yapi66 napisał(a):
Ja z AKMS-em miałem miałem odmienne doświadczenie . Może wynikało to z tego , że była to wersja specjalna , z szyną do montażu noktowizora . W ciągu ok . godziny wystrzelaliśmy z dwóch sztuk 1200 naboi . Przerwy robilismy jak nie można już było utrzymać kałacha bo nakładka parzyła i to przez rękawice. Temp. powietrza ok 5 st.C. , ogień pojedynczy ( czasami krótka seria ) na odległość 100 do 150 m. , pozycja stojąca ( błoto było ) . Co ciekawe nie zauważyłem spadku celności.
To żadna wersja specjalna, mialem taka na stanie przez dość długi czas (ponad 4 lata) tylko że ja miałem AKMŁ-a i wiem co potrafiła ta dziecinka, po waszym strzelaniu lufa dostała dość mocno po pipce, więc ciężko pewnie dziś będzie z niej strzelać na celność i skupienie do figury bojowej nr 23p ;)