damiano napisał(a):
Czas pracy na zasobniku aku nie powala niestety - 6 do 12h jest wynikiem strasznie mizernym...
To bolączka wszystkich sprzętów z kolorowym ekranem o wysokiej rozdzielczości i funkcjami komunikacji bezprzewodowej, niestety. Nie inaczej jest w segmencie telefonów komórkowych. Ostatecznie, jeśli wystarczy na jeden dzień poszukiwań to da się przeżyć. Tak czy siak to jedyna wada tego wykrywacza jaka widzę.
damiano napisał(a):
Nie widać też opcji zapisu własnych programów tak jak to było w XLT-e czy DFX'ie.
White's poszedł w stronę jeszcze większego rozbudowania a nie okrajania, więc jestem pewien, że miejsca na zapis własnych programów są i na dodatek jest ich pewnie zdecydowanie więcej niż w obecnych modelach. Z resztą piszą wyraźnie, o możliwości dzielenia się własnymi ustawieniami, przez moduł Bluetooth w terenie z innymi wykrywaczami, taka funkcja nie miała by sensu, bez miejsca na zapis własnych ustawień.
Natomiast co do zarzutów, że praw fizyki i tak się nie zmieni...
Większość wykrywaczy z najwyższej półki różni się szczegółami, a nie zasięgami. To, że tanim wykrywaczem też da się szukać i znajdować wiadomo nie od dziś, nawet wiadomo, że zasieg ich może być zbliżony do tych najdroższych, ale czy to coś zmienia?
Jeżdżąc samochodem po mieście, głównie z pracy do domu, też nie ma dla nas znaczenia, czy samochód ma vmax 150km/h czy może 250 km/h, bo i tak 100 nie przekraczamy, a 130 to już nawet wtedy gdy nie ma policji. Równie dobrze można do pracy dojeżdżać Lanosem, Hummerem, czy BMW M5. Czas dojazdu, będzie zbliżony, co jest odpowiednikiem zasięgu i ilości fantów. Natomiast tzw. kultura jazdy i płynąca z niej przyjemność jest zupełnie inna. Inaczej jedzie się w skórzanych fotelach, z klimatyzacją, piekielnie dobrym systemem audio i nawigacją GPS, niż w samochodzie bez tych bajerów. Skoro kogoś stać, czemu miałby sobie odmawiać tej przyjemności?
Na dodatek udogodnienia w nowym White's-ie mają wymiar bardzo praktyczny. Być może w temacie zasięgu było już wszystko powiedziane, albo prawie wszystko, za to temat identyfikacji i jej wiarygodności to pełne pole do popisu i rozwoju nowych technologii.
Z resztą, to nie jest sprzęt dla każdego. Jest wiele osób które jak by go dostały, nie były by szczęśliwsze niż ze swoim X70 czy Safari (poza faktem sprzedaży i zyskania pieniędzy).
Wiem jedno, jak patrze na PDF-a wprowadzającego do tego modelu, to wiem, że nic tak do mnie nie przemawiało, od czasu kiedy zająłem się tematem wykrywaczy, jak ten sprzęt. To istne przelanie moich marzeń na temat wykrywacza w prawdziwy projekt. Czuje się jak na dzień dziecka. Mnie to wystarczy, nie muszę nikogo do niego przekonywać.
A co do kolorowego wyświetlacza, rzeczywiście to jest pierwszy takowy w wykrywaczu, pomimo, że nie jest niezbędny i nie wpływa na parametry, znacznie poprawia czytelność.
Chociażby sam pasek pokazujący dyskryminację. Po pierwsze, jest cały czas widoczny, nie jak w XLT, po drugie nie zajmuje dużo miejsca, bo zamiast zapalających się i gasnących bloków, są właśnie kolory, czerwony na odrzucane fanty i zielony na akceptowane. Dzięki czemu pasek dyskryminacji zachowuje pełną funkcjonalność przy minimalnej ilości miejsca zajętej na wyświetlaczu. Kolory są też bardziej sugestywne, jak czerwone i zielone światło.
Takich smaczków jest w tym wykrywaczy dziesiątki i można by pisać i pisać. Dla jednego nie mają one żadnego znaczenia, mnie cholernie cieszą.
Ale ich ilość, pomysłowość, dopracowanie po prostu rzuca na kolana. Tak wielu zmian nigdy wcześniej nie widziałem.