Witaj Robi
Moje stanowisko nie wynika z emocji
czy opętania patriotyzmem. Uważam tak,
bo tak na zimno oceniam sytuację.
Widzę, że możemy się przerzucać
faktami i nic z tego nie wynika.
Fakty to nie wszystko. Na faktach można
zbudować wszystko, pod warunkiem, że
się je odpowiednio poukłada i
umiejętnie wprzęgnie w wywód.
Wróćmy więc do początku dyskusji:
Robi napisał(a):
średniowiecze, gdzie
w zasadzie byliśmy niemal częścią
Niemiec.
To teraz na mnie kolej:
"Od zakończenia drugiej wojny światowej
aż do lat 90 XX w. byliśmy w zasadzie
niemal częścią Związku Radzieckiego".
Uzasadnienie: Przez wszyskie te lata
w Polsce stacjonowały wojska radzieckie,
polscy sekretarze jeździli do Moskwy
po instrukcje, w zasadzie to Moskwa
dyktowała nam naszą politykę zagraniczną.
Fakty się zgadzają, niejeden dorzuci
jeszcze sporo podobnych, tylko czy
istotnie byliśmy częścią Związku
Rradzieckiego (liczą się także nasze
intencje, przekonania i wieloletnia
walka z tym narzuconym nam siłą
systemem zależności); czy ta ocena
jest sprawiedliwa? czy oddaje rzeczywisty
kontekst sytuacji?
Robi, jak zareagujesz, gdy Niemiec, albo
Francuz powie Ci, że Polska po II wojnie
była częścią ZSRR?
Jak zareagujesz, gdy w niemieckich albo
francuskich podręcznikach do historii polskie
średniowiecze zostanie skwitowane zdaniem, że
wówczas byliśmy w zasadzie częcią Niemiec?
Średniowiecze to mój ulubiony okres polskiej
historii. Myślę, że skwitowanie tego okresu
jednym takim zdaniem jest niesprawiedliwe
wobec wszystkich tych ludzi tego przebogatego
w wydarzenia czasu, dzięki którym mamy własne
państwo. Po prostu to zdanie nie oddaje i nie
tłumaczy historii Polski i Niemiec, lecz ją gmatwa.
:pa
Test