Bax21 napisał(a):
Dawid Mazurek napisał(a):
coraz bardziej popularna staje się koncepcja gąbkowa - w takim ujęciu nie ma mowy o jakiejkolwiek kolonii ;)
ciekawe. mógłbyś troche wyjasnić o co chodzi z wyżej wspomnianą koncepcją gąbkową?
Pozdrawiam.
Odkąd opisano pierwsze fawozytidy, zawsze traktowano je jako skamieniałości kolonii koralowców, ale jakoś nie umiano ich dokładnie zinterpretować i wpasować w klasyfikację koralowców, przyjmowano więc tą "oczywistą prawdę" raczej "na słowo". Już w 1911 Randolph Kirkpatrick uznał niektóre skamieniałości tabulatów za okazy gąbek (na podstawie odkrytej przez siebie współczesnej
Merlia normani), ale koncepcja została odrzucona i zapomniana. Tabulaty (fawozytidy, halyzytidy i inne) były wciąż bardzo tajemniczą grupą i wyłączono z nich cheteidy. Wraz z ponownym odkryciem dla nauki w latach 70. XX wieku współczesnych sklerogąbek (
Merlia i innych), organizmów które wytwarzają krzemionkowo-wapienny szkielet, koncepcja Kirkpatricka odżyła. Wkrótce powstał consensus co to innej tajemniczej grupy bentowosych organizmów paleozoiku - stromatoporoidów, dziś to niekwestionowani przedstawiciele sklerogąbek. Co do tabulatów, podręczniki wciąż trzymają się starych koncepcji, ale nowe dowody mówią swoje. Polecam artykuł
Kaźmierczak, J. 1994. Confirmation of the poriferan status of favositid tabulates. APP 39(3):233-245., w którym autor opisuje całą tą kontrowersję i podaje dowód na gąbkową naturę fawozytidów w postaci znaleziska igieł gąbkowych w szkielecie tabulatów z tej grupy. Cała klasyfikacja tabulatów, oparta o model koralowcowy, jest na tyle niestabilna, że np. część osobnika
Favosites hisingeri powinna być zaliczana do rzędu Favositida, a część - do Sarcinulida :)