadko okolo 30cm ? Nigdy nie sprzedalem jakichs fantow a zbedne lub mnie nie interesujace wymieniam, oddaje do muzeum ( tak, prosze sie dowiedziec w muzeum w Klodzku - na priva podam imie i nazwisko ) lub w przypadku pozostalosci po czesciach amunicji z I lub II W.S. oddaje na zlom. Polskie prawo zmusza mnie do niszczenia czesci znalezionych fantow, scigac mnie chcieliby za posiadanie lodki z piecioma nabojami do karabinu Mauser twierdzac, ze jestem terrorysta lub przywlaszczam sobie mienie narodowe. Pozostawiam w sumie bez komentarza Polskie dobro narodowe marki Mauser wyprodukowane w Czechach lub w niemczech ale zastanawia mnie kwestia pozwalania na niszczenie dobr historycznych.
Znajde ciekawa luske z II W.S. to ona przeciez nie zainteresuje zadnego muzeum bo ich maja od groma i ciut wiecej, oczyszcze ja i uratuje przed zniszczeniem - jestem kryminalista bo wykopalem cos ... na co archeolog nawet nie splunie.
A dlaczego zabrania sie kopania nam ? Bo archeo tez widzi tylko czarne owce w naszym stadzie. Nie wiem jak dlugo szanowny kolega sledzi nasze forum ale nie poklepujemy po ramieniu nikogo kto kopie po cmentarzach, grodach, osadach i stanowiskach. Jestesmy mala grupa "szalencow" ale mamy wlasny pregierz i jestesmy sami sedziami i katami dla takich "poszukiwaczy".
Nie rzucam kamieniami w archeologow bo sam siedze w domku z szkla ale niech sie kolega nie dziwi iz tak jak wszyscy poszukiwacze sa wwalani do jednego tygla i mierzeni ta sama miarka tak i my odnosimy sie z duzym dystansem do kregow archeo i widzimy ( bo nam tez tak pasuje ) tez tylko "czarne owce".
Wiem ze dyskusja na tym poziomie nic nie pomoze bo ani ja ani kolega gor nie poruszymy ale taki moze nie do konca przemyslany pomysl podsune :
- pozwolic w sposob kontrolowany szukac i kopac poszukiwaczom, patrzec im na rece i odkupywac ciekawsze fanty zamiast gonic z kopaczka po polach i przeklinac kogos za zniszczone (??) stanowisko, ktorego w rzeczywistosci nigdy nie bylo w tym miejscu.
Wiadomo jest, ze brak kasy na wykopaliska, nie wymaga sie by karzy archeolog mial prywatny wykrywacz bo my je z powodow hobby mamy i w sumie czekamy na zaproszenie i chocby czesciowa legalizacje tego co daje nam radosc i chocby w malym zakresie pomaga historii.
Pochodze z malego miaseczka w ktorego okolicy od lat "wychodza" same na powierzchnie narzedzia krzenienne, znane sa slady osad z przed 5000 lat i jakos nikogo to nie interesuje z wyjatkiem rolnikow orzacych swe pola i niszczacych konteksty historyczne.
Podsune koledze rozniez "lampke" w ciemnosci niemieckiego prawa - mozna kopac, mozna zabierac fanty ale ... nalezy byc zarejestrowanym (zgloszonym) poszukiwaczem, zglaszac fanty sredniowieczne i szerokim lukiem omijac znane stanowiska archeologiczne, ktore jeszcze nie zostaly dokladnie zbadane. Niemcy tez nie maja kasy na badania ale nie ma tam nielegalnego rozkopywania bo nie ma kompletnego zakazu biegania z wykrywkami. Sa tez i tam czarne owce ale nie okresla sie wszystkich poszukiwaczy z powodu tego wyjatku kryminalistami.
Ojj... jesli szanowny kolega ma jakis adres muzeum na terenie polski zainteresowanego przyjeciem, konserwacja i wyeksponowaniem helmu z okresu I W.S. to prosze o podanie adresu. Przyznam sie nawet do przestepstwa bo wykopalem ten helm na terenie niemiec i przywiozlem do mojej ojczyzny ... nie , nie po to by go spieniezyc a jedynie uratowac przed zniszczeniem i wymienic na jakies wykopkowe monetki. Jako iz niemieckie muzeum nawet nie raczylo mi odpowiedziec czy im go moge podeslac.
Ta cala rozmowa nie da sie zamknac tutaj na forum i trzeba by ja raczej kontynuowac przy jakims trunku :piwo w spokojnej atmosferze i bez nozy w kieszeniach.

Pozdrawiam - Piotr


Uh a myślałem że to ja dużo piszę :)

Nie chcę polemizować na temat polskiego prawa bo nie mam na to żadnego wpływu. Dawno już przestałem się tym przejmować wypełniam te góry papierów i innych bzdur bo inaczej będę miał kłopoty.

Jak wygląda życie zabytków na polu też wiem i niestety i na to niewiele jestem w stanie poradzić. Nie ma żadnej szansy na przebadanie wszystkich stanowisk archeologicznych ba nawet zgodnie z ideą konserwatorską jest to niewskazane z czym się zgadzam.

Nie znam żadnego muzeum które przyjęłoby hełm do renowacji. Nie polecam przyznawania się do czegokolwiek ... lepiej samemu się pobawić w konserwację niż ryzykować niepotrzebnie jakieś nieprzyjemności.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 20:38 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
vincent_vega_69 napisał(a):
A ja mam pytanie do Pana McKane'a. Oczywiście pytam poważnie a nie dla samego gadania. Jak Pan sądzi, czy obecne restrykcje dotyczące poszukiwań z wykrywaczem przez amatorów są do utrzymania w dłuższym okresie? Czy jak już zostaną wyłapani i wypłoszeni wszyscy handlujący tzw. wykopkami na Allegro i innych platformach, czy jak już wszyscy poszukiwacze amatorzy przestaną pokazywać na forach swoje maleńkie "zdobycze", czy jak już nikt nie będzie mógł i chciał mówić o poszukiwaniach, czy wtedy problem będzie rozwiązany czy tylko zostanie zamieciony pod dywan? Czy zmiana prawa i dopuszczenie do poszukiwań amatorów nie tylko na wykopkach archeologicznych może dać według Pana pozytywne zmiany w kwestii dewastacji stanowisk archeologicznych? Co by Pan powiedział niejakiemu Rysiowi z tego forum, który za to, że natrafił na stanowisko archeologiczne i zgłosił ten fakt WKZ ma teraz poważne kłopoty? Przecież mógł siedzieć cicho i cieszyć się rzymskimi denarami... Czy takie powinno być prawo?

Pozdrawiam i mam nadzieję na odpowiedź. Dlaczego pytam? Bo jest Pan jednym z niewielu archeologów rozmawiających na tym forum i nie krzyczących, że każdy wykrywacz to złodziej, nieuk i należy mu się dożywocie. Mam też nadzieję, że przedstawione przeze mnie pytania pozwolą Panu na spojrzenie w innym świetle na sytuację jaką mamy.


Cóż ja mogę na to odpowiedzieć ;) Nie wiem jak będzie wyglądał problem prawodawstwa bo to zależy nie ode mnie a od polityków. Archeolodzy starszej daty mają gdzieś Wasze problemy i sami się za to nie wezmą bo po co ... chleb im zabierzecie (bzdura ale to nie jedno takie bzdurne myślenie)

Zamiecenie problemu pod dywan nic nie da ale nie ma się co oszukiwać ... stanowicie tak niewielką grupę społeczną zajmującą się do tego bzdurami że nikogo nie interesują Wasze problemy. Dodam od razu że z archeologią jest podobnie ... jesteśmy traktowani jak dziwacy, wyłudzacze kasy i pasożyty. Ile ja muszę się natłumaczyć po co to robię i że każda warstwa nie jest taka sama. Ludzką świadomość trzeba zmienić najpierw a prawo samo pójdzie za ciosem.

Co do Rysia z forum to powiem coś niepopularnego ale myślę że w miarę obiektywnego. Z tego co się zapoznałem ze sprawą chodził z wykrywaczem bez porozumienia z WKZ. Jeśli tak to zgodnie z prawem popełnił przestępstwo. W ramach tego procederu postanowił oddać część przedmiotów pochodzących z nielegalnego poszukiwania a urzędnik WKZ wykonał dokładnie to do czego zobowiązuje go prawo czyli wszczął odpowiednią procedurę. Gdyby tego nie zrobił ktoś mógłby podłożyć mu świnię i całą sprawę zgłosić do prokuratury bądź prasy i to urzędnik odpowiadałby za zaniedbanie. Sami na jego stanowisku zrobilibyście to samo. Rysiu przyznał się popełnionego czynu więc została mu wymierzona kara. Nic mnie w tej sytuacji nie dziwi może oprócz jego pomysłu na to żeby zgłosić się dobrowolnie do WKS i opowiedzieć o popełnieniu wykroczenia.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 20:39 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
vincent_vega_69 napisał(a):
A ja mam pytanie do Pana McKane'a. Oczywiście pytam poważnie a nie dla samego gadania. Jak Pan sądzi, czy obecne restrykcje dotyczące poszukiwań z wykrywaczem przez amatorów są do utrzymania w dłuższym okresie? Czy jak już zostaną wyłapani i wypłoszeni wszyscy handlujący tzw. wykopkami na Allegro i innych platformach, czy jak już wszyscy poszukiwacze amatorzy przestaną pokazywać na forach swoje maleńkie "zdobycze", czy jak już nikt nie będzie mógł i chciał mówić o poszukiwaniach, czy wtedy problem będzie rozwiązany czy tylko zostanie zamieciony pod dywan? Czy zmiana prawa i dopuszczenie do poszukiwań amatorów nie tylko na wykopkach archeologicznych może dać według Pana pozytywne zmiany w kwestii dewastacji stanowisk archeologicznych? Co by Pan powiedział niejakiemu Rysiowi z tego forum, który za to, że natrafił na stanowisko archeologiczne i zgłosił ten fakt WKZ ma teraz poważne kłopoty? Przecież mógł siedzieć cicho i cieszyć się rzymskimi denarami... Czy takie powinno być prawo?

Pozdrawiam i mam nadzieję na odpowiedź. Dlaczego pytam? Bo jest Pan jednym z niewielu archeologów rozmawiających na tym forum i nie krzyczących, że każdy wykrywacz to złodziej, nieuk i należy mu się dożywocie. Mam też nadzieję, że przedstawione przeze mnie pytania pozwolą Panu na spojrzenie w innym świetle na sytuację jaką mamy.


Cóż ja mogę na to odpowiedzieć ;) Nie wiem jak będzie wyglądał problem prawodawstwa bo to zależy nie ode mnie a od polityków. Archeolodzy starszej daty mają gdzieś Wasze problemy i sami się za to nie wezmą bo po co ... chleb im zabierzecie (bzdura ale to nie jedno takie bzdurne myślenie)

Zamiecenie problemu pod dywan nic nie da ale nie ma się co oszukiwać ... stanowicie tak niewielką grupę społeczną zajmującą się do tego bzdurami że nikogo nie interesują Wasze problemy. Dodam od razu że z archeologią jest podobnie ... jesteśmy traktowani jak dziwacy, wyłudzacze kasy i pasożyty. Ile ja muszę się natłumaczyć po co to robię i że każda warstwa nie jest taka sama. Ludzką świadomość trzeba zmienić najpierw a prawo samo pójdzie za ciosem.

Co do Rysia z forum to powiem coś niepopularnego ale myślę że w miarę obiektywnego. Z tego co się zapoznałem ze sprawą chodził z wykrywaczem bez porozumienia z WKZ. Jeśli tak to zgodnie z prawem popełnił przestępstwo. W ramach tego procederu postanowił oddać część przedmiotów pochodzących z nielegalnego poszukiwania a urzędnik WKZ wykonał dokładnie to do czego zobowiązuje go prawo czyli wszczął odpowiednią procedurę. Gdyby tego nie zrobił ktoś mógłby podłożyć mu świnię i całą sprawę zgłosić do prokuratury bądź prasy i to urzędnik odpowiadałby za zaniedbanie. Sami na jego stanowisku zrobilibyście to samo. Rysiu przyznał się popełnionego czynu więc została mu wymierzona kara. Nic mnie w tej sytuacji nie dziwi może oprócz jego pomysłu na to żeby zgłosić się dobrowolnie do WKS i opowiedzieć o popełnieniu wykroczenia.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 20:52 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
Dario napisał(a):
He he panie McKane - widzę , że muszę przeanalizować panmu mój cytat :"a skąd ja mam wiedzieć jak Ty mi za tę przysługę podziękujesz " oznacza to ni mniej ni więcej tylko obawę przed podzieleniem losu niejakiego rysia z forum - za pomoc archeo - ciągany jest po sądach.
Chętnie poświęcę swój wolny czas na prace z Archeo - powiedz tylko gdzie i kiedy - i nie wezmę od Ciebie nawet złotówki - i co Ty na to ?
Jeszcze raz proszę pokazać mi kiedy pisałem o płatności za nasze usługi !- jeśli zaś nie potrafisz - wypadało by przeprosić za wypaczanie wypowiedzi innych - nie prawdaż ?
Pozdrawiam :1


Nie jestem duchem świętym który wie co każdy z forumowiczów ma na myśli. Spędzam w Internecie sporo czasu i jestem za zasadą która mówi że złe zrozumienie wypowiedzi współforumowicza jest najczęściej efektem jego nieprecyzyjnego sposobu wyrażania. Gdybyśmy byli znajomymi pewnie bym złapał o co chodzi ... ponieważ rozmawiamy pierwszy raz nie widzę powodu dla którego miałbym przepraszać. Nic nie wypaczyłem - zdanie było niejednoznaczne można było je odebrać na kilka sposobów wybrałem zwyczajnie nie ten co trzeba. Wynika to być może z faktu że dużo pracuje z firmami budowlanymi i osobami fizycznymi dla których liczy się tylko kasa i właściwie wszystko się wokoło niej obraca. Ponadto dwóch nieznanych wykrywaczy z którymi miałem kontakt zaproponowało mi swoje usługi za pieniądze bądź udział w znaleziskach. Następnym razem proszę się wyrażać jednoznacznie będzie sympatyczniej i o niebo bardziej merytorycznie.

Nie ukrywam że cieszę się z propozycji współpracy (nie jednej już zresztą). Muszę się przyznać że nie spodziewałem się takiego odzewu ... myślałem że będzie od startu szło na noże a tu prosze miłe zaskoczenie (nawet pomimo zastawiania sideł).


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 21:07 
Offline
Wielki Przełamywacz Lodów

Dołączył(a): sobota, 22 marca 2008, 15:12
Posty: 525
I teraz zbiorczo.

Faktycznie odbiegliśmy od tematu może po prostu jakiś moderator wydzieli to co niezwiązane z główną tematyką posta.

Co do pomysłów związanych z namierzaniem zabytków to ja jestem za.
Niestety możliwości Sirf Star III to dokładność w okolicach 5 metrów co jak na archeologie jest błędem zbyt dużym i nie spełnia wymogów lokalizacji zabytków w płaszczyźnie.
Ale prawdę powiedziawszy lepsze to niż nic ... lemiesz jest w stanie przemieścić zabytek na dużo większą odległość więc nawet dokładny centymetrowy pomiar będzie już obarczony błędem. Takie dane byłyby ciekawym uzupełnieniem AZP ale musiałyby poczekać na lepsze czasy.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 21:15 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 28 maja 2003, 00:00
Posty: 1363
Lokalizacja: Gliwice
McKane napisał(a):
[rysio]chodził z wykrywaczem bez porozumienia z WKZ. Jeśli tak to zgodnie z prawem popełnił przestępstwo. W ramach tego procederu postanowił oddać część przedmiotów pochodzących z nielegalnego poszukiwania a urzędnik WKZ wykonał dokładnie to do czego zobowiązuje go prawo czyli wszczął odpowiednią procedurę. Gdyby tego nie zrobił ktoś mógłby podłożyć mu świnię i całą sprawę zgłosić do prokuratury bądź prasy i to urzędnik odpowiadałby za zaniedbanie. Sami na jego stanowisku zrobilibyście to samo. Rysiu przyznał się popełnionego czynu więc została mu wymierzona kara. Nic mnie w tej sytuacji nie dziwi może oprócz jego pomysłu na to żeby zgłosić się dobrowolnie do WKS i opowiedzieć o popełnieniu wykroczenia.



P. Kozerska postąpiła wedle prawa, ale - bedąc świadoma konsekwencji swojego czynu - bez sensu. Ba! idiotycznie! Abstrahując juz od innych wątków tej sprawy, warto spojrzeć na pismo z działu archeo KOBiDZ w tej sprawie (wisi w jednym z postów, o ile pamietam). A efektem tego właśnie przypadku była modyfikacja mojego podpisu i dodanie fragmentu o tym, żeby byle komu znalezisk nie zgłaszać. Trochę mnie martwi to, że po p. Kozerskiej teraz mamy do czynienia z podobnym przypadkiem prześladowania współpracujacych z archeo poszukiwaczy na lubelszczyźnie... A to oczywiście powoduje, że coraz mniej jest poszukiwaczy, którzy chcą zgłaszać swoje znaleziska archeologom.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 21:15 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 28 grudnia 2004, 11:39
Posty: 2339
Lokalizacja: Καλισία
OK, ale mała dygresja
Można by przestać mówić o nas per "wykrywacze"? Brzmi to trochę "przedmiotowo", wszak wykrywacz to urządzenie ;) nie wiem, poszukiwacze, kopidoły czy jakoś tak... Wszak my nie mówimy per "szpachelki- pędzelki" :666
pzdr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 marca 2008, 21:24 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): poniedziałek, 30 lipca 2007, 14:39
Posty: 141
granica błędu w GPS-ach wynosi 5 m ale też pamiętajmy że zabytki z warstwy ornej są przemieszczone a więc nie ma praktycznie możliwości powiązania ich z obiektami znajdującymi się w warstwach poniżej. Osobiście nie znam przypadku żeby w archeologi łączono zabytki z warstwy ornej z obiektami.
Natomiast kapitalne znaczenie może mieć planigrafia "znalezisk z powierzchni". GPS w tym wypadku nie będzie tak dokładny w namierzaniu zabytków jak teodolit ale jednak myślę że nie ma to istotnego znaczenia ze względu na wspomniane wyżej przemieszczanie się zabytków na skutek uprawy rolnej


Ostatnio edytowano środa, 26 marca 2008, 22:35 przez Q-Ball, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 127 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 9  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL