Ponury napisał(a):
frank napisał(a):
np.: złomiarz wiózł atrapę miny na zdezelowanym wózku, skręcił nad staw szukać złomu, w pewnym momencie najechał na kamień, atrapa miny spadła z wózka, skulała się do stawu i wyszła sensacja na cały kraj.
Ale pierdoły. Widzisz oskarżyciela publicznego, który broni wniosku o ukaranie za taką bzdurę przed sądem? :lol:
Ja widzę, bo w Polsce już dosyć długo żyję. :lol:
Sprawa nabrała rozgłosu, ośmieszyła policję, więc jest parcie na ukaranie dowcipnisia, i pewnie w takiej małej miejscowości jak Brzesko, szybko ktoś doniesie policji na dowcipnisia od miny. A za parę dni przeczytamy -"policja w wyniku czynności operacyjnych" :lol: wykryje sprawcę i przekaże go do przykładnego ukarania przez wymiar sprawiedliwości.
Cytuj:
Onet:
Przypomnijmy, portal informatorbrzeski.pl, który jako pierwszy napisał o sprawie, poinformował, że około godziny 8:30 jeden z mieszkańców zauważył obiekt unoszący się na wodzie, który przypominał minę morską. Na miejsce natychmiast skierowano policję, a teren został zabezpieczony. Sprawa wzbudziła duże poruszenie, a wstępnie nie wykluczano konieczności interwencji saperów.
Jak się jednak okazało po dokładnym sprawdzeniu, zagrożenia nie było. — Ujawniony przedmiot okazał się atrapą, a nie miną i nie stwarzał żadnego zagrożenia dla osób postronnych. W związku z tym, że w naszych szeregach jest policjant przeszkolony w zakresie rozpoznania minersko-pirotechnicznego, nie było potrzeby wzywania saperów, wbrew informacjom pojawiającym się w niektórych mediach. To właśnie nasz funkcjonariusz dokonał sprawdzenia znaleziska i potwierdził jego charakter. W sprawie została sporządzona dokumentacja — powiedziała w rozmowie z Krakowem dla Was oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Brzesku asp. szt. Ewelina Buda.
Policja zapowiada jednak dalsze działania w tej sprawie. — Sprawa została skierowana do zespołu ds. wykroczeń, będą prowadzone czynności w sprawie o wykroczenie z art. 66 Kodeksu wykroczeń, tj. o wywołanie fałszywego alarmu — dodała rzeczniczka.
- jeżeli sprawca nie wystraszy się :cop , i nie podda się dobrowolnie karze, a złoży wniosek o rozpatrzenie sprawy na zasadach ogólnych, to może być niezły cyrk w sądzie i mediach. Pożyjemy zobaczymy, w Polsce każda bzdura jest możliwa. Niestety. Że takie prawne cuś z onegdaj przypomnę:
Cytuj:
Przed Sądem Rejonowym w Ostródzie (warmińsko-mazurskie) trwa proces 36-letniego miłośnika rekonstrukcji historycznych. Prokurator zarzuca mu, że posiada nielegalną broń, czyli armatę czarnoprochową. Grozi mu 8 lat więzienia.
Ważącą 52 kg armatę znaleźli agenci ABW. Służby sprawdzały polski wątek śledztwa dotyczącego norweskiego terrorysty Andersa Breivika. Do zamachu bombowego w dzielnicy rządowej Oslo (zginęło w nim 8 osób) Breivik użył chemikaliów kupionych w polskim sklepie internetowym. Klientem tego sklepu był także mieszkaniec podostródzkiej miejscowości. Agenci trafili na jego posesję i odkryli armatę. Broń skonfiskowali wraz z wiatrówką i łukiem, na które jednak zezwolenie okazało się niepotrzebne.
Oby ta atrapa miny nie poszła w trakcie gromadzonego materiały dowodowego, do biegłego, bo może się okazać, iż po odpowiednim wypełnieniu, zdetonowała, czyli jednak mogła zagrażać otoczeniu. :lol: