Denar napisał(a):
Nie podoba mi się cewka (tym bardziej, że nie lubię DD)
Mi również się nie podoba. Nie mam nic do DD, ale wygląda jak by to była plastikowa skorupa, taka jakby wydmuszka. Coś jak stare cewki od Explorera, tylko bardziej od nich tandetne. Bardziej mi się podobają cewki zalewane żywicą. Myślę, że trudniej je rozszczelnić i jeśli stosuje się z osłonka to są trwalsze. W każdym razie robią wrażenie bardziej solidnych.
Denar napisał(a):
oraz komora na baterie pod podłokietnikiem.
Z tego co się zorientowałem po opisie, to nie jest komora na baterie, tylko na stałe przymocowany akumulator tej właśnie wielkości. pomijając słabą estetykę (jak z resztą całego wykrywacza) to rozwiązanie nie jest wygodne. Taki akumulator musi być ciężki, jeśli się rozładuje w terenie to nie da się go wymienić, tylko trzeba wracać do domu. Słabo to wygląda w obliczu współczesnych sprzętów, gdzie na 4 paluszkach pracują 30 i więcej godzin, a paluszki można mieć w kieszeni na zapas i wszędzie je można kupić.
Denar napisał(a):
Natomiast imponujące są zasięgi.
Tak to wygląda na filmiku. Jednak zasięg to nie wszystko. Oczywiście jest pożądany, być może przyda się jak wejdzie się na "wyczyszczone" przez innych pole by coś wyciągnąć. Jednak na standardowym polu, gdzie jest sporo śmieci i trzeba tylko wartościowe rzeczy powybierać, ktoś z wykrywaczem z identyfikacja wizualną i tonową pomimo połowę mniejszego zasięgu może mieć dwa razy lepsze efekty w tym samym czasie. Mniej się nakopie śmieci więcej fantów. Może coś pominie, ale wyjdzie z większą ilością monet na godzinę. Zakładając, że czas na poszukiwania jest ograniczony, wyjdzie na tym lepiej niż ktoś z wykrywaczem o super zasięgach, który jedyne co robi albo nie robi to "biip"
Denar napisał(a):
Zaięgałem opinii Kevina Blackburna z GB, który go testował i powiedział, że to jeden z najlepszych pięciu wykrywaczy na rynku, jest też spore zainteresowanie w USA.
Nie znam człowieka, więc ciężko mi oceniać, ale doświadczenie nauczyło mnie, że choćby nie wiem jak by się znali i wydawali się bezinteresowni, to po jakimś czasie odkrywa się drugie dno i wychodzi, ze wykrywacz ma swoje unikalne zalety ale w ogólnym rozrachunku to nie jest wart zainteresowania. Nie twierdzę, ze teraz też tak musi być, ale wolę stosować politykę ograniczonego zaufania.
Denar napisał(a):
Na rynku jest duża nadprodukcja wykrywaczy, pogłębiająca się jeszcze przez zalew chińszczyzny, ceny stale spadają i przetrwają tylko konstrukcje wybitne.
Z tymi wybitnymi konstrukcjami nie był bym taki pewien. Tyle się mówi o chińskim badziewiu (wykrywaczach MD), ale i tak się sprzedają jak ciepłe bułeczki. Ba, ostatni ktoś na allegro sprzedawał takie rupiecie po 2000zł, nie ma takich rzeczy których ludzie nie kupią. Inny przykład to człowiek z forum odkrywcy który kupił tzw. "lokalizator dalekiego zasięgu". Ceny spadają bo ceny dolara i euro mocno spadają. Wykrywacz też tanieją same z siebie no ale wykrywacze najtańsze tanieją najmniej, różnice to najczęściej 100 czy 200zł. w skali całego okresu na rynku.
Podsumowując, nie chodziłem ze sprzętem, nie da się go porównać do czegoś co bym znał to trudno wyciągnąć wartościowe wnioski. Jednak wykonanie samego sprzętu jak i inne jego wady czy braki powodują, że ma do niego naprawdę sporą rezerwę. Sam zasięg nie jest gwarancją sukcesu.