|
Niestety jak się tylko umie je poznać to prawie wszędzie w lasach koło miast można takie ślady spotkać. Chodząc po lasach Gdańska z psem na spacery bardzo często spotykam liczne wykopane dołki. Niektóre są świeże i obok na wyrzuconej ziemi odciśnięte są charakterystyczne ślady wojskowych butów lub innych glanów. Mam Wrażenie że harcerze a tym bardziej dziki ich nie pozostawiali...Ja swojego czasu koło Matemblewa(mieszkańcy Gdańska wiedzą zapewne gdzie to i co tam można znaleźć)chodząc z wykrywką z kolegą znalazłem położony na wierzchu obok całkiem pokaźnego dołka pocisk z zapalnikiem coś koło 75 lub 76,2 mm, typowy niewypał! :gun: Jeżeli ktoś już nie chce zawołać saperów(a sam się bałbym, bo nasłuchałem się o wybitnie nieprzyjemnych późniejszych konsekwencjach takiego postępowania :evil: ) to niech chociaż zakopie go z powrotem. My zakopaliśmy go tam zapalnikiem do dołu, by ktoś kopiąc tam znowu nie najechał saperką na zapalnik. Kurcze, kilka osób tak postępuje a potem WSZYSCY „wieszają psy” na każdym spotkanym "poszukiwaczu skarbów" Ja rozumiem że po wyciągnięciu czegoś takiego zniechęcenie bierze, ale wykopaną ziemie łatwiej już wrzucić z powrotem do dołka, to już tylko kilka ruchów łopatą. :bat
PS. Trochę nie na temat ale ktoś mi wytłumaczy skąd w lasach koło Matemblewa można znaleźć pełno polskich naboi ćwiczebnych z drewnianymi czubkami. Blacha z walcowni Norblin, a wyprodukowane w Skarżysku-Kamiennej, datowane głównie na 37 i 39 rok. Można znaleźć zarówno całe naboje jaki i łuski od nich i to prawdopodobnie wystrzelone z polskich mauzerów? :?
Przypuszczalnie Polskie mauzerki miały chyba mocniejsze sprężyny i trochę grubsze iglice niż Niemieckie, stąd charakterystyczny głęboki ślad na zbitej spłonce :roll:
|