http://www.odkrywca.pl/wpadl-poszukiwac ... tml#661089
Wypowiedz głównego bohatera:
"Panowie, bohaterem tych doniesien jestem ja- niektórzy pewnie mnie znają z forum i kojarzą. Zapewnieam, że rabowanie stanowisk archeo to bzdura, nigdy mnie do nich nie ciągnęło. Zatrzymali mnie w lesie kiedy wracałem samochodem z ruin jakiegoś poniemieckiego gospodarstwa, miałem w kieszeni element palnika lampy naftowej i tandetne cynowe okucie od szuflady. To wystarczyło za pretekst do przezukania mieszkania. Jak podsłuchałem potem rozmowę gliniarzy, śledzili od tygodnia moją komórkę (każda działa jak nadajnik GPRS). Tak więc na wszelki wypadek ruszajcie w lasy bez komórek... Na razie przesłuchano mnie w charakterze świadka, nie mam żadnych zarzutów. Oczywiście zabrano mi kupę śmieci, żadne z tego zabytki. Niepkojące jest, że w doniesieniach medialnych dostrzegam jakąs broń, której nigdy nie miałem.... Ale gliniarze w ogóle nie dali mi spisu i opisu zatrzymanych rzeczy. Równie dobrze mogą twierdzić, że znaleźli u mnie wyrzutnię Patriotów... Z tym,że to się zwróci przeciwko nim.... Z pytań zadawanych mi w czasie przesłuchania wywnioskowałem,że dobrze znają moje wypowiedzi na forum.... Niczego, co tutaj kiedykolwiek powiedziałem NIE ODWOŁUJĘ!!!
Acha, z gliniarzami była archeolog ze szczecińskiego UOZ, Paulina Kubacka. Ta sama panienka, która już rok temu zawitała na moje podwórko wraz z cała komisją zawracającą mi głowę swoimi urojeniami. Dobra koleżanka pewnego archeologa, który niestety zagnieździł się niedaleko mnie... Ja kto się skończyło, można przeczytać tutaj:
Teraz skończy się podobnie, ale zrobię z tego więcej szumu.... Tak dla
WKZ ze Szczecin, panią Stanecką, opowiadającą głupoty o plądrowaniu Parku Kulturowgo Chwarszczany i innych stanowisk w swoim czasie zawezwę na salę sądową. Ja tu mieszkam, znaczna część tego parku to moja prywatna własność!!! Stanecka zapewne z duszą na ramieniu czeka na dzień 18 listopada, kiedy w WSA w Szczecinie odbędzie się rozprawa z mojej skargi na nieważnośc uchwały. Pożiwiom uwidim....
Panowie,na razie musze skupić się na sprawach papierkowych i przezjakiś czas nie będę zabierał głosu na forum, bo nie chcę, żeby mnie cokolwiek odrywało od pewnych działań prawnych. W swoim czasie przedstawię wszystko wraz z twardymi dokumentami i przyy okazji podam proecedrę, jak zachowywac się w podobnych sytuacjach.
Acha ponieważ zabrano mi kompa (wielkie mi sprawdzanie transakcji. Mój nick na Allegro - arturborat, możecie sobie sami sprawdzić, jakie to "zabytki" sprzedawałem i sprzedaję)straciłem namiar na kolegę, który też miał podobną historię i po 7 miesiącach oddali mu wszystko w zębach (ten hełm,siekierka i rzymska moneta....)łącznie z wykrywaczem.
Przydałoby mi się Twoje doświadczenie, jesli możesz,napisz na PW...
Tak więc na razie milknę, udając się na walkę z systemem. Jeśli ktoś ma konkretne pomysły, proszę o kontakt na PW z podaniem nicku z forum - sprawdzę najpierw historię postów. Panowie, nie jest dla nikogo chyba tajemnicą, że mamy na forum krety, które rozmiękczają pewne dyskusje, kierują je na bezdroża i najzwyczajnie w świecie kapują, gdy im się coś lub ktoś nie podoba. Piszcie zawsze mądrze....
Artur"
Widzę że sprawa ma drugie dno.
Najbardziej przerażające jest :"Jak podsłuchałem potem rozmowę gliniarzy, śledzili od tygodnia moją komórkę (każda działa jak nadajnik GPRS). Tak więc na wszelki wypadek ruszajcie w lasy bez komórek..."
Wygląda na to, że pan Artur nadepnoł komuś na odcisk......