Teraz jest czwartek, 15 stycznia 2026, 13:43

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: 70 rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 08:14 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 20 lipca 2005, 19:50
Posty: 4663
Lokalizacja: Gútþiuda
Dziś mija 70 lat od tragicznej masakry na Wołyniu - Krwawej Niedzieli. Dzień ten, kiedy to ukraińskie bandy UPA wymordowały kilka tysięcy Polaków (głownie podczas Mszy Św.) uznaje się za kulminacyjny moment Rzezi Wołyńskiej.

Cytuj:

Dziś mija 70. rocznica KRWAWEJ NIEDZIELI na Wołyniu11 lipca 1943 r. miała miejsca kulminacja rzezi wołyńskiej. Bandy UPA, działając z zaskoczenia, pod hasłem "Śmierć Lachom" zaatakowały 99 wsi i osiedli polskich w powiatach horochowskim i włodzimierskim. Tylko w tym jednym dniu zamordowano kilka tysięcy Polaków.


Do grudnia 1942 r. następowały mordy na pojedynczych osobach i rodzinach polskich. Ofiarami byli głównie Polacy zatrudnieni w niemieckiej administracji rolnej i leśnej, a następnie ludność wiejska, głównie we wschodnich powiatach Wołynia.

Za pierwszy masowy mord rzezi wołyńskiej IPN uznaje masakrę w dniu 9 lutego 1943 r. w polskiej kolonii Parośla Pierwsza, gdzie oddział UPA zamordował 173 Polaków.

Fala napadów rozpoczęta na wschodzie Wołynia przesuwała się systematycznie w kierunku zachodnim. Eksterminacja ludności polskiej w maju i czerwcu 1943 r. rozszerzyła się na powiaty dubieński, łucki i zdołbunowski, a w lipcu 1943 r. objęła wszystkie, poza powiatem lubomelskim ziemie Wołynia. Najwięcej mordów dokonano latem 1943 r.

O świcie 11 lipca 1943 r. oddziały UPA dokonały skoordynowanego ataku na 99 polskich miejscowości, głównie w powiatach horochowskim i włodzimierskim pod hasłem „Śmierć Lachom”. Po otoczeniu wsi, by uniemożliwić mieszkańcom ucieczkę, dochodziło do rzezi i niszczenia dobytku. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni. Po wymordowaniu ludności wsie były palone, by uniemożliwić ponowne osiedlenie.

Rzeź rozpoczęła się około godz. 3 rano od polskiej wsi Gurów w powiecie włodzimierskim, obejmując swoim zasięgiem kilkanaście pobliskich wsi i kolonii. We wsi Gurów na 480 Polaków ocalało tylko 70 osób; w kolonii Orzeszyn na ogólną liczbę 340 mieszkańców zginęło 270 Polaków; we wsi Sądowa spośród 600 Polaków tylko 20 udało się ujść z życiem, w kolonii Zagaje na 350 Polaków uratowało się tylko kilkunastu. W Dominopolu zginęło co najmniej 220 Polaków, w kolonii Wygranka około 150, w kolonii Gucin 140.

Tego samego dnia rano 20-osobowa grupa napastników weszła w czasie mszy św. do kościoła w Porycku, gdzie w ciągu trzydziestu minut zabito ok. 100 ludzi, wśród których były dzieci, kobiety i starcy. Bandyci wymordowali wówczas około 200 Polaków.

Podobne ataki na kościoły przeprowadzano w innych miejscowościach, m.in. w Chrynowie, gdzie zginęło w sumie około 150 osób, oraz w Kisielnie, gdzie zamordowano około 90 Polaków uczestniczących we mszy świętej.

Mordów dokonywano z wielkim okrucieństwem, często poprzedzając je wymyślnymi torturami, następnie wsie i osady grabiono i palono. Po dokonanych masakrach do wsi na furmankach wjeżdżali chłopi z sąsiednich wsi ukraińskich, zabierając mienie pozostałe po zamordowanych Polakach.

Jedną z najbardziej krwawych zbrodni w tym czasie była rzeź Polaków w Kołodnie w powiecie krzemienieckim. 14 lipca do wsi wjechało 300 upowców, którzy podzielili się na małe grupy i rozeszli po zagrodach. Domostwa zamieszkane przez Polaków wskazywali im miejscowi Ukraińcy. Po wejściu do domów bandyci mordowali ich przy pomocy siekier lub broni palnej. Rzeź trwała około 3 godzin, według niektórych źródeł zamordowano nawet do 500 osób, w tym wiele dzieci.

Główna akcja ludobójcza na Wołyniu trwała do 16 lipca 1943 r. W całym lipcu 1943 r. celem napadów stało się co najmniej 530 polskich wsi i osad. Wymordowano wówczas kilkadziesiąt tysięcy Polaków, co stanowiło kulminację czystki etnicznej na Wołyniu.

W kolejnych miesiącach kontynuowano antypolską akcję w miejscowościach, które z różnych przyczyn ludobójstwo ominęło.

Paweł Brojek


http://www.prawy.pl/historia/1534-dzis- ... na-wolyniu


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: 70 rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 08:57 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 20 lipca 2005, 19:50
Posty: 4663
Lokalizacja: Gútþiuda
Cytuj:
Wieliczka-Szarkowa: Zbrodnia wołyńska była szczególnie okrutnym ludobójstwem

Bestialstwo mordów dokonywanych przez UPA na Polakach z Wołynia i Galicji Wschodniej, w tym m.in. szeroki wachlarz tortur, dowodzi, że rzeź wołyńska była szczególnie okrutnym rodzajem ludobójstwa - pisze Joanna Wieliczka-Szarkowa w książce "Wołyń we krwi 1943".


