Bo najważniejsze jest być zadowolonym z własnego zakupu i znaleźć cos dla własnych potrzeb, Ty świetnie się z tego zadania wywiązałeś :) Myślę, że możesz być z siebie zadowolony, choć zapewniam Cię, że „powalająca jakość”, to rzecz względna i subiektywna ;) Dla mnie ”powalająca jakość” zdjęć aparatu zaczyna się od kwot z czterema zerami… skoro mnie na taki sprzęt nie stać postanowiłem przerzucić się na wykrywacze metalu :D
Swoją drogą tu dochodzimy do ważnej prawdy: nie ma recepty na dobry aparat – wszystko zależy od potrzeb kupującego. Podobnie jak z wykrywaczami, nie można powiedzieć, że jeden jest najlepszy, bo może i jest ale w określonym zakresie (np. kolorki, albo żelastwo itd. ale nie wszystko na raz).
Myślę, że rozsądne kryteria to:
Między 3 a 6 Mpx rozdzielczości NIEINTERPOLOWANEJ
Wartość zoomu BEZ powiększenia cyfrowego
Jasność obiektywu
No i przede wszystkim jakość matrycy – czyli ilość szumów na wysokich ISO, wierność reprodukcji kolorów i oddania szczegółów w cieniach i światłach.
Są też inne cechy o których mówi się mało jak np. szybkość Auto focusa, jego bezbłędność (trafność) zwłaszcza w słabym oświetleniu, tzw. Shutter lag, czyli opóźnienie od wciśnięcia spustu migawki do zrobienia zdjęcia i tak można by wymieniać.
Mnie się podoba możliwość robie np. zdjęć przy czułości ISO 3200 która przewyższa ISO 50 większości kompaktów… ale to już inna bajka ;) :666
PS.
Tu moje dwa amatorskie powiększenia, kulka od zwykłego długopisu (ta na końcu - to nią piszemy) i kreska zrobiona tymże długopisem na papierze do drukarki laserowe, ktora ma mniej niż pół milimetra szerokości:
[ img ]
[ img ]