Teraz jest sobota, 17 stycznia 2026, 20:14

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: wczorajsze malutkie znalezisko na wyspie Robinsona:)
PostNapisane: czwartek, 29 września 2005, 13:37 
Offline
Starszy Szeregowy
Starszy Szeregowy

Dołączył(a): czwartek, 29 września 2005, 13:16
Posty: 10
Lokalizacja: toruń
słyszeliście... ? wart 10 MILJARDÓW $- naprawdę bym chciał go zobaczyć:)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 29 września 2005, 13:56 
Offline
Starszy Szeregowy
Starszy Szeregowy

Dołączył(a): czwartek, 29 września 2005, 13:16
Posty: 10
Lokalizacja: toruń
więcej informacji..."Historia skarbu, który ma być ukryty na Wyspie Dębów (Oak Island) trwa już ponad 200 lat. Gorączka poszukiwań rozpoczęła się w roku 1775 roku, kiedy to 16-letni Daniel McGinnis podczas jednej z wędrówek po wyspie trafił na interesujące miejsce. Na środku polany, na której rósł dąb znajdowało się oszalowane drewnianymi pniakami zagłębienie, a nad nim (na jednym z konarów dębu) umocowana była drewniana rolka przy pomocy której opuszczano lub wciągano ładunki na statkach. Chłopiec był przekonany, że odkrył miejsce gdzie piraci zakopali jeden ze swoich bajecznych skarbów. Czym prędzej udał się po swoich przyjaciół - 20-letniego Johna Smitha i 13-letniego Anthony Vaughana � którzy mieli mu pomóc w wydobyciu bogactwa. Chłopcy, uzbrojeni w kilofy i szpadle, rozpoczęli pracę, która kontynuowana jest do dziś. Pod warstwą gliny natrafili na kamienne płyty, a następnie warstwę drewnianych belek. Po niej była kolejna, potem znowu kolejna. Mijały tygodnie i miesiące. Skarb nadal pozostawał gdzieś w dole, poza możliwościami nastoletnich poszukiwaczy. Zima postanowili poprosić o pomoc. Nie znaleźli się jednak chętni. W okolicy krążyły bowiem makabryczne opowieści o skarbie i samej wyspie, nawiedzanej przez upiory. Minęły lata, podczas których starali się znaleźć sponsora. W 1803 roku ponowili próbę wydobycia skarbów. Podczas kopania odkrywano kolejne warstwy ziemi i umieszczone pod nimi platformy drewnianych bali. Przekopano 30 stóp. Zaczęto trafiać na drewno i włókna z orzecha kokosowego, co jeszcze bardziej pogłębiało przekonanie, że miejsce to jest skrytką piratów. Przy 90 stopach natrafiono na płaski kamień, na którym wyryta została tajemnicza inskrypcja. Wiele lat później przetłumaczono ją następująco: � 40 stóp poniżej zakopano 2 miliony funtów�. Kopano dalej, aż do krytycznej głębokości 98 stóp. Kiedy rankiem poszukiwacze wrócili na miejsce szyb był wypełniony wodą. Wybieranie wody z szybu nic nie dało. Rozpoczęto wiec kopanie drugiego dołu w niedalekiej odległości. Kiedy dokopano się do głębokości 110 stóp wszystko ponownie zostało zalane wodą. Prace przerwano. Mimo, iż nie znaleziono żadnych skarbów miejsce nazwano Money Pit (Dół Pieniędzy � zdjęcie lotnicze 120 KB). Od roku 1804 w pracach pomagał chłopcom Simeon Lynds. W 1805 Lynds zaczął kopać drugi szyb, dzięki któremu miał wejść do studni.

Kolejna próba wydobycia skarbu ma miejsce w 1849 roku. Nowa spółka postanawia wykorzystać do eksploracji nowoczesne, jak na owe czasy, metody górnicze � świdry napędzane siłą koni. Po pokonaniu głębokości 98 stóp świdry natrafiły na metal. Wydobyto jakiś ciekawy kawałek, ale zniknął on w kieszeni jednego ze wspólników � Johna Pitblado. Mimo protestów pozostałych akcjonariuszy, nie zamierzał pokazywać innym swojego odkrycia. Tak czy inaczej to, co wydobyto przekonało go do dalszych poszukiwań. Wciąż problemem pozostawało jednak osuszenie szybu z wody. Pewnego dnia odkryto, że w stronę Money Pit biegnie od plaży 5 wykonanych ręką człowieka kanałów. To one właśnie odpowiedzialne były za zatapianie szybu. To, co wykonano było mistrzostwem inżynieryjnym. W 1850 roku rozpoczęto kopanie trzeciego szybu, który dzięki poziomemu tunelowi miał pomóc w odkryciu tajemnicy Money Pit.

W 1861 roku do pracy przystąpiła kolejna ekipa, wyposażona w jeszcze bardziej nowoczesny sprzęt oraz maszyny parowe. Udało się dotrzeć do 110 stóp. 63 osoby pracowały prawie dzień i noc by wydobyć na powierzchnie legendarny już skarb. Podczas prac zdarzył się jednak wypadek i jeden z robotników zginął poparzony przez parę. W 1864 roku zlokalizowano właśnie na głębokości 110 stóp kanał, którym najprawdopodobniej doprowadzono wodę do szybu. Nie znaleziono jednak sposobu jak powstrzymać napływające masy. W roku 1897 zbudowano specjalną wieżę wiertniczą i za pomocą świdra dotarto do głębokości 126 stóp. Ponownie natrafiono na kawałek metalu, ale i to znalezisko nie przyczyniło się do postępu prac. Przy głębokości 154 stóp natrafiono na cementową płytę, a po przedarciu się poniżej znaleziono drewniane kawałki i drobne przedmioty (m.in. kawałek pergaminu z jakimiś symbolami). Po pokonaniu 170 stóp dotarto do jakiejś metalowej płyty. Wdzierająca się woda uniemożliwiała dalszą pracę.

W 1909 roku do pracy poszukiwawczych przyłączył się Franklin D. Roosevelt, który odkryciami na Wyspie Dębów interesował się aż do swojej śmierci. Według niego w studni ukryte miały być klejnoty Marii Antoniny i króla Ludwika.

Podczas prac prowadzonych w 1920 roku poszukiwano jakichś wskazówek na wyspie i podczas wysadzania skał trafiono na kamień z wyrytymi na nim symbolami. Odkrywcą był Gilbert Hedden z Nowego Yorku, który finansował w tamtym czasie poszukiwania. W 1931 roku Robert Chappell kopiąc nowy szyb odnalazł ocenianą na ćwierć wieku górniczą lampę naftową oraz topór. W trzy lat później prace na Wyspie rozpoczął Thomas Nixon, który uważał, że skarb znajdujący się w studni należy do Inków. W kilka lat później poszukiwania rozpoczął Gilbert Hedden, który dysponował jakąś mapą sławnego pirata Kidda. Kontynuował badania do 1942 roku. Bez oczekiwanych rezultatów. Potem byli Nathan Lindenbaum oraz Edwward Riechart.

W 1955 roku biznesmen George Greene, wraz z grupą nafciarzy z Teksasu postanowił ponowić poszukiwania. W dziesięć lat później giną znowu robotnicy, a zagadka jest wciąż nierozwiązana. W tym samym roku geolog Bob Dunfield postanawia wybudować groblę, za pomocą której stara się dotrzeć do dna Money Pit. Pieniądze szybko się jednak skończyły i kolejny poszukiwacz musi wracać do domu z kwitkiem. W 1965 roku Dunfield, David Tobias oraz Dan Blankenship odkryli nową studnię. Nie zawierała ona jednak niczego co mogloby pomóc w odkryciu skarbu Money Pit.

W roku 1970 pojawia się nowa grupa pod wodzą Dana Blankenshipa, która wykładając poważne sumy pieniędzy na badania geologiczne i prace z wykorzystaniem nowocześniejszego sprzętu dociera do głębokości 200 stóp. Poszukiwacze trafiają tam na kawałki mosiądzu i porcelany. Ciekawym znaleziskiem były odkuwane stalowe nożyczki, które prawdopodobnie wykonano w Ameryce Południowej. Wykorzystano również aparaturę elektroniczną, dzięki której na głębokości 212 stóp dostrzeżono zarys jakichś skrzyń. Spółka wystąpiła do rządu kanadyjskiego o pożyczkę w wysokości 12 milionów dolarów na dalsze prace. W 1995 roku na Wyspę Dębów przyjeżdża kolejna grupa specjalistów, ale i oni nie wyjaśniają tajemnicy Money Pit.