"Nie ma powszechnej świadomości, że naród polski podczas II wojny światowej był ofiarą trzech ludobójstw - niemieckiego, sowieckiego (z czym na ogół obywatel polski już jest obeznany) i ukraińskiego" - pisze we wstępie do publikacji badaczka problematyki zbrodni wołyńskiej Ewa Siemaszko. Według jej szacunków, w latach 1943-1945 na Wołyniu i w Galicji Wschodniej ofiarami UPA padło ok. 130 tys. Polaków, mordowanych bestialstwo na różne sposoby niezależnie od płci i wieku.

Autorka książki Joanna Wieliczka-Szarkowa podkreśla, że nieprzejednana postawa wobec "wrogów narodu", nie wykluczając gotowości do ich zabijania, była szczególnie bliska zwolennikom niepodległości Ukrainy kosztem wschodnich województw II RP.

Jak dodaje, wpływ na ukraińskich nacjonalistów wywarły przede wszystkim poglądy Dmytro Doncowa, autora wydanej w 1926 r. książki "Nacjonalizm". Doncow przekonywał w niej, że naturalnym dążeniem narodu jest ekspansja i walka z jego nieprzyjaciółmi. Takie same cele stawiała przed sobą powstała w 1929 r. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) z Jewhenem Konowalcem, Andrijem Melnykiem, Stepanem Banderą i Mikołajem Lebedem na czele.

Propaganda OUN przedstawiała Polaków jako naturalnych wrogów narodu ukraińskiego. Wśród członków organizacji szczególnie popularna była pieśń "Zrodziliśmy się z krwi narodu", której jedna ze zwrotek brzmi: "Śmierć, śmierć, Lachom śmierć/ Śmierć moskiewsko-żydowskiej przeklętej komunie/ Prowadzi nas OUN na krwawy bój".

Jak przypomina Wieliczka-Szarkowa, jednym z celów OUN była czynna walka z polskimi władzami. Bandera, który dowodził OUN na terytorium II RP, przygotował m.in. głośny zamach na ministra Bronisława Pierackiego, dokonany 15 czerwca 1934 r. w Warszawie. Był następnie przez trzy lata więziony przez polskie władze - fakt ten, zauważa autorka książki, uczynił z niego bohatera ukraińskiego ruchu narodowowyzwoleńczego.

Rok po wybuchu II wojny światowej Bandera stanął na czele frakcji banderowskiej OUN (OUN-B), która zmierzała do wywalczenia niepodległości Ukrainy z bronią w ręku. W tym celu w 1942 r. powstała Ukraińska Powstańcza Armia (UPA), stanowiąca zbrojne ramię banderowców.

Ideologia OUN-B ściśle łączyła jednak drogę do niepodległości z depolonizacją Kresów. Polscy historycy zgodnie uznają, że zorganizowane mordy UPA na polskiej ludności Wołynia rozpoczęły się 9 lutego 1943 r., kiedy ukraińscy napastnicy wymordowali mieszkańców wsi Parośla. Z rąk UPA zginęło wówczas, według szacunków Ewy i Władysława Siemaszków, 149 Polaków i 6 Rosjan.

Mord na Polakach w Parośli zapoczątkował regularne antypolskie akcje UPA, których celem była eksterminacja wszystkich "Lachów". Wieliczka-Szarkowa zaznacza, że działania te były zgodne z dyrektywną jednego z głównych organizatorów rzezi wołyńskiej, dowódcy UPA-Północ Dmytra Klaczkiwskiego, który pisał: "Powinniśmy przeprowadzić wielką akcję likwidacji polskiego elementu. Przy odejściu wojsk niemieckich należy wykorzystać ten dogodny moment dla zlikwidowania całej ludności męskiej w wieku od 16 do 60 lat (). Tej walki nie możemy przegrać i za każdą cenę trzeba osłabić polskie siły".

Apogeum zbrodni wołyńskiej przypadło na niedzielę 11 lipca 1943 r., kiedy to oddziały UPA napadły na prawie 100 miejscowości zamieszkanych głównie przez Polaków. Mordy przeprowadzane przez UPA cechowały się niebywałym okrucieństwem i bestialstwem; zabijano wiernych podczas nabożeństw kościelnych, nie oszczędzano także księży; wiele ofiar przed śmiercią konało w męczarniach.

"Tłum mordujących popadł w szał bestialstwa, w którym ostatnie ofiary były rozszarpywane i ćwiartowane na kawałki (...). Widziałem, jak jeszcze żyjącym ludziom rozpruwano brzuchy, wyciągami rękami wnętrzności, ciągnąc kiszki. Widziałem, jak gwałcili kobiety, potem wbijali je na kołki, jak stawiali żywe kobiety nogami do góry i siekierą rozcinali na dwie połowy (). Ktoś, kto nie widział tego na własne oczy, nie będzie w stanie w to uwierzyć" - wspominał cytowany w publikacji świadek rzezi Polaków w kolonii Władysławówka 29 sierpnia 1943 r., Władysław Malinowski.

Podobny obraz bestialstwa UPA wyłania się ze sporządzanej na podstawie relacji świadków pacyfikacji polskich wsi notatki Polskiego Komitetu Opiekuńczego z 30 września 1943 r. "W jednej z wiosek blisko Krzemieńca małym dzieciom przed mordowaniem ich wykłuwano oczy, wyrywano ręce, nogi i języki. Tak umęczone przebijano widłami. Starszym nabijano w ręce szpilki i torturowano potwornie. Zanotowano fakty przerzynania w pół i głów od ucha do ucha. Przy tem urągano: +Masz Polskę od morza do morza+" - zapisano w notatce, na której treść powołuje się autorka "Wołynia we krwi 1943".

