|
W zeszłym roku sprzedawaliśmy Rutusy. Pan Rutyna nawet z dumą pisał o tym w swoich reklamach.
Testowaliśmy je, by rzetelnie odpowiadać jak działają - mamy prawie 50 modeli detektorów i ludzie chcą by opisać różnice między nimi.
Były nieco lepsze od Tracker IV a nieco słabsze od Lone Star Bounty Huntera.
Gwarancja zasięgu. Często spotykamy się z tym, że ludzie mówią, że wykrywacze Rutus działają dużo, dużo gorzej w gruncie niż w gwarancji zasięgu.
Nikt nie kupuje wykrywacza, by machać sobie monetą przed cewką w pokoju, tylko do szukania rzeczy w ziemi. Tyle tylko, że wielu nie doczytuje drobnym druczkiem dopisanych warunków fantastycznych parametrów z gwarancji. I potem przychodzi rozczarowanie.
Mrad. Pan jest dobrym fachowcem od wykrywaczy. Wie Pan, że Minelab posiada najnowocześniejsze technologie do produkcji wykrywaczy. Zaopatruje m.i. US Army i większość armi europejskich w detektory. Jest jednym z największych światowych producentów. Czemu sugeruje Pan, że to co napisałem ma związek z "promocją" X-Terry i konkurencją z Rutus ? To tak, jakby Pan napisał, że firma Mercedes stosuje wybiegi by konkurować z Syrenką made in FSO.
PS. FDJ Nikt tu nie tonie, może w końcu trochę rzetelnej, bez pyskówek, wymienimy informacje.
Dlaczego opis braków spotyka się z druzgocącą krytyką pisżącego ?
Czy możesz po prostu przyjąć to, że jest ileś osób niezadowolonych z Rutusów ???
Ze ileś detektorów nie działa właściwie ???
Chyba powtarza się historia z HS. Tanie podzespoły, różne działanie.
Pozdrawiam,
Grzechutor
|