|
Cytuję za Kurieram Szczecińskim z dn.22.02.2005 :
Tekst: Miroslaw Ławrynow:
(fragmenty)
-Ostatnich Rosjan żegnałem na rampie w Bornem Sulinowie-mówił Konrad Olstowski. -Pochodzę z Grudziądza, a przygnało mnie tu życie i ciekawość. Dla mnie i dla wszystkich, którzy byli tupierwsi, miało to być eldorado. Wielu nie wytrzymało i wróciło do siebie. Ja zostanę do końca.
Mieszkańcy z bagnetami
Pierwsze dni w tajemniczym miasteczku, które z dnia na dzień pojawiło się na mapie Polski, przypominały panu Konradowi losy polskich pionierów zasiedlających po wojnie ziemie zachodnie i północne... Było tak samo, albo i... gorzej. Wieczorami, na głownej ulicy miasta oświetlonej tylko kilkoma lampami, widziało się ludzi z bagnetami w dłoniach.....
Broń miała odstraszać ciekawskich i ewentualnych napastników. K. Olstowski też chodził uzbrojony i do dzisiaj jest pewny, że noszona na widoku broń, nie była jedyną jaką tu posiadano.....
Zachodniopomorskie eldorado
Ludzi, którzy przyjechali tutaj jako pierwsi, ogarnął amok szukania skarbów....
Szukali wszyscy i wszystkiego. Tak zresztą jest do dzisiaj. Przy czym w okresie wakacyjnym poszukiwaczy przybywa.
-Ja też szukałem. Nawet miałem taki okres, że przez rok mieszkałem w bunkrze-opowiada pan Konrad.
-Ludzie wykopywali dużo różnych rzeczy, przeważnie poniemieckich militariow, bo przed wojnąbyło Borne Sulinowo przygranicznym miasteczkiem wojskowym......
Czy trafił ktoś na coś wielkiego, oficjalnie nie wiadomo, ale już za wielkie znalezisko uważano pojedyńcze egzemplarze porcelany Rosenthal, którą ta znana firma wykonała kiedyś dla kasyna Gross Born. Mało kto bowiem wie, że nieznane szerzej miasteczko , trzy razy odwiedził Adolf Hitler. A swoje wille mieli tutaj m.in. Ewa Braun, jego kochanka w tamtym okresie i Heinz Guderian, twórca pancernej potęgi III Rzeszy. Stąd też nie powinna dziwić nikogo droga porcelana w takim miejscu......
...-Jest tu jeszcze do trafienia wiele-zachęca K Olstowski-I jak się komuś poszczęsci, to wyjedzie z tąd najnowszym mercedesem. Eldorado tu było i jeszcze jest, ale już nie na wierzchu
Swoje przekonania pan Konrad opiera m.in. na niezbadanych rozległych podziemiach, które ostatnio odkryli z kolegami. Ma też wytypowanych kilka miejsc, w których spodziewa się znaleźć coś cennego ale jeszcze czeka z ich eksploatacją bo.....
Miejsce na ziemi
- Gdybym nawet trafił to co chcę, to i tak nie zmienię swego trybu życia- zapewnia. -Tu jest moje miejsce na ziemi.... Tu czuję się naprawdę wolny.
Takich jak on jest tu wielu, a w Kłominie chyba większość.....
Teraz mam pytanie do grona szanownych forumowiczów:
1. Kto z was zakosztował Bornego ( kto wyjechał nowym mercedesem nie będę pytał)
2.Kto z was słyszał o tajemniczhch podziemiach Bornego.
3.I ostatnie : Czy ktoś z was może mieszka w Bornym Sulinowie lub okolicach i może dodać coś do tematu, tzn. potwierdzić lub obalić mity i legendy o tajemniczych podziemiach lub osobiście zna pana Konrada :que :que :que
|