Według niej, tragiczny bilans ofiar zbrodni wołyńskiej, a także jej charakter, bezsprzecznie dowodzą, że była ona zaplanowanym ludobójstwem.

"Ludobójstwo ukraińskie na Polakach zakładało jak najszybsze wymordowanie wszystkich członków tego narodu, których udało się dosięgnąć, od nienarodzonych przez niemowlęta, dzieci, dorosłych po starców, bez względu na płeć i wiek. Zadawanie śmierci było, jeśli tylko pozwalały na to warunki, połączono z barbarzyńskimi torturami" - wyjaśnia Wieliczka-Szarkowa. Wśród szerokiego katalogu tortur stosowanych przez UPA wymienia m.in. przecinanie na pół piłą, rąbanie całego ciała na części, skalpowanie, wrzucanie żywcem do studni i wieszanie za genitalia.

Podane przykłady stanowią jednak zaledwie niewielki procent metod torturowania polskiej ludności Kresów przez ukraińskich nacjonalistów - historyk Aleksander Korman doliczył się ich aż 362.

"Niewyobrażalne bestialstwo oprawców może przywoływać na myśl sceny z XVII-wiecznej krwawej tradycji hajdamacczyzny. Stąd przyjmuje się określenie +genocidium atrox+, czyli ludobójstwo okrutne, dzikie, straszne, okropne" - podsumowuje autorka.

Książkę "Wołyń we krwi 1943" opublikowało wydawnictwo AA.


Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/historia/news-w ... gn=firefox


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: 70 rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 12:15 
Online
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 24 września 2012, 22:42
Posty: 4000
Lokalizacja: Górny Śląsk
Cytuj:
Wirtuozeria zbrodni - co najmniej 136 metod tortur -

O swoistej "wirtuozerii zbrodni" pisze dr Aleksander Korman w swoim referacie "Ukraińska Powstańcza Armia na terenach II Rzeczypospolitej Polskiej i jej stosunek do ludności polskiej" , opublikowanym w czasopiśmie "Na Rubieży" Nr 35/1999.

"Depolonizacja ziem wschodnich, rozpoczęta jeszcze za czasów I Rzeczypospolitej Polskiej, od pierwszego rozbioru Polski -1772 roku przez zaborców: rosyjskiego i austriackiego, była później konsekwentnie stosowana i zakończona już na terytorium II Rzeczypospolitej Polskiej przez terrorystów OUN-UPA, w zasadzie w roku 1945.

W rezultacie zabójstw indywidualnych, a potem mordów zbiorowych i rzezi kresowej ludności polskiej, terroryści OUN, a później OUN-UPA w okresie II wojny światowej - w latach 1939-1945 i jeszcze kilka lat po jej zakończeniu, zabili - przyjmując szacunkowo - około 500.000 Polaków, przy czym większość zginęła w tak straszliwych okolicznościach i z zastosowaniem tak wymyślnych tortur, przede wszystkim fizycznych, a niekiedy i psychicznych, że cywilizowany człowiek XX w. nie może tego pojąć i w to uwierzyć. Oprawcy OUN-UPA zabijali z chęci i potrzeby zabijania, aby drwić i rozkoszować się bestialskim okrucieństwem swoim, aby upajać się widokiem tortur, męczarnią zarówno dorosłych jak i dzieci oraz rozpaczą bezbronnych ofiar.

Znany rosyjski literat Aleksander Sołżenicyn wymienił ponad 50 metod tortur stosowanych w śledztwie przez NKWD np. zdejmowanie paznokci czy przypalanie ciała rozpalonym papierosem. Członkowie OUN-UPA - banderowcy prześcignęli znacznie NKWD stosując o wiele liczebniejsze i okrutniejsze rodzaje tortur wobec Polaków a niekiedy i wobec swoich rodaków nie akceptujących ich zbrodnicze praktyki. W UPA występowała w zasadzie solidarność zbrodnicza wśród jej członków. Każdy kandydat na członka UPA musiał najpierw dokonać zbrodni zabójstwa "Lacha" np. w mieszanym małżeństwie polsko-ukraińskim zabić matkę Polkę lub ojca Polaka, względnie kogoś wskazanego np. dziecko, aby móc być dopuszczonym do złożenia przysięgi i zostać członkiem UPA. Różnorodność stosowanych wobec Polaków tortur i okrucieństw, a także pozbawienie życia przez zastrzelenie, nie było dowolne według uznania sprawcy. Z reguły rodzaj tortur czy okrucieństwa był ustalany przez banderowski tzw. komitet rewolucyjny.

Dla przykładu, wymienię - na życzenie - niektóre przypadki stosowanych - przez terrorystów OUN-UPA -w praktyce tortur fizycznych i okrucieństw, wobec mężczyzn, kobiet i dzieci narodowości polskiej, jakie stwierdziłem w wyniku wieloletnich niezależnych prac badawczych:

1. Wbijanie dużego i grubego gwoździa do czaszki gtowy.

2. Zdzieranie z głowy włosów ze skórą (skalpowanie).

3. Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czaszkę głowy.

4. Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czoło.

5. Wyrzynanie na czole „orła".

6. Wbijanie bagnetu w skroń głowy.

7. Wyłupywanie jednego oka.

8. Wybieranie dwoje oczu.

9. Obcinanie nosa.

10. Obcinanie jednego ucha.

12.Obrzynanie obydwu uszu.

13. Przebijanie zaostrzonym grubym drutem ucha na wylot drugiego ucha.

14. Obrzynanie warg.

15. Obcinanie języka.

16. Podrzynanie gardła.

17. Podrzynanie gardła i wyciąganie przez otwór języka na zewnątrz.

18. Podrzynanie gardła i wkładanie do otworu szmaty.

19. Wybijanie zębów.

20. Łamanie szczęki.

21. Rozrywanie ust od ucha do ucha.

22. Kneblowanie ust pakułami przy transporcie jeszcze żywych ofiar.

23. Podcinanie szyi nożem lub sierpem.

24. Zadawanie ciosu siekierą w szyję.

25. Pionowe rozrąbywanie siekierą głowy.

26. Skręcanie głowy do tyłu.

27. Robienie miazgi z głowy przez wkładanie głowy w ściski zaciskane śrubą.

28. Obcinanie głowy sierpem.

29. Obcinanie głowy kosą.

30. Odrąbywanie głowy siekierą.

31. Zadawanie ciosu siekierą w szyję.

32. Zadawanie ran kłutych w głowie.

33. Cięcie i ściąganie wąskich pasów skóry z pleców.

34. Zadawanie innych ran ciętych na plecach.

35. Zadawanie ciosów bagnetem w plecy.

36. Łamanie kości żeber klatki piersiowej.

37. Zadawanie ciosu nożem lub bagnetem w serce lub okolice serca.

38. Zadawanie ran kłutych nożem lub bagnetem w pierś.

39. Obcinanie kobietom piersi sierpem.

40. Obcinanie kobietom piersi i posypywanie ran solą.

41. Obrzynanie sierpem genitalii ofiarom płci męskiej.

42. Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską.

43. Zadawanie ran kłutych brzucha nożem lub bagnetem.

44. Przebijanie brzucha ciężarnej kobiecie bagnetem.

45. Rozcinanie brzucha i wyciąganie jelit na zewnątrz u dorosłych.

46. Rozcinanie brzucha kobiecie w zaawansowanej ciąży i w miejsce wyjętego płodu, wkładanie np. żywego kota i zaszywanie brzucha.

47. Rozcinanie brzucha i wlewanie do wnętrza wrząteku-kipiącej wody.

48. Rozcinanie brzucha i wkładanie do jego wnętrza kamieni oraz wrzucanie do rzeki.

49. Rozcinanie kobietom ciężarnym brzucha i wrzucanie do wnętrza potłuczonego szkła.

50. Wyrywanie żył od pachwy, aż do stóp.

51. Wkładanie do pochwy - vagina rozżarzonego żelaza.

52. Wkładanie do vaginy szyszek sosny od strony wierzchołka.

53. Wkładanie do vaginy zaostrzonego kołka i przepychanie aż do gardła, na wylot.

54. Rozcinanie kobietom przodu tułowia ogrodniczym scyzorykiem, od vaginy, aż po szyję i pozostawienie wnętrzności na zewnątrz.

55. Wieszanie ofiar za wnętrzności.

56. Wkładanie do vaginy szklanej butelki i jej rozbicie.

57. Wkładanie do analu szklanej butelki i jej stłuczenie.

58. Rozcinanie brzucha i wsypywanie do wnętrza karmy dla zgłodniałych świń tzw. osypki, który to pokarm wyrywały razem z jelitami i innymi wnętrznościami.

59. Odrąbywanie siekierą jednej ręki.

60. Odrąbywanie siekierą obydwóch rąk.

61. Przebijanie dłoni nożem.

62. Obcinanie palców u ręki nożem.

63. Obcinanie dłoni.

64. Przypalanie wewnętrznej strony dłoni na gorącym blacie kuchni węglowej.

65. Odrąbywanie pięty.

66. Odrąbywanie stopy powyżej kości piętowej.

67. Łamanie kości rąk w kilku miejscach tępym narzędziem.

68. Łamanie kości nóg w kilku miejscach tępym narzędziem.

69. Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską, obłożonego z dwóch stron deskami.

70. Przecinanie tułowia na wpół specjalną piłą drewnianą.

71. Obcinanie piłą obie nogi.

72. Posypywanie związanych nóg rozżarzonym węglem.

73. Przybijanie gwoździami rąk do stołu, a stóp do podłogi.

74. Przybijanie w kościele na krzyżu rąk i nóg gwoździami.

75. Zadawanie ciosów siekierą w tył głowy, ofiarom ułożonym uprzednio głową do podłogi.

76. Zadawanie ciosów siekierą na całym tułowiu.

77. Rąbanie siekierą całego tułowia na części.

78. Łamanie na żywo kości nóg i rąk w tzw. kieracie.

79. Przybijanie nożem do stołu języczka małego dziecka, które później wisiało na nim.

80. Krajanie dziecka nożem na kawałki i rozrzucanie ich wokół.

81. Rozpruwanie brzuszka dzieciom.

82. Przybijanie bagnetem małego dziecka do stołu.

83. Wieszanie dziecka płci męskiej za genitalia na klamce drzwi.

84. Łamanie stawów nóg dziecka.

85. Łamanie stawów rąk dziecka.

86. Zaduszenie dziecka przez narzucenie na niego różnych szmat.

87. Wrzucanie do głębinowych studni małych dzieci żywcem.

88. Wrzucanie dziecka w płomienie ognia palącego się budynku.

89. Rozbijanie główki niemowlęcia przez wzięcie go za nóżki i uderzenie o ścianę lub piec.

90. Powieszenie za nogi zakonnika pod amboną w kościele.

91. Wbijanie dziecka na pal.

92. Powieszenie na drzewie kobiety do góry nogami i znęcanie się nad nią przez odcięcie piersi i języka, rozcięcie brzucha i wybranie oczu oraz odcinanie nożami kawałków ciała.

93. Przybijanie gwoździami małego dziecka do drzwi.

94. Wieszanie na drzewie głową do góry.

95. Wieszanie na drzewie nogami do góry.

96. Wieszanie na drzewie nogami do góry i osmalanie głowy od dołu ogniem zapalonego pod głową ogniska.

97. Zrzucanie w dół ze skały.

98. Topienie w rzece.

99. Topienie przez wrzucenie do głębinowej studni.

100. Topienie w studni i narzucanie na ofiarę kamieni.

101. Zadźganie widłami, a potem pieczenie kawałków ciała na ognisku.

102. Wrzucenie dorosłego w płomienie ogniska na polanie leśnej, wokół którego ukraińskie dziewczęta śpiewały i tańczyły przy dźwiękach harmonii.

103. Wbijanie koła do brzucha na wylot i utwierdzanie go w ziemi.

104. Przywiązanie do drzewa człowieka i strzelanie do niego jak do tarczy strzelniczej.

105. Prowadzenie nago lub w bieliźnie na mrozie.

106. Duszenie przez skręcanie namydlonym sznurem zawieszonym na szyi, zwanym arkanem.

107. Wleczenie po ulicy tułowia przy pomocy sznura zaciśniętego na szyi.

108. Przywiązanie nóg kobiety do dwóch drzew oraz rąk ponad głową i rozcinanie brzucha od krocza do piersi.

109. Rozrywanie tułowia przy pomocy łańcuchów.

110. Wleczenie po ziemi przywiązanego do pojazdu konnego.

111. Wleczenie po ulicy matki z trojgiem dzieci, przywiązanych do wozu o zaprzęgu konnym w ten sposób, że jedną nogę matki przywiązano łańcuchem do wozu, a do drugiej nogi matki jedną nogę najstarszego dziecka, a do drugiej nogi najstarszego dziecka przywiązano nogę młodszego dziecka, a do drugiej nogi młodszego dziecka, przywiązano nogę dziecka najmłodszego.

112. Przebicie tułowia na wylot lufą karabinu.

113. Ściskanie ofiary drutem kolczastym.

114. Ściskanie razem dwie ofiary drutem kolczastym.

115. Ściskanie więcej ofiar razem drutem kolczastym.

116. Periodyczne zaciskanie tułowia drutem kolczastym i co kilka godzin polewanie ofiary zimną wodą w celu odzyskania przytomności i odczuwania bólu i cierpienia.

117. Zakopywanie ofiary do ziemi na stojąco po szyję i w takim stanie jej pozostawienie.

118. Zakopywanie żywcem do ziemi po szyję i ścinanie później głowy kosą.

119. Rozrywanie tułowia na wpół przez konie.

120. Rozrywanie tułowia na wpół przez przywiązanie ofiary do dwóch przygiętych drzew i następnie ich uwolnienie.

121. Wrzucanie dorosłych w płomienie ognia palącego się budynku.

122. Podpalanie ofiary oblanej uprzednio naftą.

123. Okładanie ofiary dookoła słomą-snopem i jej podpalenie, czyniąc w ten sposób pochodnię Nerona.

124. Wbijanie noża w plecy i pozostawienie go w ciele ofiary.

125. Wbijanie niemowlęcia na widły i wrzucanie go w płomienie ognia.

126. Wyrzynanie żyletkami skóry z twarzy.

127. Wbijanie dębowych kołków pomiędzy żebra.

128. Wieszanie na kolczastym drucie.

129. Zdzieranie z ciała skóry i zalewanie rany atramentem oraz oblewanie jej wrzącą wodą.

130. Przymocowanie tułowia do oparcia i rzucanie w me nożami.

131. Wiązanie - skuwanie rąk drutem kolczastym.

132. Zadawanie śmiertelnych uderzeń łopatą.

133. Przybijanie rąk do progu mieszkania.

134. Przebijanie kołami dzieci na wylot.

135. Wleczenie ciała po ziemi, za nogi związane sznurem.

136. Przybijanie małych dzieci dookoła grubego rosnącego drzewa przydrożnego, tworząc w ten sposób tzw. „wianuszki".

Wymienione wyżej metody tortur i okrucieństw stanowią tylko przykłady i nie obejmują pełnego zbioru, stosowanych przez terrorystów OUN-UPA metod pozbawiania życia - polskich dzieci, kobiet i mężczyzn w męczarniach. Pomysłowość tortur była nagradzana. Sprawcy tortur i okrucieństw - tj. terroryści OUN-UPA - urządzali niekiedy makabryczne sceny, aby drwić i szydzić z ofiar. Na przykład: tułów z obciętymi rękami i nogami oraz obciętą głową ofiary, układali na „siedząco" pod ścianą zewnętrzną domu mieszkalnego, wystawiając je na publiczne „pośmiewisko". Czasami, rozwieszali jelita ofiary na ścianie wewnątrz izby z ukraińskim napisem - „Polska od morza do morza". Częstokroć, po dokonanej rzezi Polaków jeździli banderowcy powozem po wsi śpiewając i wiwatując przy akompaniamencie harmonii. Znany jest również przypadek zamordowania furtiana w kościele i obcięcia mu głowy oraz naigrywania się w ten sposób, że tułów banderowcy podparli z przodu i z tyłu ławką, a do rąk złożonych jak do modlitwy włożyli jego własną głowę. W innym przypadku, odrąbaną głowę ofiary dawali ukraińscy terroryści dzieciom do zabawy - kopania jej jak piłkę. Tortury psychiczne zadawane były na przykład rodzicom zmuszonym do oglądania szczególnie wymyślnych tortur zadawanych ich dzieciom lub dziecku..."