Jest wiele teorii dotyczących ewentualnego pochodzenia skarbu. Jedni uważają, że zakopane zostały tam najcenniejsze relikwie Templariuszy. Na poparcie tej tezy przytaczają doskonałą budowę Money Pit oraz fakt, że w odległości 40 km od Wyspy Dębów wybudowali oni pod koniec XIV wieku zamek New Ross. Roosevelt utrzymywał, że zakopano tam francuskie klejnoty koronne. Inni uważają, że skarb stanowi łupieżczy ładunek jednego z piratów � kapitana Kidda lub Henrego Morgana. Więksi fantaści utrzymują, że na wyspie zgromadzano skarby Inków. Kiedy uda się poszukiwaczom wydrzeć tajemnicę Wyspy Dębów? Czy muszą (jak twierdzą niektórzy) wymrzeć na wyspie wszystkie dęby?"


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 29 września 2005, 14:07 
Offline
Chorąży
Chorąży

Dołączył(a): sobota, 15 stycznia 2005, 12:00
Posty: 138
Nie ta wyspa, nie ten skarb ;)
Źródło tekstu powyżej: http://www.eksplorator.com/4wd.htm


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 29 września 2005, 15:02 
Offline
Główny Moderator
Główny Moderator

Dołączył(a): sobota, 7 sierpnia 2004, 17:30
Posty: 3836
Lokalizacja: Warszawa, Sochaczew, Lodz, Rogacze, Przystan-Stawki , Sukowate
ja tez pomylilem wyspy
ale ten skarb wydaje sie byc wiekszy
tak czy inaczej ceny zlota padna na morde jak to wyjdzie na rynek :)
jak ktos ma to niech leci i sprzedaje :jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 29 września 2005, 15:16 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): środa, 26 stycznia 2005, 14:12
Posty: 305
Wydaje mi sie ze ten skarb nie bedzie mial wplywu na cene zlota, gdyz raczej nie wejdzie na rynek. (No chyba ze ktos go przetopi i sprzeda na kilogramy ;) )


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 29 września 2005, 16:12 
Offline
Starszy Sierżant
Starszy Sierżant

Dołączył(a): niedziela, 17 lipca 2005, 16:17
Posty: 74
to o jaką wyspę tu chodzi bo sam już nie wiem?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 29 września 2005, 16:59 
Offline
Chorąży
Chorąży

Dołączył(a): sobota, 15 stycznia 2005, 12:00
Posty: 138
To zapodam jescze jednego linka. Niestety po angielsku.
http://www.newscientist.com/article.ns? ... news_rss20


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Wyspa debów
PostNapisane: czwartek, 29 września 2005, 19:02 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): czwartek, 4 września 2003, 19:43
Posty: 238
Lokalizacja: Gdzies kolo najwiekszej wsi w kraju
Jak juz zachaczyliscie o wyspe debów to wspomne tylko ze niedlugo wydawnictwo Bellona wyda ksiazke pt. "Wyspa debów. Zaginiony skarb templariuszy". A apropo wyspy Robinsona to ciezko mi nawet wyobrazic sobie tone kosztownosci nie mowiac nawet szeptem o 800 tonach ktore ponoc odkryto. ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: wczorajsze malutkie znalezisko na wyspie Robinsona:)
PostNapisane: piątek, 30 września 2005, 10:56 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
piotras_toronto napisał(a):
słyszeliście... ? wart 10 MILJARDÓW $- naprawdę bym chciał go zobaczyć:)


Pierwsza sprawa
Nic nie zakłóci rynku złota bo nie 10 miliardów tylko milionów! Czyli wcale nie taka znowu wielka ilość - przeliczając na złoto.
Ametykanie używaja pojęcia "bilion" w zastępstwie "milion".
Po drugie
Skarb z Wyspy Dębów nie został nigdy określony bo wszyscy szukają legendy a nie konkretnego skarbu.
po trzecie
Gdyby to był skarb templariuszy to juz by nie był......
templariusze przeszli do podziemia jako masoneria i ich potomkowie cały czas pilnuja tego, czego trzeba i maja rękę na pulsie.
Są nieprównywalnie lepiej zorganizowani niż ODESS'a czy inne organizacje pilnujące za pośrednictwem rezydentów różnych skrytek na południu Polski.

Bardziej pasjonuje mnie znalezisko naszych kolegów i te grzywny ze srebra....... (o enkolpionach nie wspomne...)

:skromny


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 30 września 2005, 15:48 
Offline
Forum Thesaurus - Użytkownik Zbanowany
Forum Thesaurus - Użytkownik Zbanowany

Dołączył(a): środa, 13 kwietnia 2005, 08:58
Posty: 1155
Lokalizacja: Ziemia - Planeta Ludzi (Czasowo Port Royale)
Witam!

Sorry Kocio ale gadasz od rzeczy troszkie ;) Nie milionów tylko miliardów właśnie bo po angielsku/amerykańsku "billion" to nas "miliard właśnie :skromny
A o tych Templariuszach to widzę że już nie pierwszy raz powtarzasz jakieś sensacje rodem z książek Henryka Pająka czy innego Browna :n
Można puścić wodze fanatazji ale najlepiej w tym momencie trzymać się też faktów :)

Na sam skarb jeszcze poczekajmy bo Atlantydę też już wielokrotnie odkrywano..

Pozdrawiam

VW


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 30 września 2005, 23:26 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Nie !!! To Ty gadasz od rzeczy!
Billion dollar baby to słynna płyta Alice Cooper'a pod tytułem dziewczyna za milion dolarów!

gdybyś chciał kupować złoto za 10 miliardów to musiał byś kupić 900 ton!!!
Zastanów się

A książki, na które się powołujesz to akurat nie te ale napisał je ktoś, ktoś kto potrafił je napisać. Więc nie zajmój się krytykanctwem tylko powiedz swoje zdanie. Najłatwiej jest powiedzieć: to nieprawda a to z byle książki! Co ty napisałeś że próbujesz krytykować autora książki, nota bene nie tej. Masz za sobą studia w tym temacie? Pracę doktorską? Nie generalizuj więc swoich wypowiedzi i powedz co najwyżej że to Twoje zdanie!
Namnożyło się tu (na forum) masa ludzi, którzy tylko potrafią powiedzieć "bzdury!!!" tak jakby alfa czy omegą byli....

Rozumiem że masz coś od siebie do powiedzenia! Chetnie Twojego zdania wysłucham (przeczytam) ale daj coś zamiast tylko negować.

pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 1 października 2005, 00:45 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): poniedziałek, 11 sierpnia 2003, 22:13
Posty: 164
Lokalizacja: Beskid Niski
Kocio napisał(a):
Namnożyło się tu (na forum) masa ludzi, którzy tylko potrafią powiedzieć "bzdury!!!" tak jakby alfa czy omegą byli....

Rozumiem że masz coś od siebie do powiedzenia! Chetnie Twojego zdania wysłucham (przeczytam) ale daj coś zamiast tylko negować.

pozdrawiam


Wiec ja nie bede nikogo negował, ale radze Ci Kocio wpisz tu: http://www.ling.pl słowo "billion".

pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 1 października 2005, 09:59 
Offline
Forum Thesaurus - Użytkownik Zbanowany
Forum Thesaurus - Użytkownik Zbanowany

Dołączył(a): środa, 13 kwietnia 2005, 08:58
Posty: 1155
Lokalizacja: Ziemia - Planeta Ludzi (Czasowo Port Royale)
Witam!

Od kiedy Alice Cooper wydaje płyty po polsku ;) ?
Takie tłumaczenie tytułu mówi wiele o tłumaczu :(
Po drugie, przeczytaj uważnie doniesienia o tym znalezisku a dopiero później komentuj: otóż jest wyraźnie mowa o 800 tonach złota!!! Wystarczy więc policzyć według wartości rynkowej, nie wspominając już o wartości np. inkaskich zabytków, które mają się tam znajdować :wq

Co do masonów, templariuszy, ich przetrwania etc., to jest to oczywiście temat rzeka, jednak NIE ISTNIEJE ani jedno opracowanie NAUKOWE, które by potwierdzało głoszone przez Ciebie tezy..
Niezliczone książki które powstały na ten temat, opierają się jedynie na tzw. "myśleniu życzeniowym" i oczywiście za podstawę mają konspiracyjną teorię dziejów.. Żeby móc z czystym sumieniem głosić że coś jest faktem, musisz mieć potwierdzenie w źródłach historycznych. Powoływanie się na autorów, którzy się powołuja na autorów, którzy się powołują etc., prowadzi do nikąd.. ;) Na końcu i tak usłyszeć można zawsze argument że nie ma źródeł historycznych bo to wszystko było przecież bardzo tajne ;) ;)

Pozdrawiam

VW


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 1 października 2005, 10:06 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
MCNS - Zgadzam się z tobą absolutnie. Wiem, że w amerykańskim szczegówlnie języku Bilion oznacza tysiąc milionów czyli miliard w języku ludzi zbliżonych do starego kontynentu. Jednakoż właśnie amerykanie - bo to ich dotyczy - mylą często milion z bilionem co łatwe jest do wyliczenia jesli chodzi o ilość złota, które można by kupić za te pieniądze.
Oznaczało by to że dani piraci złupili całą Armadę Chiszpańską, zanim się utopiła w rożnych miejscach, całe złoto Inków, Azteków, Narodowy skarb Egiptu i wszystkie złoto Templariuszy. Ford Knox dorzucił im troszkę w ramach premii i to dopiero wraz z Yamamoto zakopali.
Złoty pociąg to juz inna historia.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 1 października 2005, 10:32 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Van Worden - czy wyniki badań archiwów i wyniki badań historyków nie uznane przez tak zawaną "konserwę" są dla Ciebie jakąkolwiek wykładnią?
Przypomnijmy sobie że twierdzenie, że w wyniku ewolucji człowiek powstał z małp nie przyjęło się nigdy do końca.....właśnie w konserwie.
Najśmieszniejsze jest to że ci najbardziej konserwatywni - uważający że to Bóg stworzył człowieka i basta! - mieli jednak dużo racji bo dzi coraz więcej naukowców - (nie Kingów) nieśmiało co prawda - skłania się do tezy że "Bogowie" czyli przybysze stworzyli człowieka na podobieństwo swoje (jak to pisze biblia) i mało tego, po pierwszej krzyżówce zrobili "uszlachetnienie".

To jest bardzo Ciekawe ale teoria Darwina nie ma na swoje potwierdzenie jakiegokolwiem namacalnego dowodu w postaci formy przejściowej. Nie znaleziono nigdy żyrafy z krótszą szyją, która na skutek zmian warunków i napływu pożeraczy sawanny musiała najpierw jakm niektóre gazele na cewkach stawać a potem zaczęła wyciągać szyję bo Akacje są wysokie.

Tak samo jest z ewolucją człowieka a to tylko dzięki możliwości porównywania DNA

Niestety, jak sam napisałeś wiele spraw jest utajonych ale przenikanie do archiwów i dogłębna analiza zebranych dotychczas dokumentów oraz analiza faktów historycznych - nie wspominając już u ewolucji symboliki - daje owoc w postaci coraz większej ilości publikacji na temat historii masonerii, Która według niektórych historyków sięga Hermesa Trimegistosa a według innych pierwszego Państwa Egipskiego. Sa nawet tacy co twierdzą że ma to swój początek od czasu drugiej krzyżówki czyli uszlachetnienia jakoby, rasy ludzkiej kiedy to usunięto nam gen Matuzalema.

Hipotez jest wiele ale nie oznacza to że można którąś a raczej jej autora wyśmiewać jak długo jest on naukowcem z niepoślednim stopniem naukowym.
Zgadzam się również z Tobą Van Worden, że kilku pisarzy tak jak Brown zrobilo na sensacjach wokól masonerii, Templariuszy i innych "tajności" pokaźny majątek ale tego nie unikniemy. Naszym zadaniem, zadaniem każdego człowieka jest cedzić to i wybierać te fakty, które naszemu Światopoglądowi najbardziej odpowiadają. O ile jest on poparty wiedzą uznaną przez ogół hehe.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL