Piotr, dzięki za ostrzeżenie kolegów!
W moim pudełku do E2 zastosowałem układ stabilizatora prądu w oparciu o układ scalony 7809 - schemat jak na załączonym obrazku. Po podłączeniu akumulatorów i ustawieniu potencjometrem prądu ładowania w przedziale 0.1 do 0.15 pojemności akumulatora, należy zamienić go na rezystor ( 0,5 -1W) o rezystancji zbliżonej do tej jaką miał potencjometr po ustaleniu wartości prądu. Można też wartość rezystancji potencjometru dodać do wartości rezystora 10 Ohm i zamotować jeden rezystor. Cały układ w prosty sposób można zmontować "na" stabilizatorze i izolować koszulką termokurczliwą. Oczywiście miernika w obudowie nie ma!
Miliamperomierz jest podłączony do układu tylko na czas ustawieniu prądu ładowania potencjometrem.
Poniżej znaleziona w internecie krótka informacja o ładowaniu akumulatorów NiMH;
Cytuj:
Akumulatory NiMH posiadają wyższą pojemność w proporcji do objętości niż NiCd. Oznacza to istnienie większej ilości aktywnej substancji w tej samej objętości. Substancje te mają więc mniejszą objętość do rozszerzania się obudowie i spada szybkość reakcji fizyko-chemicznych. Następstwem tego NiMH muszą być ładowane wolniej niż NiCd, a proces ładowania wymaga dokładniejszej kontroli w celu uniknięcia przeładowania. Oba typy akumulatorów mają napięcie ogniwa 1,2 V. Ładowanie normalne odbywa się w taki sam sposób, to znaczy prądem ładowania o wartości ok. 0,1 C w czasie 14-16 godzin. Oznacza to, że również współczynnik ładowania, jest taki sam dla obu typów tj. 1,4. Podobnie również wzrasta napięcie ogniwa, by w końcowej fazie ładowania osiągnąć 1,45-1,5 V. Przy ładowaniu prądem o wartości <0,2 C nie trzeba żadnej kontroli ładowania, poza pomiarem czasu.