wp.pl: (
https://is.gd/ddPblP), Czy kleszcze będą pod ochroną? :D
Cytuj:
Zbadali kleszcze. Zaskakujące odkrycie naukowców
Badania naukowców z Wrocławia ujawniły, że pancerz kleszcza może działać jak nośnik danych, zapisując informacje o zanieczyszczeniach środowiska. To odkrycie może pomóc monitorować zmiany ekologiczne i zdrowie publiczne.
Najważniejsze informacje:
> Organizm kleszczy potrafi gromadzić dane o zanieczyszczeniach środowiska.
> Pancerz kleszcza może działać jak „chitynowy pendrive”, co umożliwia rejestrowanie zawartości metali ciężkich i innych pierwiastków chemicznych w środowisku.
> Badania wskazują na potencjał współpracy interdyscyplinarnej, aby lepiej zrozumieć wpływ zmiennych środowiskowych na zdrowie ludzi i zwierząt.
Wrocławscy naukowcy, dr Vitalii Demeshkant i dr Magdalena Zyzak, przeanalizowali dane zebrane od kleszczy łąkowych w różnych regionach, w tym z Czarnobyla, Warszawy i Kosewa Górnego. Celem było zrozumienie, jak kleszcze mogą wskazywać na obecność metali ciężkich w ich naturalnym środowisku.
Jak podaje Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, wyniki badań pokazały, że te pajęczaki mają niezwykłą właściwość. Dobrze odzwierciedlają specyfikę chemiczną miejsc, w których bytują.
Jakie informacje zapisują kleszcze?
Kleszcze z okolic Warszawy i Kosewa Górnego zawierały wyższe poziomy kadmu, co jest zgodne z profilami przemysłowymi tych miejsc. Natomiast osobniki z Czarnobyla rejestrowały więcej wapnia i potasu, co sugeruje brak istotnego wpływu człowieka na tamtejszy ekosystem. Pojemność zapamiętywania jest różna w zależności od płci kleszczy – samice akumulują więcej strontu i wapnia niż samce.
Dlaczego kleszcze są doskonałymi bioindykatorami?
Dermacentor reticulatus, czyli kleszcz łąkowy, okazał się najlepszym bioindykatorem ze względu na swoją powszechność i zdolność do wiązania pierwiastków chemicznych. Analiza SEM-EDS umożliwiła naukowcom precyzyjne określenie pierwiastków zapisanych na pancerzu kleszczy, czyniąc je wartościowymi narzędziami do monitorowania środowiska.
Badacze zaznaczają, że metody te mogą znaleźć szersze zastosowanie, uwzględniające współpracę z innymi specjalistami. - W kolejnych projektach widzimy duży potencjał współpracy z lekarzami weterynarii, epidemiologami oraz specjalistami zdrowia publicznego, aby lepiej ocenić, jak zmiany środowiskowe i klimatyczne wpływają jednocześnie na ekosystemy i zdrowie publiczne - podkreśla dr Demeshkant.