|
No, tak. Ważne, że dziadki (czytaj tzw. społecznicy) znów się wykazali. Stawianie pomników, obelisków, sypanie kopców itd. to jest najtańsza forma wyżycia się dla takich klientów - bo za społeczne pieniądze. A pomysłodawca przy takim społecznym ogieńku może się trochę ogrzać, zabłysnąć i przewietrzyć swoje nazwisko w mediach.
<BR>
<BR>Ostatnio mocno przedyskutowałem ten temat przy okazji fejerwerku umysłowego pod tytułem sypanie kopca papieża w Krakowie. Znalazł się taki misio, co na taki pomysł wpadł i wydawało mu się, że wszystko jest w dechę - bo kto odmówi pozwolenia na sypanie kopca dla papieża Polaka? kto odmówi grosza na ten szczytny cel. Jak się ktoś sprzeciwi to będzie to wróg, mason, cyklista i na pewno nie patriota. A kopców w Krakowie jak ..., chyba najwięcej w Polsce. Jest już nawet jeden Jana Pawła II (z 10 metrów wysokości ma).
<BR>
<BR>Na szczęście pomysł sypania następnego skrytykowała sam Watykan. Ale zdaje się, że misiowi to nie przeszkadza i zarejestrował już stowarzyszenie sypaczy tego kopca.
<BR>
<BR>Czasem to myślę, że najgorszym przekleństwem są tacy niewyżyci społecznicy. Taki jeden samozwańczy gestapo-haus w moim bloku, chodzi za ludźmi do śmietnika, bo własnoręcznie wykonał ubijak do śmieci (żeby zajmowały mniej miejsca w kontenerze). Znaczy się tak mu los narodu na sercu leży. Jak sobie o nim pomyślę, to mnie dziąsła bolą. Mam nadzieję, że na stare lata będę normalniejszy <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_smile.gif">
<BR>
<BR>_________________
<BR>"Wszystko wydaje się takie samo, a jednak - inne jest wszystko".<BR><BR><font size=-1>[ Ta wiadomość została zmieniona przez: Test dnia 2003-06-25 02:09 ]</font>
|