źródło: http://www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/wirtuoz/wirtuoz.html


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: 70 rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 13:45 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): niedziela, 4 września 2011, 22:14
Posty: 1637
Lipek napisał(a):
Dzień ten, kiedy to ukraińskie bandy UPA wymordowały kilka tysięcy Polaków (głownie podczas Mszy Św.) uznaje się za kulminacyjny moment Rzezi Wołyńskiej.

To nie całkiem tak . Nie wykluczam udziału UPA w Rzezi Wołyńskiej , jadnakże nie zapominajmy iż to tzw. sąsiedzi równie w bestialski sposób mordowali polskich sąsiadów .
Polecam książkę
Grzegorz Motyka
Od Rzezi Wołyńskiej po Akcję Wisła

Książka jest napisana bezstronnie co przy tak dramatycznych wydarzeniach jest nie lada sztuką . Motyka stara sie przedstawić wydarzenia jako obserwator , obiektywnie oceniający zbrodnie i winę lecz nie wymierzający kary.
Opowiada o początku konfliktu o represjach na Kresach Polski za czasów Rewolucji Sowieckiej , o I wojnie i polityce władz II RP wobec mniejszości ukraińskiej . Stara się wyjaśnić podłoże tej niewyobrażalnej zbrodni która osiągnęła swe apogeum na Wołyniu gdzie sąsiad mordował sąsiada.
A zakończyła sie Akcją Wisła , gdy odpowiedzialność zbiorowa dosięgnęła winnych i mniej winnych , bowiem niewinnych czarodziei na Kresach nie było .
Na wątku moim o Cmentarnych Wędrówkach jest post przedstawiający grób rodziny mojej koleżanki wymordowanej przez zwalczające się bandy .


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: 70 rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 13:49 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 20 lipca 2005, 19:50
Posty: 4663
Lokalizacja: Gútþiuda
pois napisał(a):
To nie całkiem tak . Nie wykluczam udziału UPA w Rzezi Wołyńskiej , jadnakże nie zapominajmy iż to tzw. sąsiedzi równie w bestialski sposób mordowali polskich sąsiadów .
.


Serio? :)

To kierownictwo UPA zaplanowało i przeprowadziło to ludobójstwo, co ma zresztą potwierdzenie w oficjalnych dokumentach, rozkazach oraz wspomnieniach. Ci tzw. "sąsiedzi" zazwyczaj w UPA byli lub z nią sympatyzowali. Chłopi sami z siebie nie chwycili za siekiery, piły i widły - mieli inspirację, ochronę oraz przywództwo w postaci bandytów Bandery. To było planowane ludobójstwo w imię chorej ideologii, a nie zbrodnia popełniona w wyniku wiejskich zatargów. Niektórzy historycy ukraińscy powiązani z UPA próbują te wydarzenia przedstawić jako "chłopską wojnę domową", co jest oczywistym kłamstwem.
Trzeba też pamiętać, że wielu Ukraińców ratowało Polaków przed bestialstwem swoich współbraci.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: 70 rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 14:07 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): niedziela, 4 września 2011, 22:14
Posty: 1637
Lipek napisał(a):
Serio? :)

Serio @Lipku , czytaj ze zrozumieniem .
Napisałam że nie wykluczam / nie umniejszam !!! udziału UPA i przywódczej roli OUN . Nie możemy jednak zapomnieć i o udziale "zwykłych " cywilów . Uważasz że " zwykli chłopi " robili nic ?
I nie wykluczam tego że wielu Ukraińców ryzykowało życie by ratować "sąsiada " . Jednakże sama ideologia UPA nie spowodowała tej niewyobrażalnie dzikiej " orgii" zbrodni , to nie nastąpiło nagle , ten konflikt tlił a od czasu do czasu wybuchał od czasów dawnych można powiedzieć Polski Szlacheckiej od czasów Jeremy ... i jeszcze wczesniej . Nie zapominaj iz to nie pierwsza przelana krew na Kresach .

Sporo dowiedziałam się jeżdżąc w Beskid Niski , mając za przyjaciół Łemków i Ukraińców. Czytając i słuchając . I słuchając ... zwłaszcza wspomnień , które co prawda są subiektywne lecz jednakże w pewien sposób ukazują prawdę tamtych dni . Nie zapominaj @Lipku iż u nas na Kaszubach jest sporo ludzi przesiedlonych z tamtych terenów w ramach Akcji Wisła .
Na 14 stronie Wędrówek jest grób rodzinny i pochowana jest tam młoda kobieta uznana błogosławioną / zapewne jako przedstawicielka wszystkich wymordowanych i zgwałconych kobiet na Kresach i Polek i Ukrainek .
Kłótnie na temat Zbrodni Wołyńskiej do jakich dochodzi i na niwie polityki i prywatnie szargają pamięć ofiar każdej ze stron .
Tu cytat
Cytuj:
Adamówka na Wołyniu
Cytuj:
betonowa płyta z sześciennym cokolem w centralnej części zwieńczonym krzyżem, na licu metalowa odlewana tablica o treści: ZGINĘLI ŚMIERCIĄ MĘCZEŃSKĄ/ W CZASIE II WOJNY/ JAN SZYNAL LAT 44/
FRANCISZEK DYNDAŁ LAT 24/ KAZIMIERZ DYNDAŁ LAT 20/ JULIA BUNIOWSKA LAT 19/ KAZIMIERZ BUNIOWSKI LAT 28/ FRANCISZEK BUNIOWSKI LAT 50/ PROSZĄ O MODLITWĘ. Powyżej, u podnoża krzyża, ustawiona jest tabliczka z tworzywa sztucznego: SŁUGA BOŻA/ JULIAN BUNIOWSKA/ 1924 - 1944/ ZAMORDOWANA PRZEZ WŁASOWCÓW/ W OBRONIE DZIEWICTWA I CZYSTOŚCI.
Całość otoczona jest betonowymi słupami połaczonymi łańcuchem.

viewtopic.php?f=79&t=106768&start=195


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: 70 rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 14:25 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
W zeszłym roku miałem przyjemność rozmawiać z pewną babcią na Wołyniu, która sama podeszła do gdy usłyszała język polski.
Jej wieś została zaatakowana przez AK w ramach akcji odwetowej.
W jej pamięci utrwalił się obraz Ukraińca uciekającego bryczką, który odmówił pomocy jej i jej siostrze, którego potem widziała rozstrzelanego przez Polaków.
Mówiła, że Lachy dobre były bo samych mężczyzn rozstrzelali a kobiet i dzieci nie ruszyli.
Co chwile powtarzała, że to straszne czasy były gdzie ludzie powariowali.

Myślę, że dziś na tych terenach Ukraińcy mają totalny bałagan w głowach.
Na jednym placu obok siebie można zobaczyć pomniki Armii Czerwonej i UPA pod którymi złożone są kwiaty.
Pokazywałem na forum zdjęcie takiego obelisku poświęconego bohaterom ukraińskim, gdzie sporo z nich ubranych jest w mundury wojska polskiego z okresu II RP.
Pamiętajmy też, że problem "świadomości UPA" dotyczy tylko kawałka zachodniej Ukrainy.
Przemieszczając się na południe lub wschód tego kraju stosunek do UPA jest obojętny lub nawet wrogi.

Osobiście mam podobne odczucia jak babcia, z którą rozmawiałem.
Nie ma słów, które by tłumaczyły to co się stało na Wołyniu i Polesiu.
Wielka szkoda i żal, że wspólnie nie tworzyliśmy w przeszłości Rzeczypospolitej Trojga Narodów za to społeczeństwa nasze zostały wciągnięte w zarazę własnych nacjonalizmów.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: 70 rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 14:41 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 20 lipca 2005, 19:50
Posty: 4663
Lokalizacja: Gútþiuda
Pois,

Przecież piszemy o tym samym. Ja tylko twierdzę, że bez ideologicznej podwaliny oraz pomocy organizacyjnej UPA/OUN nie doszłoby do tej rzezi. Z UPA wyszła iskra, która podpaliła Wołyń, Galicję Zach., Polesie. Oczywiste jest, że chłopi mordowali tak samo jak członkowie oddziałów UPA. Tylko co to zmienia?

Zaszłości historyczne oczywiście miały wpływ na te wydarzenia, ale w żaden sposób nie usprawiedliwiają ludobójstwa. Co ciekawe, podobne sugestie w odniesieniu do Holokaustu (Żydzi sami byli sobie winni) skutkują automatycznym przyklejeniem łatki antysemity i powszechnym ostracyzmem (vide prof. Jasiewicz).

Jacek :1
Dodam tylko, że w kręgach ukraińskiej polityki najbardziej zagorzałymi krytykami UPA (czyli teoretycznie naszymi sprzymierzeńcami) są komuniści, którzy Katyń uważają za zbrodnię niemiecką, a Stalina i ZSRR za największe szczęście ludzkości. Ot, taki paradoks.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: 70 rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 15:13 
Offline
Chorąży
Chorąży

Dołączył(a): czwartek, 26 stycznia 2012, 14:26
Posty: 125
Abstrachując od faktu czy to robili zwykli sąsiedzi czy regularne oddziały OUN-UPA. Przeraża i woła o pomstę do nieba forma zadawanych cierpień.
Najzwyklejsze barbażyństwo dokonane przez dzikich, pogan, buszmenów, a w tym przypadków czerń ukraińską. Od czasu ujawnienia tych zbrodni, a zwłaszcza ich formy nie moge przejść do porządku dziennego nad nacją ukraińską.

A co najciekawsze, że na tych terenach w dalszym ciągu żyje sporo tych ludzi i ich potomków bedących niejednoktotnie świadkami. I najprawdopodobniej w dalszym ciągu zdolnych do takich czynów. Takich cech się nie nabywa. To trzeba mieć w genach.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: 70 rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 16:10 
Offline
Złosliwy Nieludzki Doktor

Dołączył(a): piątek, 15 marca 2002, 01:00
Posty: 2242
Opisy zbrodni na Wołyniu, bo zbrodnie były i to okrutne niczym jak pisze Pois nie odbiegają od innych w kwestii okrucieństwa, wystarczy przeczytać dokumenty opisujące rabację Szeli w 1846 roku, tam w ciągu paru tygodni mogło dojść do zamordowania kilku tysięcy osób. Nie z rąk Ukraińców, Rosjan, tylko Polaków...
Oczywiście jak każda rzeź tak i Wołyńska tragedia była zainspirowana przez OUN/UPA, ale mordów dokonywali jak pisze Pois sąsiedzi na sąsiadach. Tak samo Szela - inicjatorem był Wallerstern - Austriak ale wykonawcami niestety rodacy. Zbrodnia to zbrodnia, jej okrucieństwo przeraża, ale nie wszystkich wymordowali striwci UPA. A książkę G.Motyki równiez polecam, to nasmowicie obiektywna pozycja literatury, podobnie jak wszystkie jego książki - ogrom obiektywnie przekazywanej wiedzy i faktów, bez wybielania. Byłem na Ukranie w lutym br. Lwowszczyzna jest bardzo nacjonalistyczna, flagi czarno-czerwone w mieście nawet w samochodach to rzecz normalna. Kijowszczyzna - raczej odżegnuje się od nurtu nacjnalistycznego. Na zakończenie wycieczki w sumie urzędowej zaproszono nas na obiad oraz na zwiedzanie ziemianki - bunkra UPA, przyznam że miałem mieszane uczucia, prawdę powiedziawszy zaproszono nas chyba tylko po to by sprawdzić jak zareagujemy. Dla nich to bahaterowie, dla nas bandyci. I to się chyba nie zmieni juz nigdy.

dodam kilka zdjęć z tego UPOwskiego bunkra, przyznam że zdjęcia są słabe jakościowo robione ,,głupolem" ale robią i tak wrażenie.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: 70 rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 17:29 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 19 kwietnia 2011, 13:23
Posty: 1359
Lokalizacja: Mazowsze
Oglądałem wczorajszą dyskusję w programie 1 TVP Piotra Kraśko pt Na pierwszym planie oraz polski film z 2008 roku pt Było sobie miasteczko.
Na zakończenie publicystyki ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski w mocnych słowach podsumował dyskusję - odniosłem wrażenie, ze użyte przez księdza argumenty były tak trafne, że osoby w studio nie podjęły dyskusji, a w filmie dwie informacje wręcz mnie powaliły. Pierwsza to ta, że Polaków w jednym przypadku ostrzegł najstarszy członek rodziny (mniej więcej słowami) - moi synowi coś złego szykują - a tamci Ukraińcy przez ok 20 lat np brali wodę - tak zwyczajnie, po sąsiedzku...
Drugi przypadek, to gdy występujący w filmie Krzesimir Dębski wspominał Dziadka i Babcię, którzy żyli w tytułowym miasteczku, wśród Ukraińców, pomagali im jako lekarz i pielęgniarka z wiedzą medyczną, a tamci osobnicy w "podzięce" zabili Ich. Pan Dębski wspomniał, że po latach dowiedzieli się, że całujący w rękę na powitanie Matkę miejscowy Ukrainiec prawdopodobnie brał udział w mordzie... A rodzina Dębskich pomagała tamtej rodzinie, także gdy po wypadku jedna Ukrainka w comie leżała w szpitalu...
Historią jest jedna, a interpretują ją ludzie. Uważam, że Polacy mają prawo do oceny tamtych działań, a Ukraińcy obronę poczynań swoich pobratymców z tym, że cytując Szewacha Weiss - zachować trzeba chronologię i proporcję i nie Polacy mają być adwokatami Ukraińców. Niech sami się bronią...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: 70 rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 17:58 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): sobota, 19 lutego 2011, 14:39
Posty: 4407
jarolud napisał(a):
Takich cech się nie nabywa. To trzeba mieć w genach.



Bzdury piszesz i historii nie znasz.Prem ci napisał o rzezi szlachty w wykonaniu polskich chłopów.O bestialstwach własowców w Powstaniu Warszawskim słyszałeś?O czetnikach ?A o wojnie domowej na Bałkanach,gdzie trofeum były obcięte uszy i wydłubane oczy i to nie tak dawno temu słyszałeś?
Wystarczy dobry moment,przywódca ,cel i człowiek się w bestię zamienia.I geny nic do rzeczy nie mają


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: 70 rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 18:25 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 19 kwietnia 2011, 13:23
Posty: 1359
Lokalizacja: Mazowsze
Fortus napisał(a):
...Historią jest jedna, a interpretują ją ludzie. Uważam, że Polacy mają prawo do oceny tamtych działań, a Ukraińcy obronę poczynań swoich pobratymców z tym, że cytując Szewacha Weiss - zachować trzeba chronologię i proporcję i nie Polacy mają być adwokatami Ukraińców. Niech sami się bronią...

Skończyłem właśnie rozmowę z kolegą, który jeździł na Ukrainę. Zwrócił mi uwagę na dwie sprawy. Po pierwsze - patrząc na mapę dzisiejszej Ukrainy tereny, których te ludobójstwo dotyczy widać, że to procentowo mała część tego państwa. Po drugie - po powrocie sowietów duża część upowców czy banderowców trafiła na Sybir lub dostała kulę w łeb, gdyż zabijali nie tylko Polaków, ale także Rosjan i Żydów - a tego nie puszczono płazem. Trzeba także pamiętać, że w przypadku mordów na ludności cywilnej dochodziło do rabunków, a co za tym idzie w sotniach lub kureniach było sporo cennych przedmiotów. Zostały często ukryte, a teraz podobno potomkowie upowców starają się je odnaleźć, mordując się nawzajem...
Ludobójstwo na Kresach jest ważne dla Polaków, dla Ukraińców to wstydliwy temat...

Ps Był taki film, stary bo stary - "Wilcze echa"


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: 70 rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 18:47 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): sobota, 19 lutego 2011, 14:39
Posty: 4407
Fortus napisał(a):
i nie Polacy mają być adwokatami Ukraińców. Niech sami się bronią...



Pełna zgoda.Natomiast obrzydzenie mnie ogarnia jak widzę naszych polityków. Nic świętego dla nich wszystkich nie ma.Nawet nad grobami się kłócą :n

troszkę "skróciłem" J


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: 70 rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu
PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 19:02 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): piątek, 10 sierpnia 2007, 18:37
Posty: 798
zdzicho napisał(a):
Fortus napisał(a):
i nie Polacy mają być adwokatami Ukraińców. Niech sami się bronią...



Pełna zgoda.Natomiast obrzydzenie mnie ogarnia jak widzę naszych polityków. Nic świętego dla nich wszystkich nie ma.Nawet nad grobami się kłócą :n

troszkę "skróciłem" J


bo nasi politycy zamiast sie zając przyszłoscia Polski to tylko babrza sie w przeszłosci.. i takie efekty mamy... juz niedobrze sie robi od tego...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL