Teraz jest wtorek, 27 stycznia 2026, 10:29

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 84 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 4 lutego 2004, 22:02 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): czwartek, 27 czerwca 2002, 00:00
Posty: 508
Lokalizacja: Warszawa
Witaj wszechwiedzący Elloco ("nie" z czasownikami piszemy oddzielnie - błąd ortograficzny!!! mi sie na razie zabierać głosu w tej głupiej dyskusji w której myśliwi starają się bronić (dość nieudolnie zresztą). .
Jeśli napisałeś:
"Ale zapominasz, że to właśnie sami myśliwi strzelając do wszystkiego co się rusza doprowadzili wcześniej do takiego stanu, że jedynymi zwierzętami w lesie były muchy, dżdżownice i mrówki i gdyby nie odtwarzanie gatunków (wczym zresztą zasługa myśliwych jest niewielka) to dzisiaj wybierając się na polowanie mogli by sobie conajwyżej połapać ślimaki. :lol: "

To podaj konkretną sytuację w Polsce w ciagu ostatnich 60 lat gdzie to ci wstrętni mysliwi doprowadzili do takiego stanu "że jedynymi zwierzętami w lesie były muchy, dżdżownice i mrówki i gdyby nie odtwarzanie gatunków (wczym zresztą zasługa myśliwych jest niewielka) to dzisiaj wybierając się na polowanie mogli by sobie conajwyżej połapać ślimaki"
Tylko konkretnie... bez lania wody jacy to mysliwi są be i ile piją...


Szkoda tylko, że wszyscy przeciwnicy łowiectwa nabrali wody w usta i nic nie mówia na temat tragicznych wypadków wśród biednych, nieświadomych poszukiwaczy "bawiących" się rozrywkami a okazuje sie nagle , że połowa znajomych była ostrzeliwana przez pijanych członków PZŁ...
.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 4 lutego 2004, 22:10 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): niedziela, 12 października 2003, 02:31
Posty: 1150
Lokalizacja: Warszawa / Betlahem / Amman
Do MaB 1978

To ty bijesz piane To co napisalem bylo wyrazeniem mojej opinii z ktora mozesz sie zgadzac lub nie i na tym skonczylem .Jezeli juz kogos obrazilem to tylko tych ktorzy identyfikuja sie z "ludzmi ktorzy dla przyjemnosci strzelaja do zwierzat" (Moim zdaniem wlasnie MYSLIWI ale moze nie wszyscy ??, moze sa jacys mysliwi ktorzy strzelaja do zwierzat dla osobistego samoudreczenia lub z innego powodu ??, tych nie zamierzalem obrazic ani urazic ci sa w pozadku ) :lol:
Powiedzialem tez na wstepie ze nikt mi nie wytlumaczy ze chodzi o naturalna selekcje ( a na czym to polega dobrze wiem bo nie ty jeden chodziles do szkoly wiec nie rozumiem po co ten wyklad do tego bardzo mocno tendencyjny).

Nie mozesz scierpiec jak ktos ma inne zdanie?? .
Chcesz sie popisac jak rozlegla wiedze masz na temat lasow panstwowych ?? :lol:

Chcialbym tylko zebys mnie oswiecil o jakie Badania z AR ci chodzi (tak zebym nie mogl sie pozniej przyczepic o argumenty wysane z palca.).


Cytuj:
Jeżeli uważasz, że łowiectwo to "zamiłowanie do zabijania" to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać...

Uwazam ze lowiectwo to zamilowanie do zabijania ..
Jezeli moderator uwaza ze moj post byl obrazliwy prosze o usuniecie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 4 lutego 2004, 23:14 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 28 maja 2003, 00:00
Posty: 1363
Lokalizacja: Gliwice
PEACE, PANOWIE! PEACE!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 lutego 2004, 01:13 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): piątek, 21 czerwca 2002, 00:00
Posty: 5165
Lokalizacja: północne rubieże Austro-Węgier ( Galicja)
HAHAHAHAHA
Czesc Mab 1978 no to nas jest tu juz dwóch ;-))))) tez jestem z wykształcenia lesnikiem a z zamiłowania mysliwym :P i wcale sie tego nie wstydze, a wrecz przeciwnie, natomiast wszyskim ktorzy sie biora za dyskusje o łowiectwie a bladego pojecia o tym nie maja polecam lekture Ksiazki Herberta Kalchreutera "Łowiectwo - za i przeciw" wtedy mozemy pogadac bo na razie to nie bardzo widze mozliwosci nawiazana dlalogu ....a na głodne kawałki o biednych zwierzatkach i i niewyzytych chłopcach ktorzy sie urwali swoim paniom spod pantofla to ja j8uz za stary jestem :lol: .
Pozdrawiam wszystkich ( z wyj."zielonych") :evil: Argo


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 lutego 2004, 01:27 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): niedziela, 12 października 2003, 02:31
Posty: 1150
Lokalizacja: Warszawa / Betlahem / Amman
Do MAB 1978
I jeszcze jedno..
Zarzucasz wszystkim brak argumentow a dyskusja czy tez polemika w twoim wydaniu zaweza sie do przekrzyczenia innych .Lapania za slowa i odpowiedzi ogolnikami jednoczesnie wymagajac konkretow . do tego w mocno impertynencki sposob.

[quote] To podaj konkretną sytuację w Polsce w ciagu ostatnich 60 lat gdzie to ci wstrętni mysliwi doprowadzili do takiego stanu [\quote]
To podaj konkretna sytuacje jak to ratowali te bobry itp.


Moze kiedys zrozumiesz ze jest roznica miedzy ksiazkowa wiedza a praktyka ale o tym polemizowac z toba nie bede bo nie odpowiada mi wyzej wspomniana impertynencja i nie mam ani przyjemnosci ani ochoty kontynuowac tej dziecinady.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 lutego 2004, 01:32 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): niedziela, 12 października 2003, 02:31
Posty: 1150
Lokalizacja: Warszawa / Betlahem / Amman
A ja jestem za stary na glodne kawalki o lowiectwie itp. I dialog na ten temat uwazam za zbedny.
Pozdrawiam wszystkich( z wyjatkiem niewyzytych chlopcow co sie urwali swoim paniom spod pantofla ) :lol:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 lutego 2004, 01:36 
Offline
"Spammerus maximus"

Dołączył(a): piątek, 11 lipca 2003, 00:00
Posty: 1152
Lokalizacja: Wawa
I o co ta kłótnia?
Każdy ma swoje doświadczenia i na ich podstawie wyrobił sobie takie a nie inne zdanie. Dla jednego myśliwstwo to szlachetny sport i sposób na ciekawe spędzenie wolnego czasu dla innych to krwawa jatka. Moje doświadczenia z myśliwymi spowodowały takie a nie inne zdanie, a z drugiej strony to nie ma się czemu dziwić że zimą myśliwi piją. Posiedźcie trochę prawie bez ruchu w lesie to też piersiówka się wam sama otworzy :D
Nasze hobby tez wzbudza w niektórych przynajmniej śmiech. Kiedy, w czasie luźnej rozmowy z moim pracodawcę, wspomniałem o tym że chodzę z wykrywaczem i łopatą po polach to śmiał sie ze mnie przez cały dzień. Dla niego to "lekko uwłaczające wizerunkowi" hobby. Sam jest myśliwym. :)
A do myśliwych nic nie mam, może będę miał jak zaczną do mnie strzelać chyba że dostanę z breneki ...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 lutego 2004, 06:37 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): sobota, 18 stycznia 2003, 01:00
Posty: 762
Lokalizacja: podkarpacie
Witam
Nie jestem ani leśnikiem, ani myśliwym, ale jakiś pogląd na łowiectwo mam. Przede wszystkim nie uważam tego za sport, bo nie spełnia kryteriów tej dziedziny. Sądzę, że jest to raczej styl życia. Dosyć trafnie ujmują to niektóre kobiety, które mówią m.in.: kolejna zabawa dużych chłopców, albo: okazja by się wyrwać z domu i ewentualnie pobalować z kumplami. Takie cechy nosi zresztą większość stowarzyszeń tworzonych przez facetów. I o to chodzi :D
Teraz co do łowiectwa w Polsce. Nie chciałbym wykraczać poza zakres mojego punktu widzenia, ale kiedyś trochę na ten temat czytałem. Zasług PZŁ w zachowaniu czy reintrodukcji niektórych gatunków negować się nie da. Jeżeli chodzi o model łowiectwa w Polsce, to uważam go za jeden najlepszych w świecie (jeżeli nie najlepszy). Inna rzecz, że jest to model. Z jego realizacją bywa różnie. To już zależy od członków kół. Jak wszędzie są tacy, którzy przestrzegają etyki, jak i prostactwo, które wszystko olewa. O ile mi wiadomo, to nie każdy myśliwy może strzelać do wszystkiego. Zdaje się że istnieje coś takiego jak selekcjoner, który musi zdać egzamin i może strzelać tylko do osobników chorych, bądź w trzeciej klasie wieku. W praktyce jednak zdarza się różnie, co nie znaczy że wszystkich myśliwych należy wrzucić do jednego wora z napisem: popaprańcy. Gdyby wszyscy myśliwi byli tacy, to już by ich nie było. Dawno wybiliby całą zwierzynę, a potem siebie nawzajem (np. w pijanym widzie).
Nie da się ukryć, że w chwili obecnej człowiek musi pełnić rolę dużego drapieżnika. Niektóre gatunki nie mają już naturalnych wrogów. Nadmierny rozrost populacji jest niebezpieczny. Przykładem może być plaga szopów ussuryjskich czyli jenotów w Polsce. Podobnie jest lisami. Tereny, gdzie mieszkam były kiedyś tradycyjnym siedliskiem głuszca i cietrzewia. Gatunki te zostały wyniszczone przez lisy i wałęsające się psy. Nie tak dawno te ostatnie zaatakowały i zagryzły we wsi Pysznica starszą kobietę. Nadmierny rozrost populacji prowadzi prędzej czy później do wybuchu epidemii (w przypadku lisów - najczęściej wścieklizny), bądź zwyrodnienia gatunku. Zadaniem myśliwych jest eliminacja osobników chorych. Jak się z tego wywiązują to już inna sprawa, ale chyba nie jest aż tak źle, skoro jeszcze zwierzęta latają po lasach i polach.
Trochę się rozpisałem.
Na koniec jeszcze pytanie: to postrzelenie kopacza, to w końcu prawda czy kaczka dziennikarska?
Pozdrawiam
Feeder


