|
Różdżkaże bazuja na cudzej, albo na swojej głupocie (niektorzy autentycznie wierzš w swoje "zdolnosci").
Studni szukac moze każdy. Wg geologow na 80% obszarow w Polsce woda bedzie na glebokosci do 10m.
Wystaczy znac budowe geologiczna by okreslic na jakim poziomie w danym terenie znajduje sie warstwa nieprzepuszczalna. A żyły wodne to wymysł kretynów i oszustów. :kolko
Z tego co słysze rozdzkarz zwraca kase jesli we wskaznym miejscu nie ma wody. To ma rzekomo swiadczyc o jego ucziwosci. Mnie to przypomina historyjke z woznym na Akademii Medycznej, który obiecywal rodzicom przyszlych studentow ze im zalatwi zdany egazamin wstępny. Bral 1000zł. Jesli ktos nie zdal, to zwracał kase (autentyczne!). Tyle że on nic nierobil. Jakis procent z tych co dawali i tak się dostalo bo sie nauczyli. To mu wystarczalo na godziwy zysk. Tak samo robia, tfu, szukacze wody.
W naszym kraju wyjatkowo duży procent populacji to głupki, wiec ziarno trafia na podatna glebę.
:mad: palę się zw wstydu.
proscan :pa
PS
Podobne różdzki do tych ktore wsakazal JMS sa częscia składowa omnitronów (różdzek wspomaganych elektronicznie). Myslałem, że już nikt w to nie wierzy :sciana , a jednak niedawno znalazłem ogloszenie w Elektronice Praktycznej, że jakis koziołek matołek z Zamoscia sprzedaje i wymienia się tym badziewiem. Ciekawe tylko czy swiadomy oszust, czy tylko "madry inaczej".
|