 |
| Chorąży |
 |
Dołączył(a): niedziela, 20 marca 2005, 20:51 Posty: 138 Lokalizacja: Hej , Mazowsze
|
|
HEHEHE . :666 :666 :666
Tak poważnie to u mnie sprawa z nowymi miejscówkami wygląda tak:
- Wstaję rano , robię przedziałek grzebieniem na głowie i ....... już jestem po fajrancie :yay
- Piję kawę i z zamkniętymi oczami wskazuję na mapie miejsce w które się dzisiaj udam :jump
- Dopijam kawę , biorę sprzęt i cichuteńko na palcach wychodzę z domu żeby żona nie wyniuchała co knuję. :666
- Jadę i szukam .Jak coś wychodzi to zostaję i szukam parę dni z rzędu , a jak nie to jadę dalej.
- o godzinie 16 ej dzwonię do żony i mówię że właśnie wracam z Krakowa lub Gdańska ( byle daleko od Wawy )z ważnego spotkania i będę w domu koło 20.30
- około 19.30 zbieram się z miejscówki,przebieram w cywilne ciuszki,i grzeczniutko i pokornie wracam do domciu na przygotowaną kolację przez kochającą żonę.
Trochę przesadziłem ,ale pare razy już mi się tak zdarzyło.
A jeśli chodzi o wspólny wypad to możemy się gdzieś razem wybrać. Jak najbardziej.
pozdrawiam
|
|