Teraz jest sobota, 24 stycznia 2026, 16:43

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: AK ćwiczy strzelanie
PostNapisane: czwartek, 12 stycznia 2012, 09:15 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): poniedziałek, 5 października 2009, 17:49
Posty: 114
W opracowaniu Pani Hanny Rybickiej „Oddział Dyspozycyjny A Warszawskiego KEDYWU" Dokumenty z lat 1943-1944 znajduje się następujący tekst:

W Puszczy Kampinoskiej
[...] wchodzimy w Puszczę [Kampinoską.] Tu już znam dobrze drogę. Dochodzimy do tej części lasu, [który znajduje się] na południe od osady Palmiry. Wśród drzew widać ruiny małych domków ceglastych, są to resztki składów amunicji wysadzonych w powietrze w czasie kampanii wrześniowej. Dochodzi godzina pierwsza nad ranem, jest zimno, ale noc gwiaździsta. Dochodzimy do jednego z domków, który jakimś cudem ma półtorej ściany i kawałek dachu. Tu zostajemy na noc. Wśród gruzów rozpalamy mały ogień, oczywiście po wystawieniu placówek i czat. Jemy mały posiłek i kładziemy się spać na zimnym betonie. Ranek wstaje słoneczny, jemy śniadanie, i nie śpiesząc się przygotowujemy się do marszu. Około godziny jedenastej ruszamy na zachód. Schodzimy z drogi i kieruję się kompasem. Nagle z kierunku naszego marszu słyszę salwy broni maszynowej, ale nieregularne. Czasem ciągła seria, to znów pojedyncze strzały. Idziemy ostrożnie dalej, strzały coraz głośniejsze. Zatrzymuję oddział, kładę się na ziemi wśród krzaków jałowca. Zabieram dwu ludzi i zaczynamy się czołgać od drzewa do drzewa. Przed nami wzgórze a na nim wieża triangulacyjna. W cieniu jej belek widzę pojedynczego człowieka w ubraniu cywilnym. Po drugiej stronie górki słychać strzały. Czołgam się jeszcze bliżej, ale już sam. Widzę go dobrze. Młody człowiek w zielonej wiatrówce patrzy w przeciwną stronę, w ręku trzyma Stena. Powstaję, ale ukryty za drzewem! Wołam:
„Tu Armia Krajowa!" Widzę na jego twarzy wyraz zaskoczenia, kryje się za belkami wieży. Ryzykuję! Wychodzę spoza osłony drzewa, odpinam pas z pistoletem i ciskam go powoli na ziemię, i idę pod górę. Wiem jednak, że moi ludzie osłaniają mnie swoimi karabinami.
Jestem już przy wieży. Tamten trzyma swego Stena, ale nie mierzy we mnie. Mówię mu: „My Kedyw Kolegium A, a ty kto?" On się śmieje „to dobra, my OS - oddział specjalny na ćwiczeniach". Powiadam mu: „Masz szczęście, bo gdyby to byli Niemcy, to byś już nie żył". Schodzimy na dół; jest ich chyba ze dwudziestu. Pistolety - kilka Stenów, strzelają do celu, na przesieku leśnym widać tarcze. Poznaję dowódcę. Wołam jednego z mojej eskorty i nakazuję przyprowadzić resztę oddziału. Oba nasze oddziały mieszają się ze sobą, rozmowy, wymiana papierosów. Wreszcie i my próbujemy strzelać do tarcz. Nawet nieźle, bo Thompsony mają dłuższe lufy, a oczywiście z karabinu na 20 m nie można chybić. Po jakiejś godzinie żegnamy się i idziemy dalej. Wczesnym popołudniem robimy postój. Jesteśmy na wysokości Borzęcina, wprost na południe od nas jakieś osiem kilometrów, [idziemy] znanym mi już traktem. Odpoczywamy! O godz. 21 ruszamy marszem ubezpieczonym na południe, po prawej stronie opuszczona leśniczówka. Wychodzimy z lasu [...]

Źródło: List do Józefa Rybickiego; na liście adresat dopisał: „Borzęcin" oraz „otrzym. 3 XII 74 r."

Nie było trudno ustalić w którym miejscu to się odbywało. Chciałbym jednak ustalić dokładnie miejsce gdzie strzelano. Kulochwytem była stroma wydma. Zatem mam pytanie: czy wykrywaczem uda się wykryć pociski które się w tą wydmę wbiły? Z łuskami to może być różnie – chyba nie pozostawiano tak po prostu na ziemi ani nie napychano sobie nimi kieszeni, raczej zbierano i gdzieś płytko zakopywano. Wprawdzie na „Czterech pancernych” Janek palcami wydłubywał pociski z ziemi, ale to chyba zwykła lipa. Walk partyzanckich w tym miejscu nie prowadzono więc nic obcego się nie powinno tam znajdować.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: AK ćwiczy strzelanie
PostNapisane: poniedziałek, 23 stycznia 2012, 15:35 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): niedziela, 22 stycznia 2012, 01:36
Posty: 591
Sten korzystał z amunicji 9x19mm Parabellum. Thompson z .45 ACP. Energia kinetyczna pocisków wystrzeliwanych se Stena to około 600J, Thompsona do 700J, a więc niewiele. Poprawka na kształt pocisku i zdolność penetracji gruntu.

Nie podam dokładnych wyliczeń w centymetrach, ale z 20m parabelki mają już pewne problemy z przebijaniem twardych materiałów (.45 podobnie, bo nie przeskoczy się fizyki), więc gleba również dość szybko je zatrzyma. Dość, co nie znaczy, że będą to 3cm:)

Pamiętajmy też, że pocisk wielki aż tak nie jest (Para - ok 8g, 15g ACP) i do szukania przyda się wykrywka dość precyzyjna. Temat do znalezienia, bo skoro strzelali, to gęsto będzie tam od pestek.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: AK ćwiczy strzelanie
PostNapisane: wtorek, 24 stycznia 2012, 10:41 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): niedziela, 15 stycznia 2006, 11:03
Posty: 1425
Widziałem taki filmik z okresu II wojny. Brytyjski oficer instruktor strzelał z Thompson do swojego sierżanta ubranego w płaszcz wojskowy.

Swoją drogą miał facet jaja. Chodzi mi oczywiście o sierżanta. :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL