asdic321 napisał(a):
Photoshop zalatwia podobne zasadzki jednym "guzikiem": w filtrach - "rozmyj gaussowsko". Fotka jest pozniej troche jakby rozmyta wlasnie
Zdjęcie po rozmyciu Gaussa nie nadaje się już do niczego, z publikacją włącznie. A przecież o to chodzi aby ją zabezpieczyc przed powielaniem, lub przynajmniej zniechęcic do kopiowania. Jeśli zastosowac rastry z ukośnym rzutem (typu "deszczyk"), to zdjęcie potraktowane odszumiaczami potrafi zupełnie utracic czytelnośc. Odszumiacze działają na wzory powtarzalne, jeśli użyc zmiennych gęstości, to nie ma takiego filtra, który sobie z tym poradzi. Obraz dostanie jasnych i ciemnych plam tam, gdzie nasycenie rastra jest odpwiednio największe i najmniejsze - nawet do oglądania się nie nada. Odzysk jest możliwy pod warunkiem zastosowania identycznego kontrrastra ze funkcją wzmocnienia dostępną w PSP powyżej ver.6 - prawdopodobieństwo porównywalne chyba z ósemką w Lotto. Jak się wie jak retuszowac zdjęcia, to nabiera się wprawy z zabezpieczeniami optycznymi.
Użyłem kiedyś podwójnego rastra ukośnego na skanie 300 dpi w odcieniach szarości - już banalna zmiana rodzielczości powodowała, że na fotce pojawiały się czarne kółka z postrzępionymi brzegami - tego nie można usunąc, bo nie ma z czego odtworzyc (nawet "oblewając" sąsiednimi pikselami). Kontrfiltra jeszcze na to nie wymyśliłem.
FeRReR, jak coś kiedyś opublikujesz (własnego, albo takiego, co kosztowało Cię pare złotych), a potem zbaczysz to w jakiejś ruskiej gazecie, to zrozumiesz. Najpierw gula Ci skoczy, a potem będziesz szukał telefonu do wydawcy. Drugi raz gula Ci skoczy, jak się dowiesz co im możesz zrobic. Wtedy zainteresujesz się metodami zabezpieczeń i może sam coś wymyślisz. Wiem, bo tak miałem.
"Sławny" Jefim Grodon uważa, że jak kupi sobie gazete lub książkę, to z automatu nabywa wszelkie prawa autorskie do nieograniczonego powielania ich zawartości. Dośc osobliwe pojęcie na ten temat, ale właściwie typowe dla Iwanów.