Teraz jest poniedziałek, 19 stycznia 2026, 01:08

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Jak zaczeliscie kolekcjonerstwo - lykniecie bakcyla.
PostNapisane: poniedziałek, 27 marca 2006, 19:19 
Offline
Legatus legionis Perkunus

Dołączył(a): czwartek, 22 stycznia 2004, 21:07
Posty: 334
Lokalizacja: Ziemia Czerwinska
Mam nadzieje ze ze nie bylo jeszcze tego tematu. Interesuje mnie czy Panowie i Panie pamietacie to wydarzene ktore przesadzilo o tym ze bedziecie kolekcjonowac cos. Czy mieliscie taki moment?
Nie wazne co zbieracie, chodzi o ten moment polkniecia bakcyla. Macie moze jeszcze ten swoj pierwszy, ten jedyny fant?

Dla mnie byl to dzien gdy ta pierwsza mi uciekla.
Ta piekna, krzywa jak ksiezyc glownia 17ki w zardzewialej pochwie usmiechajaca sie do mnie z rak pani z Desy. Nie wiedzialem co to jest 17ka, ale wiedzialem ze musze ja miec. To nic ze nie miala raczki, to nic ze pochwa dziurkami swiecila. Pani w Desie powiedziala ze zatrzyma ja dla mnie na pare dni.
Pobieglem do domu, jako szkut nie mialem kasy a musialem ja zebrac. Sprzedalem gramofon i jakies inne zabawki sasiadowi. Bylo malo. Poprosilem mame o zadatek kieszonkowych za caly rok. Wytlumaczylem dlaczego. Wiedzala ze powazna sprawa, nigdy w zyciu nie prosilem o jakiekolwiek pieniadze. Dala!
Z pelna kieszenia i pelen radosci polecialem do Desy, strzelilem kase na biorko z mina zwyciezcy. Oczy pani w desie zrobily sie bardzo smutne. Nie bylo juz mojej 17ki. Bylo mi przykro, pani w desie chyba jeszcze bardziej. Ona chyba juz o tym zapomniala, ja nie.
Ot, moj moment polkniecia bakcyla.
"Są wciąż różne koło mnie, nie budzę się sam, ale..."


Ostatnio edytowano poniedziałek, 27 marca 2006, 20:44 przez Perkun28, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 27 marca 2006, 19:44 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): poniedziałek, 6 października 2003, 12:58
Posty: 558
Lokalizacja: Białystok
Witam!
http://www.poszukiwania.pl/portal/modul ... le&sid=270 Jako autor artykułu chyba mogę wkleić link.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 27 marca 2006, 22:03 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): poniedziałek, 13 lutego 2006, 16:26
Posty: 159
Moja historia z numizmatyką zaczeła się już jak miałem 5 lat(albo i mniej), miałem pełno drobniaków, co ktos przyjechał to mi cos przywioził, różne polskie, ruskie, czechosłowackie;)itp. trochę sie tego uzbierało, aż w końcu ciocia mnie namówiła żebym dał to na kościół, to Bozia mnie będzie lubiła, a ja głupi dałem(oczywiście tylko część). Fakt że się nie znałem na tych monetkach wtedy za bardzo ale prowadziłem taki notesik i sobie zapisywałem monetki i rok wybicia(to jak teraz patrzę w katalog to mnie szlak bierze, takie rarytasiki miałem). No ale nic przynajmniej tam w górze nie będzie mi zapomniane;) Pare latek później tata dał mi swoje monetki, które trzymał na taką okazję, a mama kupiła klaser. Jakis początek kolekcji był. W podstawówce pamiętam jak po ludziach chodziłem i sie pytałem o monetki, a ci dawali bo im to niepotrzebne było. W ten sposób troche ich uzbierałem, trochę sie powymieniałem, część sprzedałem i tak sobie moja kolekcja rośnie. Tak to wyglądało u mnie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 28 marca 2006, 13:02 
Offline
Podpułkownik
Podpułkownik

Dołączył(a): środa, 26 stycznia 2005, 19:36
Posty: 488
Lokalizacja: Białystok
Witam! Łukasz już podał link... hehe. Pozdrawiam, Michał


