Teraz jest niedziela, 1 lutego 2026, 09:00

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: wykrywacz i wyładowania atmosferyczne
PostNapisane: poniedziałek, 19 maja 2008, 21:16 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): poniedziałek, 31 grudnia 2007, 22:53
Posty: 159
mam pytanie, czy wiac za kazdym razem jak w poblizu burza z wyładowaniami? dzisiaj trafiłem na pole pełne monet, błyskało sie wkoło a ja niepotrafiłem przerwac odkrywki, dopiero jak zaczeło nieźle lac schowałem sie do samochodu. czy wykrywacz moze sciągac pioruny?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 19 maja 2008, 21:23 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): poniedziałek, 30 stycznia 2006, 10:40
Posty: 697
Lokalizacja: Sandomierz
Moim zdaniem nie ,słyszałem że wędki z włókna węglowego ściągają pioruny i lepiej nie wymachiwać nimi pod liniami wysokiego napięcia ,ale o porażeniu poszukiwacza z detektorem nie słyszałem :)


Ostatnio edytowano poniedziałek, 19 maja 2008, 21:42 przez stylu, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 19 maja 2008, 21:29 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): poniedziałek, 10 marca 2008, 22:50
Posty: 411
Jeśli bedziesz stał na środku pola... od najbliższego wysokiego drzewa będzie ładnych parędziesiąt metrów... a Ty podniesiesz wykrywacz do góry (np. zerując, strojąc do gr. czy przy pp) to masz szansę być tym pierwszym ;)
Swoją drogą ciekawe czy dostałby nagrodę Darwina...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: wykrywacz i wyładowania atmosferyczne
PostNapisane: poniedziałek, 19 maja 2008, 23:28 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 9 października 2006, 10:53
Posty: 1489
Lokalizacja: Błękitna Planeta
JUSTOMEN napisał(a):
mam pytanie, czy wiac za kazdym razem jak w poblizu burza z wyładowaniami?
[...] czy wykrywacz moze sciągac pioruny?


Jeżeli Jesteś na rozległym polu jedynym "wystającym" ponad poziom gruntu "punktem" terenu to niezależnie od tego czy Masz wykrywacz czy nie - jest bardziej prawdopodobne, że mając styczność z ziemią prowokujesz wyładowanie własnie w Twoim kierunku. Wszelkie wystające i wyróżniające się szpiczastym kształtem przedmioty mają zdolność zagęszczania wokół siebie linii sił pola elektrycznego, a w końcowej fazie wyładowania piorunowego jego rozwój następuje również w kierunku od ziemi do chmury (z czego nie wszyscy zdają sobie sprawę). W czasie burzy i deszczu raczej nikt nie wydłubie Ci z ziemi tych monetek, które wcześniej Namierzyłeś. Poza tym taki "hardcore" dla samej (wątpliwej) satysfakcji i emocji może się w końcowym efekcie nie opłacić - więc lepiej do samochodu...

P.S.

To tylko moje zdanie i moja sugestia.

Samym Olejkiem :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 19 maja 2008, 23:35 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
Tak jak mówi mój poprzednik, tak mówi teoria ,a w praktyce bywa tak, że na rejsie pomimo iż maszt sterczał na wysokośc 12m ponad powierzchnie wody to pioruny i tak wolały właśnie w wodę uderzać nie we wspomniany maszt. Ze statystyki wynika, że łatwiej wygrać w totka niż być trafionym piorunem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 19 maja 2008, 23:41 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): czwartek, 19 stycznia 2006, 16:00
Posty: 864
...W ostatecznosci kiedy wloski sie zjeza, masz mala chwilke zeby kucnac na palcach i wystawic palec lewej dloni ponad glowe.
Nie powinno sie klasc.Jak najmniejszy kontakt z ziemia,jak najnizej.
Obawiem sie tylko, ze to takie wskazowki jak z jednego odcinka South Park z cyklu :"Duck and Cover" (kto widzial ten wie ;) )

Pozdrawiam :piwo


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 20 maja 2008, 00:04 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 9 października 2006, 10:53
Posty: 1489
Lokalizacja: Błękitna Planeta
FDJ napisał(a):
[...] Ze statystyki wynika, że łatwiej wygrać w totka niż być trafionym piorunem.

