|
Witam.
<BR>Wczoraj przeczytałem najnowsze dzieło R. Wójcika - "Łowcy potworów",i mogę ją skomentować tylko jednym slowem - ŻENADA!!!
<BR>Opisując w skrócie treść można powiedzieć że jest to apoteoza działan braci Kęszyckich, przy jednoczesnym zmieszaniu z błotem MWP w Warszawie. Daleki jestem od obrony MWP, tym bardziej że fakty opisane w książce pokrywają się z opowieściami jakie do tej pory słyszałem, denerwuje mnie jednak że autor takie same działania MWP i braci K. ocenia diametralnie róznie. Jeśli bracia K. zdobędą jakiś sprzet i pożenią go za granicę to wszystko jest cacy, natomiast jeśli tak samo postąpi MWP to wtedy jest be!!!
<BR>Taka podwójna moralnośc nie wystawia najlepszej opinii R. Wójcikowi, który stara się pozować na nieskazitelnego obrońcę pamiątek po 2WŚ jakie pozostaly jeszcze w Polsce.
<BR>Pomijając sprawy ocen moralnych, to cała książka jest jednym wielkim bełkotem, gdzie przeskakiwanie z tematu na temat bez żadnego sensu jest normą, i pozwala się bez trudu zorientować że nawet jeśli autor mial jakiś plan ją pisząc to za bardzo mu nie wyszło.
<BR>Przyznam się że po jej przeczytaniu żałuję prawie 50 zl ktore wydalem na jej zakup.
<BR>jankos<BR><BR><font size=-1>[ Ta wiadomość została zmieniona przez: jankos dnia 2003-07-14 20:15 ]</font>
|