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 28 marca 2006, 17:31 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): poniedziałek, 6 czerwca 2005, 21:04
Posty: 378
Lokalizacja: Śląsk i Mazowieckie
U mnie zaczełao się od zlotu w Bielsku Białej w roku 2002. Miałem wtedy 14 lat i zakupiłem sobie za zarobioną stówke hełmik Polski wz 50 (rok 1961) i bagnet do AK-47 (polski bagnecik z numerem seryjnym 2044).I tak wyglądały początki.JAk zaczęłem troche o militarce czytać to od konserwatora w szkole wydebiłem trzy łuski altyleryjskie 2 z 1914 do działa M,1905 i jedną do ZISa 76,2mn. Potem tato kupił mi do kolekcji Pume wz 89.Ale ja byłem wtedy niemczyzną podekscytowany i z niemieckich rzeczy nazbierałem hełm M40 , puche , taśme do MG-34 , klamre WH i Todt , bluze DDR która na WH miała być przerobiona , tube na pocisk oraz pare magów do P-38. Ale po pewnym czasie do niemczyzny się zraziłem bo mnie w Bytomiu koleś w bambuko zrobił (czapeczke M-43 sprzedał mi za 130 zl mowił że oryginał wyglądała przekonująco ) i już od dwoch lat nie zbieram niemczyzny tylko polską militarke . Z niemczyzny zostało mi: hełm , pucha , bluza DDR i tuba.
A chodzenie z wykrywką zaczeło się u mnie jak brat zrobił wykrywke (jabla) na prace dyplomową i moj dorobek w ciągu 3 lat chodzenia z wykrywką to 6 kg łusek TT, 2 kg łusek Mosin , Parabelum 1 kg łusek , mauser 1 kg łusek , dwie skorupy F-1 i dwa zamiki mosin ,acha i jeszcze hełm niemiecki który się rosypał w czasie wyciągania :wq .To chyba wszystko na ten temacik. :) :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 5 kwietnia 2006, 14:15 
Offline
Starszy Szeregowy
Starszy Szeregowy

Dołączył(a): środa, 11 stycznia 2006, 15:12
Posty: 12
Lokalizacja: Gliwice
Dla mnie wszystko się zaczęło jakieś 7 lat temu. Miałem wtedy 8 lat. Jak to w każde wakacje pojechałem do babci i jak podczas każdego popytu u babci strasznie się nudziłem :skromny . Moja siotra była w tamtym czasie zafascynowana jazdą na koniach, a , że babcia mieszkała niedaleko wsi ze stadniną końską to co drugi dzień tam jeździła, ja zawczyczaj z nią tam nie jechałem, gdyż uważalem, że konie to brudne i śmierdzące zwierzęta, a poza tym nie wierzyłem, że koń jest szczęśliwy jak ktoś mu na plecach siedzi ;) Lecz pewnego dnia nuda wzięła górę i pojechałem. Pojezdziłem na koniu jakieś pół godziny, aż odczułem nieprzyjemne uczucie na pośladkach.. Wiedziałem, że siotra jeszcze będzie jeździć przez jakąś godzine, więc zacząłem się kręcić po całym przybytku. Nagle moją uwagę przyciągnęło jakieś żelastwo leżące prawie dokładnie na środku podwórka, przypominało to karabin, choć miało dziwnie krótką lufę (wtedy uważałem, że widocznie taki model) Właściel stadniny pozwolił mi zabrać ten "skarb" i później miałem zajęcie na cały pobyt u dziadków, gdyż łatwo się domyślić jak ten karabin wyglądał po 50 letnim pobycie na ziemi. Co dziwne bakcyl u mnie był tak jakby w "hibernacji" i dopiero niedawno się uaktywniał, tak więc moja kolekcja wciąż się składa z tego jednego karabinu, który okazał się być mauserem używanym przez kłusownika lub partyzanta.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 6 kwietnia 2006, 02:02 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): sobota, 19 czerwca 2004, 21:33
Posty: 878
Lokalizacja: TKM
Bo-bik napisał(a):
mauserem używanym przez kłusownika lub partyzanta.

Partyzantów u nas nie było ;)
Znaczy jest Jeden (czyli ja) :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 6 kwietnia 2006, 13:46 
Offline
Starszy Szeregowy
Starszy Szeregowy

Dołączył(a): środa, 11 stycznia 2006, 15:12
Posty: 12
Lokalizacja: Gliwice
Ale ja to znalazłem w okolicach Radomia, tam mam babcie ale i tak raczej był używany przez kłusowników, bo tam las a partyzantów też za duzo nie było ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 6 kwietnia 2006, 15:24 
Offline
Starszy Sierżant
Starszy Sierżant

Dołączył(a): środa, 15 lutego 2006, 21:58
Posty: 75
Lokalizacja: Radom okolice
U mnie wszystko się zaczeło od taty on od kiedy pamiętam miał starocie w domu, a u ojca zaczeło się od jego dziadka bo po w9ojnie zwoził wszystko do domu bo się mogło przydać:) Najpierw zakupy od kolegów i ze złomu a potem pierwszy wykrywacz(dukat, zresztą mam go do dzisiaj) a trudno zebym nie zbierał skoro w domu od zawasze pamietam książki o tematyce militarnej i wychowanie na wszelkich filmach wojennych:)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: /
PostNapisane: wtorek, 16 maja 2006, 12:46 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): czwartek, 31 marca 2005, 09:39
Posty: 1133
Lokalizacja: Rhein-Pfalz
a ja majac 10 latek znalazłem dwie boratynki i tak się zaczeło---teraz juz nie zbieram monet ale jest wiele innych ciekawych przedmiotów które daja wiele satysfakcji i które nakręcaja do tego aby chciało sie zyć


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 16 maja 2006, 13:26 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): wtorek, 29 października 2002, 01:00
Posty: 567
Lokalizacja: Pooolska, mieszkam w Pooolsce ...
w domu mojego dziadka za szafą leżał sobie bagnet "na złodzieja" ... w końcu go dostałem i tak się zaczeło ... podoficerski austriacki wz.1895 do Mannlichera, w tym samym domu znalazł się jeszcze polski pas oficerski, którego dziadek używał do wchodzenia na słupy/drzewa :) szałem było gdy poznałem kumpla kolekcjonera i ten dał mi "ogryzek" magazynka do Stg-44 - wtedy czułem się jakbym dostał Arkę Przymierza i tak się zaczeło ... :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: od kiedy się zaczęło?
PostNapisane: czwartek, 18 maja 2006, 14:58 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): niedziela, 26 marca 2006, 21:43
Posty: 906
Lokalizacja: > Starogard Gd 3 km
Od kiedy się zaczęło? Nie pamiętam. Najpierw były znaczki, pocztówki, kamienie dumnie zwane minerałami, potem plakietki i znaczki ZHP, sztuka ludowa, oczywiście taka na studencką kieszeń (Wydział etnografii UAM), potem wszelkie starocie, porcelana, sztućce, muszelki, butelki, karty telefoniczne, z częścią zbiorów musiałam się rozstać, teraz zbieram monety, guziki i dewocjonalia. Taka zwyczajna sroka, jak mówi mój mąż, szczęściem dom mam duży, więc póki co się mieści. Kolekcjonerstwo wciąga jak nic innego, no i trzeba dużo zdrowego rozsądku, bo jak każdy nałóg może prowadzić do ruiny. Przezornie jadąc na Jarmark Dominikański nie zabieram gotówki. Pozdrowionka.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 19 maja 2006, 09:12 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
U mnie podobnie jak u Sowy
Pierwsze zarazki wdarły się w mój organizm jak miałem 5 lat a Tata zabrał mnie na wystawę osiągnięć ówczesnej techniki w Hannowerze. Każda firma miała znaczki metalowe wpinane w klapę.
Najpierw Tata mi ich wpiął w kubraczek z 5 a potem gdzie nie podchodziłem to mi wpinali następne.
Do domu dojechałem wyglądając jak radziecki generał obwieszony.
Potem były prospekty aut, znaczki pocztowe, pudełka po papierosach na słomianej macie na ścianie.
Potem bardzo fajne hobby - mieszkałem w Hollandii z rodzicami i pracowałem w wakacje w porcie w Roterdamie w jednej z firm robiących declearing na statkach. Zacząłem zbierać stemple w grubym brulionie i miałem ze 300 stempli różnych statków, między innymi z Batorego z autografem od Kapitana.
Potem ktoś mi na którejś imprezce w Polsce ten brulion zakosił. Aha - jeszcze coś : Jak miałem lat 12 - 13 Tata przywiózł mi - jeszcze z wolnego Libanu, który był Monte Carlo Azji i stolicą businessów w tamtym rejonie - kilkanaście monet odkupionych od kopacza na wykopaliskach w Byblos. Już go objęło przedawnienie........
Te monety zapoczątkowały jedna z moich pasji którą przerwała chęć "ucieczki z kraju" tuż przed stanem wojennym. Sprzedałem wtedy wszystko i z mamoną pojechałem na lotnisko ale mi się nie udało. Miałem podsłuch w domu bo Tata był dyplomata i by go "uchronić" bezpieka odebrała mi paszport.

Do monet wróciłem w 1991 roku jak kupiłem sobie pierwszą wykrywkę White'sa i tak było do dnia gdy podniosłem w Zakroczymiu pierwszy krzyżyk.

teraz mam kolekcję ponad 2000 sakraliów czyli reli-reli (relikty religijne) i ok. 5000 monet, które znajduje u mnie na strychu w domku na Warmii lub kupuje na giełdach - of course.
Ciekawostka jeszcze bo od ponad 30 lat zbieram pióra wieczne i mam ich ok 1500 szt ale to juz inna bajka. Kolekcję piór wystawiałem na trzech wystawach. Mam pióro wieczne Kim Ir Sena oprawione w skórę kobry i słynne pióro poświęcone Lechowi Wałęsie firmy OMAS
Mam też ręcznie robione pióra Japońskie Maki-E które składają się z 200 warstw laki polerowanej ręzne w malowidła gdzie np. złota rybka namalowana na piórze ma kilkaset łusek widzianych pod lupą.......

Tak czy nie tak badania naukowe, pod tytułem "co w trawie piszczy" prowadzone przeze mnie na polach rolnych w trakcje akcji "ołów z pól- mniejszy ból" spowodowały zamiłowanie do historii i wyuczenie się na blachę a raczej na podstawie blaszek okrągłych (monet) który król był czyim synem i kiedy panował.

Bakcyl zbieractwa kształtuje charaktery i psychikę. Życzę wszystkim by się nim jak najszybciej zarazili.........

:skromny


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL