Cytuj:
Kupowanie w polsce nie ma absolutnie nic wspolnego z narodowym patriotyzmem. Taka jest rzeczywistość.
Jesli nie zaczniemy kupować od swoich sprzedawcow, to za 10 lat wszyscy bedziemy mogli wyjechac na zachód, w Polsce nie bedzię już "szary człowiek" miał za co kupować, po prostu.
Koszty przesylki wykrywki z "zachodu" nam odejdą, nie?
Kupować należy tam gdzie się opłaci (nie tam gdzie najtaniej). Podtrzymuję to. Tobie opłacało się pojechać do Rzeszowa. Nie kierowałeś się lokalnym patriotyzmem, ani tym że masz po prostu bliżej. Zachowałeś się w sposób racjonalny (przynajmniej tak Ci się wydaje). To był Twoja decyzja. Jeśli ktoś chce kupić w USA to niech sobie kupi - to jest wolny kraj ! W PRL nie wolno było nawet mieć własnych dolarów ! Jeśli sprzedawca zapewni mu lepsze warunki niż Polski - to niech kupuje za granicą ! Niech pamięta jednak, że jak polscy dystrybutorzy znikną, to zniknie serwis, polskei instrukcje, nawet polskie reklamówki, być może zniknie to forum itd ...
Gdybyśmy mieli kupować tylko w Polsce (i to co Polskie) to zastanówmy się wszyscy jak byśmy teraz wyglądali. Mielibyśmy komputery marki Mazowia itd. Szkoda gadać, nie na temat.
Co do gwarancji, to sprzedawca nie musi dawać żadnej gwarancji. To że daje jakikolwiek papierek, to jego dobra wola. On jest ustawowo zobowiązany do zapewnienia zgodności towaru z umową w ciągu dwóch lat, jeśli sprzedaje osobie fizycznej.
Kupując Garretta w Rzeszowie zapewne nie dostałeś gwarancji (mylę się?) tylko dowód zakupu. Miejmy nadzieję że była to faktura, a nie paragonik z kasy fiskalnej, który znika po roku.
:pa
proscan
(ta buźka macha rączką, a nie puka się w głowę :D )