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 lutego 2004, 11:16 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): czwartek, 28 sierpnia 2003, 09:30
Posty: 168
Witam!
Popytałem, nikt nie chce o tym gadać ale dowiedziałem się, że jednak ten koleś poniósł śmierć na miejscu a nie jak w napisałem w poprzednim poście został lekko ranny. Wiadomość jest pewna na 150%. Dalszych szczególów poza tym, że to przypadkowa kula go trafiła nie znam i pewnie nie poznam.
Tak, że uważajcie panowie żeby nie oberwać.
Pozdrawiam
Kopi


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 lutego 2004, 11:25 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): czwartek, 28 listopada 2002, 01:00
Posty: 1278
Lokalizacja: Kraków
Drogi MAB-ie skoro studiowałeś leśnictwo to powinieneś doskonale znać problemy związane z wytrzebieniem praktycznie do zera wielu gatunków zwierząt, no chyba że akurat jak był wykład na ten temat Ty byłeś na polowaniu :666 Do takich gatunków należą: żubr, wydra, bóbr i wiele innych. Nie będę się rozwodził nad historią reintrodukcji poszczególnych gatunków ale jeszcze w latach pięćdziesiątych sytuacja wielu z nich była tragiczna i wręcz nie istniały, a jeszcze w drugiej połowie lat osiemdziesiątych medja alarmowały jak to mało zwierzyny mamy w naszych lasach! Owszem koła łowieckie zajmują się hodowlą i wypuszczaniem do lasów zwierzyny tak samo jak koła wędkarskie zarybianiem rzek i jezior ale nie ma to nic wspólnego z reintrodukcją. Zrzeszeni myśliwi zajmują się także dokarmianiem zwierząt, ale nie ze szlachetnego serca, żeby ulżyć biednym zwierzątkom - taki obowiązek nakłada "po prostu" piszemy oddzielnie - błąd ortograficzny!!! na nich prawo!

Na koniec chciałbym ci przypomnieć staropolskie przysłowie które brzmi: "Niedobry to ptak co własne gniazdo kala" więc skoro sam kopiesz to zejdź proszę z poszukiwaczy (przynajmniej na tym forum)

Pozdrawiam - Wszechwiedzący :usta El Loco.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 lutego 2004, 13:10 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): czwartek, 27 czerwca 2002, 00:00
Posty: 508
Lokalizacja: Warszawa
[quote="El Loco"]Drogi MAB-ie skoro studiowałeś leśnictwo to powinieneś doskonale znać problemy związane z wytrzebieniem praktycznie do zera wielu gatunków zwierząt, no chyba że akurat jak był wykład na ten temat Ty byłeś na polowaniu :666 Do takich gatunków należą: żubr, wydra, bóbr i wiele innych. quote]

Zgadzam się z tym, że zostały wytrzebione... ale mam do Ciebie drogi Ell pytanie: kiedy i przez kogo?
A może wiesz kto je po 2WŚ ratował i prowadził ich reintrodukcję, w dodatku z bardzo dobrym skutkiem?

I jeszcze jedna rzecz... Czy mógłbyś mi odpowiedziec na pytanie zadane kilka postów wyżej...
"To podaj konkretną sytuację w Polsce w ciagu ostatnich 60 lat gdzie to ci wstrętni mysliwi doprowadzili do takiego stanu "że jedynymi zwierzętami w lesie były muchy, dżdżownice i mrówki i gdyby nie odtwarzanie gatunków (wczym zresztą zasługa myśliwych jest niewielka) to dzisiaj wybierając się na polowanie mogli by sobie conajwyżej połapać ślimaki"
Tylko konkretnie... bez lania wody jacy to mysliwi są be i ile piją... "
Naprawdę będę bardzo wdzięczny i jeśli znajdziesz chociaż jeden przykład to posypię głowę popiołem i przez najbliższy miesiąc nie wezmę wykrywki do ręki :D

To chyba ostatni mój post w tej sprawie bo dyskusja przeradza się w wykrzykiwanie demagogicznych haseł (ja niestety tez się uniosłem i przyznaję się do winy :ang ) Ale dziwi mnie tylko jedna rzecz..., że ludzie z pasją nie potrafią zrozumieć innych pasjonatów. Czy dla Was poszukiwania to tylko rycie w ziemi i wyciąganie złomu albo monet? Nie ma w tym nic wiecej? Przygody, samego chodzenia po lesie, odpoczywania w ciszy i spokoju, poznawania tajemnic, uczenia się histori itd. Tak samo dla mysliwych łowiectwo to nie tylko moment oddania strzału... na tym tak naprawdę kończy się przyjemność... Najważniejsza jest cała otoczka, tradycja, zwyczaje, znajomośc lasu i praw nim rządzących itd.

A co do picia na polowanich to porównam to do poszukiwań. Jesli sie pije to najczęściej po polowaniu, po pokocie i po odegraniu sygnału koniec polowania (i proszę mi nie mówic, że naogladałem sie Pana Tadeusza bo polowania, na których ja bywałem właśnie tak wygladały). I jest to polowanie ZBIOROWE! A czy inaczej jest na zlotach poszukiwaczy? Czy nie siedzi sie przy ognisku pijac co kto lubi i nie rozmawia się o tym co jest naszą wspólną pasją? Zupełnie inaczej wyglada sprawa z polowaniami/poszukiwaniami indywidualnymi. Ja przynajmniej nie znam nikogo z mysliwych i poszukiwaczy kto upijałby się sam w terenie... A samotne wyprawy to w przypadku polowań i poszukiwań przynajmniej 90% czasu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 lutego 2004, 15:30 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): środa, 9 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 153
Lokalizacja: MIASTKO (Rumelsburg)
Witam Panowie
Aby zakończyć

Trzeci raz z kolei spotkałem tego samego myśliwego w lesie.
Ja z piszczałką i saperką.
On z flintą.

Że też panu się chce

Moja odpowiedź

A Panu

Od tego czasu jak spotykamy się w lesie, traktujemy się jak starzy przyjaciele.

Pozdrawiam
Takich spotkań Wam życzę


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 lutego 2004, 23:38 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 28 maja 2003, 00:00
Posty: 1363
Lokalizacja: Gliwice
cóż, skoro włączyłem sie juz wcześniej do tej "dyskusji" to może dla rozładowania atmosfery zdjęcie godzące nijako zainteresowania poszukiwaczy z zainteresowaniami myśliwych: Gen. K. Sosnkowski, Prezes Polskiego Związku Stowarzyszeń Łowieckich z ubitym łosiem... (z okładki Łowcy Polskiego z 10 listopada 1933r)


i artykuł z tegoż pisma...


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 lutego 2004, 23:40 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): środa, 28 maja 2003, 00:00
Posty: 1363
Lokalizacja: Gliwice
no i obiecany Sosnkowski...


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 6 lutego 2004, 14:17 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): wtorek, 11 czerwca 2002, 00:00
Posty: 230
Lokalizacja: Nowy Sącz
Ja tylko jeszcze po prośbie....
Nie mam nic przeciwko myśliwym - mam ich sporo znajomych - tylko nie strzelajcie do mnie w lesie bo jakoś się nie czuję na "trzecią klasę wieku" (choć nieogolony mogę tak wyglądać) i wszystko będzie elegancko. :1
Aha, jeszcze jedno.... jakby mi kiedy rogi urosły to wiecie kogo odstrzelić.... :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 84 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: chojrak i 29 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL