|
Wydaje mi się, że znalazłem rozwiązanie, które chciałbym polecić kolegom poszukującym wykrywaczem przez kilka godzin!
Ostatnio odezwała mi się stara kontuzja łokcia i miałem spore problemy z machaniem wykrywaczem.
Sporo myślałem nad znalezieniem rozwiązania tego problemu i podczas przegladania Internetu na jednej ze stron znalazłem fotkę poszukiwacza odzianego w pas i szelki amerykańskiego oporządzenia LC-2.
Zakupiłem więc na jednym z serwisów aukcyjnych pas, szelki, ładownicę. Do wykrywacza i szelek podczepiłem gumę od mocowania przedmiotów na bagażniku samochodowym, dobrałem jej odpowiednią długość i .... sukces !
Po dobraniu odpowiedniej długości gumy tak, że wykrywacz nie ciąży już w dół, lecz trzeba go lekko od siebie odpychać, mogłem przez ponad 6 godzin machać wykrywaczem Explorerem Minelaba. Dodatkowo do pasa można podczepiać różne dodatkowe elementy zestwu np. ładownice, manierkę itd. Koszt zakupu podstawowego zestawu czyli pas i szelki to około 30 zł a jaki komfort prowadzenia poszukiwań!
Okazało się również, że podczas kopania nie trzeba wykrywacza odkładać na ziemię, gdyż dynda sobie na gumie podwieszony do szelki.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
|