|
Dzisiaj w samo poludnie, zostalem wylegitymowany przez dwoch funkcjonariuszy Policji, nieumundurowanych, poruszajacych sie granatowym Polonezem:D.
-Dzien Dobry, jestesmy z kolega z Policji (tu nastepuje pokaz legitymacji sluzbowych).
-Dzien Dobry
-Ma pan przy sobie dokumenty?
-Tak mam.
-Poprosze (przejrzal i oddal).
-Czego pan tutaj szuka??
-To, co ludzie zgubili, guziki, ptasie obraczki, plomby (patrzy sie na mnie jak na szalenca).
-A militariami sie pan zajmuje??
-Nie, ja tylko drobnice zbieram..
-Bo tutaj chyba nie bylo dzialan wojennych??
-No raczej nie, blizej Gdanska.
-No wlasnie.
-A gleboko bierze sprzet??
-Na monete, czy ogolnie??
-Ogolnie.
-No tak do metra (wolalem zanizyc :), zreszta cholera wie jaki jest max zasieg w Whitesie Eagle Spectrum).
-A pan sie interesuje historia, tymi sprawami??
-Oczywiscie. Dobra nie bede sciemnial i pokaze panom fanty. Wyjalem pudeleczko po lekach.
-No rzeczywisice pan zbiera drobnice, jak takie male pudeleczko na poszukiwania.
-2 zetony folwarczne, 2 guziki, werhmacht i pruski...
-No fajne, patrz ze takie rzeczy mozna błąd ortograficzny!!! ma być "znaleźć"..
-i kulka od muszkietu..
-no ta kulka to mnie pan powalil na glebe.
-Tak, ze Panowie militari nie zbieram, pozwolenie od wlasciciela pola mam, rano scinal tutaj kukurydze, wiec pytalem.
-No wlasnie, my sie zastanawialismy kiedy bedzie scinal (buehehehe, smiac mi sie chcialo). No to nie przeszkadzamy, dziekujemy, zyczymy powodzenia. Do widzenia.
To zdarzylo sie naprawde.
A teraz pytanie: co by bylo gdybym naprawde zbieral militarke, i im sie przyznal?? Rewizja w domu, przeglad plecaka??
I czy cos sie zmienilo??Dlaczego byli tak mili, az za mili, usmiechali sie, ogladali zetony, naprawde zainteresowani, jakgdyby rozumieli pasje.
Przewaznie spotykalem sie z szorstkim podejsciem.
Swoja droga militarysci maja przesrane :D
Jesli juz macie byc legitymowani na wykopkach przez Policje, zycze Wam wlasnie tak klarownej sytuacji.
Pozdrawiam.
karas1979
|