|
Ja mając jabla przez pewien czas chodziłem na regenerowanych duracel'ach alkalicznych- sąsiedzi w piwnicy mieli koszyk z zużytymi bateriami ;)
Po prostu ładowałem je przez 10-12 godzin w zwykłej ładowarce o prądzie 125mA- tak ładowane duracelki miały około 70% pierwotnej pojemności- 8-10 godzin kopania złomu, (wydajność prądowa na wysokim poziomie, tyle ze napięcie szybciej spadało, ale wyśle że to z powodu niskiego napięcia ładowarki przystosowanego do ładowania aku 1,2V), tyle ze po 4-5 ładowaniach drastycznie ona spadała, i niemiało to już sensu. Ani razu tak ładowana bateria nie wybuchnęła, nie nagrzała się bardziej niż standardowy aku podczas ładowania, i nie pociekła.
Trochę mnie korci spróbować ładowania w porządnej sterowanej mikroprocesorem ładowarce, tylko takiej nie za mądrej, choć z drógiej strony aku na allegro są tak tanie, ze nie opłaca się w to już chyba bawić ;)...
PS opisane eksperymenty przeprowadzilem wbrew zaleceniom producentów zarowno ładowarek jak i baterii, jedynie w celu zaspokojenia własnej inwencji tworczej i ciekawości, mimo ze się w pewnym sęsie udało mi się coś osiągnac, kazdy robiący takie coś robi to na wlasną odpowiedzialność."
Ostatnio edytowano czwartek, 3 sierpnia 2006, 03:20 przez Polak, łącznie edytowano 1 raz
|