beyo napisał(a):
I nie ma reguły: może to być pośród pól albo głęboko w lesie. Po prostu ludzie widzieli kępę krzaków i dawaj, wywalać co się dało...
Jetem ekologiem. Nie tylko zawodowo ale i w sercu, te tony rzygów które się uzbierały przez moje życie jak widzę to co opisujesz to też powoli robi się pokaźna hałda!
Byle jakie krzaczory na polu a już jest full śmieci ! I tak w całej Polsce! Bez wyjątku! Może na Śląsku dokładają odpady kopalniane ale gdzie indziej inne rzeczy. Żużel na drogach - a do tego piszczący żużel to też norma.
Ale gdyby tak wziąć woreczki, zebrać z takiego konkretnego miejsca wszystko i zawieźć sołtysowi przed chałupę to raz, że dobry uczynek i jak umrzecie to pójdziecie do nieba... Dwa - miło na sercu, że się zrobiło coś dla ekologi a nie tylko bla bla bla .... a trzy - NAGRODA!!!!!!! Później wyciągasz fanty z tego miejsca wiedząc, że nikt tu wcześniej nie kopał...i wszystko Twoje!!!
:ang