|
Miałem kiedyś styczność z profesjonalną termowizją w energetyce ( badania upływnościa co za tym idzie rozkładu temperatur izolatorów na liniach wysokich i średnich napięć), ale w ramach "rozrywek" stosowaliśmy ją do różnych innych celów (także zabawy).Nasza miała rozdzielczość 0,05 stopnia i bez problemu oglądając ścianę było pod tynkiem widać gdzie są cegły ,a gdzie zaprawa.Oparłem się ręką o ścianę i przytrzymałem ją na ścianie 1 minutę. Po tygodniu odpowiednio ustawiając parametry kamery można było dostrzec ślad mojej reki na ścianie. W tym miejscu temperatura była wyższa ( o kilka setnych stopnia) od reszty ściany. To chyba świadczy o możliwościach kamery termowizyjnej. Widać gdzie w ścianie są przewody elektryczne, kominowe ,rury wodociągowe, pręty zbrojeniowe. Nigdy nie miałem okazji tego sprawdzić ,ale kolega, ktory dalej z taką kamerą poracuje twierdzi ,że bez problemu da się zauważyć pomieszczenie za ścianą grubości do ok 60 cm (inna temperatura ściany pełnej ,inna tej za którą jest pomieszczenie). Ale są to urządzenia drogie. Odnośnie swiatła UV ,to sam wlutowałem kiedyś do czołówki zamiast białych diod LED diody UV i próbowałem świecić na ściany w korytarzach MRU, niestety nic ciekawego nie zauważyłem. Może za mała moc? Pozdrawiam ,Grzebiuszka
P.S. wpadłem na to teraz- może świecąc taką "moją" czołówką UV na zamalowane napisy na MRU (na niemieckich napisach namalowano polskie) oryginalne będą lepiej widoczne ? Tego wtedy nie sprawdziłem
|