Ja bym jednak wolał nie zawyżyć statystyk mimo, że i tu trafienie, i tu trafienie... :hahaha

Samym Olejkiem :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 20 maja 2008, 00:14 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): niedziela, 8 stycznia 2006, 23:37
Posty: 217
Lokalizacja: Warszawa
Statystyka to wielkie kłamstwo. Wśród moich znajomych były dwa przypadki porażenia piorunem (w tym jeden śmiertelny! :( ) i ani jednego przypadku 6 w totka.
Z piorunami nie ma żartów, gdy jesteś na polu i zbliża się burza to samochód będzie najbezpieczniejszym miejscem!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 20 maja 2008, 11:25 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): środa, 25 stycznia 2006, 19:49
Posty: 717
Floyd napisał(a):
Statystyka to wielkie kłamstwo.

Tylko wtedy, kiedy nie rozumie się czym statystyka się zajmuje. Jeśli mówi się, że statystycznie jest szansa 1:13983816 na trafienie szóstki w totka (liczba autentyczna) to w cale nie oznacza, że ktoś nie może trafić szóstki za pierwszym razem, ba może ją trafić nawet dwa razy pod rząd. Statystyka nie mówi, że wygrana w totka jest niemożliwa, mówi, ze szanse są niewielkie. Trafienie 6 w totka, to jak rzucenie 24 razy monetą tak aby zawsze wypadła reszka. Szanse są małe? No tak, ale jest to możliwe, może się nawet komuś udać dwa razy pod rząd coś takiego. Do tego jak 6 w totka to szansa 1 do 14 mln. a w totka zagra 20 mln. ludzi, to szanse już nie są takie małe, prawda? W sensie, szanse, że ktokolwiek wygra nie są już małe, ciężko powiedzieć natomiast kto wygra, ale bardzo możliwe, ze ktoś jednak wygra.

Podobnie ma się sprawa z piorunami. Trafienie piorunem może być mało prawdopodobne, jednak podczas burz w kraju podejrzewam, że jednocześnie kilka milinów osób może być wystawionych na ewentualne trafienie. Czyli piorun może kogoś trafić gdzieś w Polsce i na to jest nie taka małą szansa, mała szansa jest natomiast na poprawne wytypowanie w kogo trafi. Ale jak już trafi kogoś, kto ma inną bliską osobę (zwykle ma się bliskich, jakichkolwiek, w sensie, jest na to duża szansa, ze ma się bliskich i nie zawęża to prwdopodobieństwa) to potem Ci bliscy mówią, że statystyka to kłamstwo...

Dodam również, że właśnie w jacht moich znajomych który był na wodzie, a dokładniej w jego maszt, trafił piorun. Kilka osób doznało poważnego porażenia. Nie powoduje to natomiast, że boje się piorunów na wodzie. Równie dobrze mógłbym bać się wychodzić z domu, bo przejedzie mnie samochód, na co mam większą szanse.

Co nie znaczy, że nie trafi mnie piorun, ale to jak żyć z nadzieją, że jutro na pewno wygram w totka :) Może wygram, ale nie robię sobie specjalnej nadziei :1

Inna sprawa, że mówią: "żeby wygrać, trzeba grać" a więc ryzykując na polu podczas piorunów gramy i możemy wygrać :hmmm trafienie piorunem, szanse są niewielkie, ale większe niż gdybyśmy siedzieli w domu :za


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 20 maja 2008, 12:38 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): niedziela, 8 stycznia 2006, 23:37
Posty: 217
Lokalizacja: Warszawa
Tak SiD.... słusznie i naukowo :) . Proponuję kompromisowe rozwiązanie: gdy jesteśmy na polu i idzie burza udajemy się do samochodu i wypełniamy kupon totka :). Jeśli burza trwa dłużej możemy go zawieźć do kolektury, poczym wracamy na pole!
Korzyść jest podwójna:
mamy w ten sposób większą szansę że nas piorun nie trafi i większą szansę na wygraną w totka! :8)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 20 maja 2008, 13:05 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): środa, 25 stycznia 2006, 19:49
Posty: 717
Nie zapominajmy, że może się tak zdarzyć, że ktoś kto podczas burzy pływa jachtem, szuka wykrywką na polu i generalnie się nie przejmuje, szczęśliwie dożyje starości i nic mu nie będzie, podczas gdy ktoś inny żyje zdrowo, nie podejmuje ryzyka i umrze na raka jeżdżąc na wózku bo potrącił go samochód.
Nie ma sprawiedliwości, jest losowość.
Dlatego trzeba postępować w zgodzie z własnym zdrowym rozsądkiem i sumieniem i nie przejmować się statystyką, oraz tym, że kogoś spotkało jakieś nieszczęście (nie przejmować nie znaczy być nieczułym czy niewrażliwym, tylko nie odnosić tego do siebie, że mi też tak się przytrafi).
Koniec tego OT :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 20 maja 2008, 13:09 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): czwartek, 19 stycznia 2006, 16:00
Posty: 864
Co do piorunow i totka...Moj wuj zginol razony piorunem (prowadzil krowe za lancuch-laciatej nic sie nie stalo).
Kirka razy jak sie "zapedzilem" w teren i dopadla mnie burza pioruny "walily" zastanawiajaco blisko (2 razy widzialem jak dostawalo drzewo).Kilkukrotnie dostalo sie mojej chacie(raz wszystkie zarowki byly do wymiany, innym telefon stacjonarny).
Zaden z moich wujkow nie wygral w totka.Nigdy nie widzialem zeby wygrana "padla" gdzies w okolicy.Roznica polega na tym: w totka mozesz bardzo mocno chciec wygrac, kupowac setki kuponowc przez cale zycie i nie trafic.A jak bys bardzo chcial dostac z pioruna to wystarczy ze bedziesz sobie chodzil po otwartym polu z balonikem odpustowym na druciku...
Dlatego twierdze ze statystyki postrzalow z "pieruna" sa takie optymistyczne, bo wszyscy normalni ludzie siedza w czasie burzy w domu ;).


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 20 maja 2008, 21:50 
Offline
Kwatermistrz
Kwatermistrz

Dołączył(a): poniedziałek, 5 września 2005, 20:12
Posty: 226
Justomen, lepiej szybko chowaj się przed piorunami, bo nie będę miał z kim dyskutować na forach :) Byłem świadkiem uderzenia pioruna koło namiotu, w którym byli ludzie, jedno dziecko trzymało się pionowej rurki aluminiowej w namiocie, doznało lekkiego szoku.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 20 maja 2008, 22:18 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): poniedziałek, 10 marca 2008, 22:50
Posty: 411
Poza tym szkoda wrażliwej elektroniki wykrywki (nie wspominając o zdrowiu)
Kiedyś piorun łupną w drzewo oddalone o jakieś 30m od chaty... i w większości elektroniki domowej ścieżki na płytkach drukowanych zamieniły się w zwisające "farfocle" ;)
No chyba ze ktoś zrobi wykrywacz dla audiofilii, na bańkach ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 20 maja 2008, 22:25 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): poniedziałek, 20 marca 2006, 22:53
Posty: 664
daniel-m napisał(a):
No chyba ze ktoś zrobi wykrywacz dla audiofilii, na bańkach ;)

Mam wrażenie, że w takim przypadku też zostaną tylko farfocle :lol:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL